Bez kitu. Ludziom wydaje się chyba, że speedrunnerzy robią to wszystko za pierwszym podejściem.
"Utarło się, w całej dziwności słów, które teraz przeczytacie, że speedrunning to “granie dla słabych”. Niezależnie, czy gra jest platformówką z nikłą fabułą, czy skomplikowanym RPG, grono ludzi twierdzi, że speedrun to unikanie większości rozgrywki w celu jak najszybszego odhaczenia gry z listy “do przejścia”."
Full Metal Retard
"Czyli, prościej mówiąc, spędził z grą o wiele więcej czasu, niż było mu potrzebne do jej jednorazowego ukończenia."
Ku***... Rewolucja!
Niezły wpis daje okejke.
Boże jaki ty masz tok myślenia to, aż głowa boli. W RE6 prawie w każdej kampani to jeden wielki rozpierdol. Full auto, wszędzie wybuchy, spadające heli i samoloty, czołgi bewupy. Czas rozgrywki nie ma tutaj nic do rzeczy. Jeśli przechodziłeś tą grę 25h to chyba na alt tab. Szukałem w niej każdej popierdułki i zajęło mi to 10h+ mniej.
Raczej prosty temat. Nikt sobie nie poradzi z wysoko postawioną poprzeczką. Poza tym muszą się liczyć z możliwością kiepskiej sprzedaży, co wcale nie jest takie niemożliwe.
Najbardziej to mnie właśnie kręci w tego typu grach. Eksploracja i szukanie fantów. Bieganie w po kilkadziesiąt minut po lesie w niepewności czy zaraz nie dostanie się kuli. W zasadzie grałem tylko w mody do Army II, ale trochę mi się znudziło, więc teraz miele w dominacje.
Ukradłem żeby sprawdzić co jest 5. Straszne problemy techniczne. Warpowanie, klatkowanie, doczytywanie na pc ofc. Poczekam sobie cierpliwie na wszystkie epizody i rozwalę z kumplem w coopie.
RE 5/6 w mercenaries grało się fajnie. Ostatnio mieliśmy mielić, ale ten bydlak usunął z dysku :( W ogóle RE6 to beka jak 150 :D Już takie COD, ale to ciągle RE i coop. Niepisana moja ulubiona zasada, jeśli w jakiejś części RE pojawia się śmigłowiec lub samolot, to możesz być pewien, że zaraz się o coś rozbije :D
Killzone pierwszy na podzielonym ekranie to mistrzostwo świata. Bardzo ciężki i brudny klimat. Spędziłem trochę godzin z kumplem na PS2. Ostatnio kupiłem sobie po taniości PS3 i męczę K2. Nie robi już takiego wrażenia jak K1, czy Black na PS2, ale wciąż ma ten klimat. Generalnie z Killzonem jest jak z Halo, albo go kochasz, albo nienawidzisz.
Nie tam, żeby coś tam, ale cieszę się, że odchodzi. Najsłabsze ogniwo TVGry i jeszcze ten błazen Hed, który swoją drogą robił kiedyś fajne materiały, ale chyba mu się w dupie poprzewracało. Dell jak jeszcze robił materiały w duecie z Krzyśkiem, to dawał radę. No offence ofc.
Co by nie było życzę powodzenia i inne takie duperele!
Nie czytam bo przymierzam się do tego filmu od jakiegoś czasu. 31 talarów na alegroszu.
Dam Ci lajka bo mnie nie wkur*****!
Prawdopodobnie nie skuszę na Evolve, ale gierka wygląda spoko. Wiadomo czy będzie jakaś opcja gry z botami? Czy będę musiał mieć zawsze ekipę ew. grać z randomami?
Dzisiaj pół dnia beka z kumpla za mecz ze Swansea ^^ Całkiem zabawna sytuacja bo każdy kibicuje komuś innemu. Ja LFC, pierwszy zią AFC, drugi ManU. W każdym meczu 2:1 ;)
Medala 2010 wspominam bardzo przyjemnie, ba nawet czasami odpalam sobie multi, które jest dla mnie bardzo przyjemne. Szczególnie wspomniana "misja bojowa". IMO mała różnorodność w kustomizacji naszego wojaka, jest dla mnie zaletą (gdzieś już o tym pisałem). Co do MoH Warfighter mogę powiedzieć tylko tyle, że ma bardzo słabą kampanie, którą ukończyłem z bólem. W multika nie grałem, bo grałem na xboxie, a tam multi odwiedzałem tylko w Halo Reach. Jak zawsze świetny wpis.
