XOne nawet w połowie nie osiągnie takiego sukcesu.
No bez przesady jak gość ma dostać 150 zł to niech lepiej sobie zostawi i zastanowi się czy w ogóle jest sens oddawać konsolę za półdarmo.
Jest to zwykłe piractwo, szkoda na to pieniędzy sam kiedyś kupiłem grę z Allegro a po roku od zakupu odezwała się do mnie policja w sprawie naruszenia praw autorskich, zresztą pomyśl logicznie za taką cenę nie ma możliwości kupienia oryginalnego office.
Po drugie poniższy opis sprzedawcy potwierdza tylko, że jest zwykłym Januszem kombinatorem
Podstawa prawna:
TSUE - Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej - Najwyższy organ w Unii Europejskiej.
Zgodnie z wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości UE z 3 lipca 2012 r. w sprawie C-128/11 art. 4 ust. 2 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/24/WE z dnia 23 kwietnia 2009 r. w sprawie ochrony prawnej programów komputerowych należy rozumieć w taki sposób, że drugi nabywca licencji, podobnie jak każdy następny, mogą się powołać na przewidziane w art. 4 ust. 2 tej dyrektywy wyczerpanie prawa do rozpowszechniania, a w konsekwencji są uprawnionymi nabywcami kopii programu komputerowego.
Generalnie to najpierw skontaktowałem się z Allegro, żeby dowiedzieć się co w ogóle kupiłem bo na początku przez telefon dowiedziałem się tylko, że sprawa dotyczy zakupy gry na PS4, jako że kupuje tylko wersje pudełkowe myślałem że gość po prostu komuś nie wysłał jakieś gry i oto cała sprawa się toczy, dopiero po odpowiedzi z Allegro przypomniałem sobie, że raz w życiu kupiłem u niego rok temu nie grę a dostęp do konta a jak wiadomo gier na PSN nie można kupić w postaci klucza a jedyną możliwością nabycia wersji cyfrowej jest sklep PS Store. Nie zamierzałem udawać głupka, że nie wiedziałem co robię pytania dotyczyły czy znam osobiście gościa, ile zapłaciłem za usługę, jak długo działała, czy pobrałem grę na dysk no i generalnie wyjaśniłem na czym ten zakup polegał. Nikt do końca mi nie wyjaśnił o co toczy się sprawa ani kto ją zgłosił. Czekam na dalszy rozwój wydarzeń i postanowiłem zapytać bo być ktoś spotkał się z podobna sytuacją? Wiemy przecież jaka patologia jest na
Allegro z tymi grami cyfrowymi na PS4 i osobiście też mnie to w kurza pytanie tylko czy jako szarak, który raz coś kupił głównie z ciekawości na czym ta oferta polega też będę miał z tego jakieś problemy.
Gry w wersji cyfrowej sprzedawane na Allegro są bardzo popularne w szczególności mam na myśli oferty typu dostęp do konta steam, origin czy psn. W przypadku Steam są to ceny rzędu kilku złotych a w przypadku PSN gra kosztuje powiedzmy 120 zł zamiast 200 tak jak w wersji pudełkowej, oczywiście wiadomą sprawą jest, że nie warto tego kupować bo te gry są po prostu tak samo legalne jak te za darmo ściągnięte z torrenta i tutaj pojawia się moje pytanie, mianowicie jakiś rok temu nie byłem pewien czy gra, którą chciałem wówczas zakupić jest warta wydania pieniędzy i postanowiłem skorzystać z oferty Januszy biznesu i zakupiłem dostęp do konta PSN z grą na kilka dni w celu przetestowania jej.
Wczoraj bardzo się zdziwiłem gdyż zadzwoniła do mnie policja i byłem przesłuchiwany w charakterze świadka w postępowaniu dotyczących naruszenia praw autorskich przez sprzedawce, i tutaj pojawia się moje pytanie co może mi grozić za zakup takiej gry? Czy tylko sprzedawca ma problem czy kupujący też? Wiem, że na karcie policjant miał kilkanaście osób, które kupiły w ten sposób inne gry, więc sprzedający musiał po prostu robić to często, z mojej strony był to jednorazowy zakup zawsze kupuję gry w pudełkach niemniej nie wiem czy mogą mi grozić z tego powodu jakieś konsekwencje.