Kupiłbym im The Sims, bo może w końcu udałoby się moim rodzicom stworzyć szczęśliwy dom, gdzie każdy ma prawo głosu i każdy może liczyć że zostanie wysłuchany. Chociaż obawiam się że mogliby kazać simowym dzieciakom pływać i jednocześnie zabieraliby drabinkę z basenu.
Odpowiadam jegomościowi, że jeszcze się waham, a mój wybór zależy od tego kto ma lepsze mapy okolicy.
„Przy okazji - jestem głodny, proszę dużego hot doga z sosem czosnkowym”