Mephistopheles +1 - Każdy się srał, że WZ był za brutalny itp. No kuła, a jaki był Punisher?! Dla mnie najlepszy filmowy Punisher.
U mnie Ubisoft będzie już zawsze na shit liście za zarżnięcie takich marek jak Rainbow Six, Ghost Recon i Silent Hunter.
+1 za R6 i Ghost Recon są u mnie na czarnej liście. Zresztą nigdy się z tym nie kryłem.
Problem z grami na PSP jest taki, że zdecydowana większość to IMO średniak i gorzej.
Zresztą o ile pamiętam pierwszy Ghost nie miał słabych misji, szczególnie w podstawce.
Wiele jest takich misji, ale tylko przeczytałem "najlepsze" i pierwsza myśl - Ghost Recon Zebra Straw!
Przecież "Movie 43" to świetna mieszanka w stylu "South Park" i "Jak złamać 10 przykazań".
Wszystkie zmiany na plus. Najlepsze to Loot 2.0, zmiany w skillach i gra w końcu działa płynnie. Teraz mam stabilne 30+ fps, a nie jak wcześniej 80 i każde użycie skilla kończy się fps dropem.
Myślałem, że ta stronka wyskakuje w przypadku, wchodzenia na strony porno. Tylko skąd pojawił się u mojej siostry na lapie? Nie ważne. Dzwoni do mnie i mówi: "no wyskoczyła mi ta strona z policja itd., zrobiłam hard reset i lapek działa normalnie". Kiedy ja miałem z nią problem, zrobiłem dokładnie to co ona. Później skan Malwarebytes. Podobnie jak Sasori byłem zaskoczony, że ESET nic nie wykrył.
Oglądałem wszystkie, ale nie będę się zagłębiał w to, który jest najlepszy. Wszystkie są świetne ofc! Taksówkarza można było obejrzeć ostatnio na CBS Europa/TCM. Co drugi dzień leciał :D
Kolejny wpis o tym, że kiedyś było lepiej? Uwielbiam je... Tak na serio to naprawdę je uwielbiam! Bo kiedyś było lepiej! :) sebogothic dobrze pisze. Gracze doprowadzają do takich sytuacji. Oblookajcie sobie trailery u bartha, jest nadzieja!
@Up - czy ja wiem. Raczej ciekawe spostrzeżenia. Zabranie tym grom elementów RPG robi z nich stare klasyczne gry, za którym "wszyscy" tak tęsknią i kochają.
BTW Ciekawa sprawa. Lara która zabija pierwszego człowieka (prawdopodobnie pierwszy raz trzyma broń w ręku, po kilku dniach (in game) siada sobie przy ognisku i modyfikuje karabin czy inne bronie. ;)
Jak wielu nie mam nic przeciwko elementom RPG w grach innych niż cRPG. Jednak cały czas mam na uwadze fakt, że kiedyś MP shootery nie potrzebowały takich elementów, żeby przyciągnąć graczy przed monitor. Dawno nie robiłem z kumplami lamparty (tak się u nas mówi), ale jak robimy to najczęściej gramy w pierwszego COD, czy jakieś inne Half Lajfy, chociaż mamy możliwość grania w nowe tytuły. Kiedyś wybierało się klame ze względu na preferencje i nie zalewało się for pytaniami "która klama najlepsza, bo kce łatwiej zabijać". Może się czepiam, ale wprowadzenie tych elementów skutecznie odepchnęło od wszelakich multiplayerowych strzelanek.
[14] - dobrze prawisz, te elementy zdecydowanie lepiej pasują do gier osadzonych w otwartym świecie. Odblokowanie super klamy/umiejętności na koniec gry, żeby nacieszyć się nią przez moment, zanim pojawią się napisy końcowe... So much fun ;) Chociaż takie Army of Two było liniowe, a świetnie sobie z rozbudową klamek poradziło...
