Chyba wszędzie to działa podobnie - takie same praktyki mają w UK - kiedyś siostra robiła ma zakupy i wysłała paczki, ale teraz kompletnie się to nie kalkuluje. Zawsze obserwuje ceny już na kilka tygodni wcześniej, żeby wiedzieć, czy towar, który mnie interesuje nagle nie podrożał. Kilka razy udało mi się kupić taniej, ale wiadomo, że nie są to jakieś wielkie zniżki. Lepiej jednak kilkadziesiąt złotych zaoszczędzić, niż nic. Już powoli pojawiają się pierwsze oferty ;)