EDYTA: Medal of Honor z 2010 roku - elementów do klamek i samych klamek jest mało, co mi bardzo pasowało. Prawdopodobnie multi, które najbardziej mi się podobało ostatnimi laty, w kategorii modern shooterów.
Fabularnie FC3 leży i kwiczy. Ciekawych bohaterów można wymienić na palcach jednej ręki (Vaas, Buck, Dr. Earnhardt, Becker i może ktoś jeszcze). Wszystko inne było w porządku. Satysfakcjonująca rozgrywka, feeling strzelania niczym z jedynki, piękna wyspa, przynajmniej dwie możliwości prowadzenia rozgrywki, eksploracja i zadziwiająco niskie wymagania sprzętowe :)
Co do FC4 nie chce spekulować, niech mnie pozytywnie zaskoczy jak 3. Dodać jakieś fajne ficzery i ciekawszą fabułę.
Zdecydowanie RTCW, oraz Hidden & Dangerous 2. Na uznanie zasługują też Dead Space 3, Icewind Dale I & II, Lost Planet, Bad Comapny 2 i jakby się zastanowić to za dużo żeby wymieniać.
Czyli warto, tak? Bo Marka Wahlberga wręcz uwielbiam, a na film gdzie wciela się w żołnierza trzeba było czekać od 1999 roku.
AVGN jest świetny. Oglądam go od dawien dawna. Kiedyś miałem ustawiony utwór z intra na dzwonek w telefonie, a i na MP3 jeszcze trzymam ten kawałek.
Jutro oblookam. Teraz idę spać, ale z tego co piszesz śmierdzi hipokryzją, a ta to już codzienność.
W odpowiedzi na Twoje pierwsze dwa pytania. Symulator aborcji, ewentualnie ginekologa. Co do samego tekstu. Na serio nie potrafisz sobie odpowiedzieć na ostatnie pytanie? Skoro coś się sprzedaje to znaczy, że ma swoją grupę docelową i ktoś to kupuje. Poza tym skąd masz takie info, że twórcy tych gier taplają się w kasie? Generalnie zawiodłem się na tym bzdurnym wpisie.
Infernal Affairs vs. Infiltracja - obydwie produkcje wspominam bardzo pozytywnie! Infiltracje oglądałem jako pierwszą. Później dowiedziałem się o oryginalnej produkcji. Natknąłem się na nią jakoś w TV i nie żałuję.
Szczerze to mnie wku**** ta reklama. Zaraz obok reklamy nikoret i wonga.com z tym gibającym se dziadkiem. Co mnie tak w niej wpienia? Głos tego podjaranego kolesia i generalnie jako całość.
Fajny wpis. Możesz też napisać o tym co w COD jest kompletną bzdurą (np. Tirpitz). Od Stephena mam "D-Day", "Most Pegasus" i "Kompanie Braci". Świetne książki.
117 - 15-20 nie jestem pewien, dlatego ich nie liczyłem. Podejrzewam, że je widziałem jak byłem młodszy. Wtedy człowiek chłonął wszystko co było w TV :)
Darth Mario +1 I jeszcze te bzdury jakie nam wciskają na temat tłumików w skradankach i ogółem w grach...
Przemyślałem to archetypowy pasuje nawet lepiej. Ciężko się myśli po meczu Polaków ;)
Z tą optymalną trasą to dojebałeś. Przecież to rozwiązanie było już w SuperBike 2001 i głównie służyło do nauki jazdy. Ścigałki typowo torowe dopiero rozkwitały i nie każdy był w stanie opanować hamowanie w odpowiednim momencie. W Hitmanie o ile dobrze pamiętam 6 zmysł na wyższych poziomach trudności był ograniczony, a na najwyższym w ogóle nie dostępny. BTW chodziło Ci o archetypowy styl czy archaiczny?
Biocock - fajny klimat i dobry gameplay. Odstawiłem ze względu na monotonność.
Dragon Age: Początek - Najpierw grałem na konsoli (wielki błąd), a później pożyczyłem od kumpla, żeby poczuć się jak w Baldursach. Bardzo się rozczarowałem. Pewnie dlatego, że szumnie zapowiadany następca BG, nie był tym czego się spodziewałem i o ile pamiętam strasznie mnie nudził.
Batman: Arkham Asylium - niby wszystko jedwabiście, a tak bardzo mnie nie wciągnął, że poleciał na półkę.
Mirror's Edge - Gra z czasem zaczęła mnie po prostu wkur****.
Black Cocks II - dla jednych wypas, dla mnie słabiutka strzelanka. Bardzo lubiłem kampanie w poprzednich COD, tutaj nie mogłem wytrzymieć nawet do 1/3.
Crysis 3 - niby taki jedwabisty, a gameplay wyglądał tak, że lecimy sobie tunelem do otwartej strefy. Tam się szczelamy, następnie lecimy tunelem do następnej otwartej strefy i tak do za*****.
Skyrim - lepiej bawiłem się przy Oblivionie. Mam też trochę inne podejście do cRPG.
Wiedźmin 1 i 2 - sam nie wiem... Do jedynki zrobiłem dwa podejścia. Zawsze odpadałem w 3 akcie. Na dwójkę miałem chyba za słaby sprzęt, ale wszystko tam grało jak trzeba.
Risen 1 - Kilka/kilkanaście pierwszych godzin było fajne. Później machałeś mieczem na lewo i prawo i jechana. W sumie kumpel mnie przed tym ostrzegał.
Dishonored - Na początku wow i takie tam. Później mnie znudził i tyle.
Castelvania LOS - oczarowała mnie ta gra swojego czasu. Odstawiłem na półkę i zrobiłem sobie od niej przerwę. Później pożyczyłem kumplowi i zapomniałem o niej, a konsola już sprzedana.
Fallout NW - Irytujące rozwiązania w stylu liczby w nawiasach, pokazujące ile nam potrzeba skilla, żeby coś fajnego się stao i w ogóle za ten silnik z Obliviona czy tam Skyrima...
Pewnie mógłbym tak wymieniać bez końca. Teraz kupuje głównie Humble i jakieś obniżki z Łowców gier i CDP.pl. Nie wykładam kasy na nowe tytuły AAA bo mi szkoda sosu. Zresztą nie wyszło ostatnio nić co by mnie podjarało.
BTW mam chyba deja vu, albo ktoś już robił taki wpis.
Bez kitu. Cała reszta jest taka nudna. Gameplaye, zwiastuny... Bieda jak 150. Spadam pograć w Baldura.
Generalnie to wybrałem Niemców, Amerykanów i Brytyjczyków ze względów historycznych. U mnie nie chodzi o braterskość, czy inne patosy. Lubię maszyny tych nacji i nimi gram :) Tak samo było w WOT. Mimo, że Tygrys był z ku**** to i tak nim grałem, a dawał mi dużo funu :)
Ja sobie odpuściłem Japońców i Ruskich. Najwyższy lvl mam u Niemców (zaraz 11) i USA (zaraz 10). Nie spieszy się za bardzo latać jetami, a tłokowce sprawiają mi dużo frajdy i są tanie w eksploatacji. Gra cierpi na dużo niedoróbek i pewnie długo nie wyjdzie z fazy beta testów.
Na tą chwilę gram dużo mniej, bo mam problemy ze sprzętem i wyłącznie w trybie HB. Podobno samoloty lepiej expi się na AB, ale za Chiny Ludowe nie wrócę do tego trybu. Z czasem robi się strasznie męczący i oczojebny ;) Nie tam, żebym czuł się lepsiejszy od innych, gram mało, a skill nie rośnie i strasznie cieniuje (czasami mam tam jakiś przebłysk). Wolę też bardziej wymagającą rozgrywkę.
Nie mogę doczekać się aktualizacji wprowadzającej siły naziemne. Po traumatycznych chwilach jakie spędziłem kilka aktualizacji temu w WOT, potrzebuję solidnej i przyjemnej rozgrywki jednostkami pancernymi.
Chyba pisałeś ten tekst za karę. ;) Pitu, pitu, samoloty, pitu, pitu, za darmo, pitu, pitu, ładna grafa, pitu, pitu, zagrajcie... No offence ;)
Spoko na maxa! Widziałem jak u Frieddiego W. grali po kablu. Trzeba się przyzwyczaić do sterowania.
Czytałem na wifonie i wróciłem po to, żeby sprzedać lajka. BTW też nie lubie jak gra robi ze mnie durnia.
Nie nadaje się do Fify? Niby dlaczego? Grałem w prawie każdą odsłonę Fify na xboxie przez 4 lata i nie stwierdzam żadnych niedogodności. Konsole niedawno sprzedałem, ale ciągle mam przewodowego pada do PC i tak jak ktoś wcześniej wspomniał, jedyny słuszny wybór do PC. Wcześniej gdzieś pisałem, że przy DS strasznie męczą się kciuki i ma bardzo niewygodne triggery. Jedyna przewaga to krzyżak, którego w zasadzie prawie się nie używa (bo nie gram w arkadowe bijatyki).
To nie jest wina developerów tylko graczy, którzy skazują fajne produkcje na porażkę, bo chyba boją się nowego i wolą szczelać z kałachów do ruskich/talibów. Później zdziwienie, że mało sprzedanych kopii i nie ma sequela/kasy na nowe pomysły.
piotr432 polecam "Gorączkę" z Paczino i Deniro. Pewnie oglądałeś, ale to nie znaczy, że nie możesz zobaczyć jeszcze raz ;)
@sm142gi słuszna uwaga. Juiced było spoko, ale np. taki Midnight Club: LA Remix na PSP był prze zajebisty :)
Nie chcę się czepiać, ale skoro gra jest taka denna itp. to dlaczego nikt nie wspominał o tym w dniu premiery? Tak samo było z AC. Kiedyś o tym wspominałem. "Wyeliminowaliśmy wszystkie błędy/wady pierwszej odsłony!"... Jakie błędy? Wady? Dlaczego nikt o tym nie wspominał w dniu premiery przez recenzentów.
W R6 można było siedzieć na miejscu snajpera i oglądać na mapie poczynania innych drużyn i w odpowiednim momencie oddać strzał. Z tego po części słynął R6. Można było modyfikować plan do woli i później zobaczyć na obsie jak radzi sobie AI. Co do GR to piękne chwile przeżyłem grając snajperem, gdzie przez 15 min oddajesz tylko 2 strzały ze 100% skutecznością :) Z M98 byłem nie do powstrzymania ^^
Gdzieś już pisałem, że kto nie zna Ignition ten do szafy na trzy dni. Świetna gra! Czasy kiedy samochodówki dawały przyjemność, nie to co teraz. I Re-volt jest lepsiejszy od StuntGP :)
Wychowałem się na Ghost Recon i R6, więcej dodawać nie muszę ;) Te gry wykształciły mi wszystkie potrzebne typy zachowań. Od snajperskich po szturmowe, a to jak się zachowujemy zależy od sytuacji. Zresztą w COD snajperzy latają po mapie jak jacyś okurwieńcy, a wielu szturmowców kampi za winklem. W BF wielkość map wymusza od graczy obranie bardziej normalnych zachowań. Chociaż snajper z 0.50 z kolimatorem rozwala mnie do dzisiaj.
Ja tam pocinam w D3, WT i BF3. Nie jakoś maniakalnie, ale dla każdej znajdę chwilę w tygodniu.
Mam nadzieje, że rozwiniesz temat bardziej. Najwięcej miejsca poświęciłeś religii w szkole, a to w zasadzie najmniej interesujący temat. Zobaczywszy tytuł, spodziewałem się po tekście dużo więcej. Ja np. przestałem się wypowiadać na jakichkolwiek forach, z przyczyn takich, że każdy wie lepiej i ****, a moje zdanie to **** i dodatkowo jestem ****...
Czyli bajka, tak? Nie czytałem wpisu, bo jak zobaczyłem wygląd tych kart, to przypomniał mi się taki dzieciak, co przychodził do mnie do pracy je drukować. Co tam kurwicy przy nim dostawałem to nie wiecie. Jeszcze młody był tak wkurwiający! Złe wspomnienia... Bardzo złe.
Trochę koło dupy mi to lata, jednak włączę się do dyskusji. Fakt sam grałem kiedyś w WoWa. Nie miałem co prawda własnego konta, ale były to czasy kiedy do "kwesty" nie prowadziły Cię znaczniki i trzeba było czytać opisy zadań. Teraz mam własną kopię, którą dostałem od Blizz w prezencie (pewnie za zakup diabła trzeciego, do którego ostatnio wróciłem). Pograłem trochę i stwierdzam, że gra na tą chwilę wygląda paskudnie. Nie żeby mnie to jakoś szczególnie raziło, ale serio grafa i mechanika odpycha na dzień dobry. Powtarzalność questów daje po torbie. Doszedłem do 17 lvl i wywaliłem. Marzyło mi się jakieś fajne MMO, które przyciągnie mnie na dłużej i da mi tyle frajdy co WoW kiedyś i kiedy po tylu przetestowanych tytułach miałem znów okazję zagrać w dziecko Blizzarda, okazało się, że to już nie ta magia co kiedyś. Generalnie to jest tak jak pisałeś. Dużo ludzi wyrosło z grindowania i expienia, patrzenia jak rośnie kreska, oraz super fikuśny gear, który da mi 2 więcej staminy.
Zresztą kiedyś mieliśmy ekipę do grania, nie było nas dużo, ale byliśmy z jednego miasteczka i widzieliśmy się codziennie na browarku i nie tak często rozmawialiśmy o samej grze. Nawet założyliśmy gildię, która o ile się teraz orientuję jest bardzo duża i zerwała z wszystkimi założeniami, które sobie postawiliśmy. Bez pogoni za expem i sprzętem. Wolna ręka, każdy robi co chce i kiedy chce. Teraz nawet bym nie chciał tam wracać, a jak wyobrażam sobie szukanie nowych kompanów spośród milionów graczy, to mi się odechciewa. To też może być problem dla nowych graczy. Wstąpisz do chujowej gildii i zniechęcasz się do tytułu przez samych playerów, a nie grę.
No i najważniejsze... Czy WoW umiera? lol nie wiem. Niech tam sobie żyje czy umiera. Jakieś tam uznanie mu się tam należy za sam fakt, że jeszcze nie przeszedł na F2P. Będzie przechodził to niech przechodzi, dotknie to tylko obecnych graczy. Dużo przyjdzie przetestować, ewentualnie wróci bo za darmo (wszyscy wiemy jakie to "za darmo" jest w grach MMO). Wpadną trolle, gimbusy i inni. Jakie to ma znaczenie skoro gra i tak jest zdominowana przez takich właśnie graczy. To będzie tylko kolejne MMO, które pójdzie w zapomnienie. Nic wielkiego, nie ma się czym jarać, Blizzard zrobi coś nowego.
COD dla mnie skończył się na MW (multi). W sumie to na trochę wróciłem do BF3, dalej jestem cienki jak barszcz, ale chyba znalazłem swoje powołanie! Wsparcie :) Zajęcie kluczowego miejsca i ściąganie wszystkiego co stara się podejść pod flagę. I to tak jak kolega wyżej COD1 S&D, tylko na innych mapach. Chyba sobie zainstaluje. Pamiętam, że jakiś czas temu serwery jeszcze stały. No i tak jak już kiedyś gdzieś pisałem. BF i COD dzieli cienka czerwona linia. Tyle ode mnie.
Fajne! :D Jadę teraz w piątek z ekipką na Wyrypę Beskidzką. Tylko kiepścizna bo 12h w pociągu :(
https://www.facebook.com/WyrypaBeskidzka?fref=ts
Panie M. to do Ciebie kieruje moje słowa (tak rapował Scyzoryk z Kielc)! Fajny wpis. Ledwo poskładałem literki na bani ;) Dobrze, że jesteś bo GP zaczynać śmierdzieć ch****... COJ to mój nr.1 do kupienia, ale tak ja wspominałem wcześniej góry ważniejsze! Idę spać mate :)
Zastanawiałem się skąd ten cały hejt w komentarzach, a później zobaczyłem ten "hit". Kurwa serio? Takim czymś się chwalisz?
Łałałiła! Podziękowania dla mnie?! :> Gdzie jest ukryta kamera? Tak na serio, to będzie mi brakować Twoich wpisów Panie M. Dodam, że jesteś jednym z tych, którego najbardziej sobie cenie za wpisy i udzielanie się pod nimi w komentarzach. Nie ma nic gorszego niż dodać wpis i nie włączyć się do dyskusji.
Co do gry. JC2 niestety nie ukończyłem w całości głównie dlatego, że byłem przesycony szaleństwem tej gry i szablonowość niektórych motywów dała mi w kość. Jeśli chodzi o destrukcje i szalone szaleństwa to zdecydowanie lepiej bawiłem się przy Mercenaries 2: World in Flames.
Fajnie, że Techland wrócił na właściwe tory. Szkoda, że nie można powiedzieć tego o innych developerach, którzy nie wyciągają żadnych wniosków. Jak będę miał jakieś talary na zbyciu, to na pewno kupię. Nawet w dniu premiery nie była droga, ale są ważniejsze wydatki :)
Dla mnie jako wterana pierwszego GR to ta gra to zwykła chujnia porównywalna z COD itp.
Dla mnie AC to trochę bieda. Odnośnie pierwszej części najbardziej boli mnie hipokryzja recenzentów. Wznosili ją na wyżyny, dając wysokie oceny, a o dwójce pisali, że wyeliminowała wady jedynki, o których nikt nie pisał...
Nie rań mnie. Ja rozumiem, że te gry to klasyki i takie inne pierdzenie, ale to żadna alternatywa. Zresztą jakich konsol? Takich co już prawie nikt na nich nie gra?
Wiadomo, że pierwszy FEAR ma najlepsze AI, ale nie można zapominać o serii Halo. Tam AI stało na bardzo wysokim poziomie i potrafiło zaskakiwać. Całkiem nieźle w pewnych sytuacjach radził sobie pierwszy Ghost Recon.
Punkt 14, pierwsza myśl? "U motherfucker!" ^^ Nie chce mi się rozpisywać na temat każdego punktu, bo szarpnąłem kilka browarków i posypią się ku***. Powiem tylko, że z wszystkim się zgadzam.
Ewolucja pada wygląda fajnie, tylko krzyżak nie jest zrobiony tak jak w DS... Bo tak jak gdzieś wspominałem to jedyna przewaga w padach od Sony nad MS.
Najlepsza gra w swojej kategorii Panie M.! Tak jak kolega wyżej też bardzo lubiłem plasma shotguna, ale gausa lepszy :) Tak samo jak u Ciebie podstawowy perk to telekineza. Bez niej jest ciężej, a fire bullets to podstawa w późniejszym etapie surwiwalu.
Może developerzy dalej postrzegają graczy jako nie bzykających, pryszczatych nastolatków? Tak na serio to wiadomo, że piersi są spoko, ale to stało się żenujące. Przypomniał mi się pewien filmik: http://www.collegehumor.com/video/6550847/female-armor-sucks
@SpecShadow może tak, może nie. Ciężko powiedzieć bo większość gier, które zrzesza ogromną liczbę graczy, ma taki system awansów zaimplementowany, a na prawdę nie przychodzi mi do głowy jakikolwiek nowy tytuł AAA, który pozwala cieszyć się wszystkim od początku (pomijam Halo i awanse, które dają tylko zmianę wyglądu). Tak jak to miało miejsce w Quake, HL, UT, gdzie tak jak mówisz, lądowało się na arenie, zbierało fanty i siało spustoszenie.
Prawda! Tak samo jest z WOT. Grindujesz do wysokopoziomowego pojazdu, później się okazuje, że to nie to na co liczyłeś. Zmieniasz drzewko i znowu grind i farma, aż w końcu wyeksploatujesz tak grę, że odechciewa się grać. Bo nie ukrywajmy, że 3 tryby rozgrywki to mało. Ostatnio nawet zagrałem kilka partyjek, ale ten system HP tak mnie doprowadza do szału, że hej. Zapewne osoby, które przesiadły się na WT wiedzą co mam na myśli. Zresztą WT na razie stoi u mnie w miejscu. Nalatałem się i czekam na jakiś duży paczet.
Mnie w obecnych multi wpienia ten cały system awansów i unlocków. Czy na prawdę trzeba stosować takie zagrywki? Chcesz mieć super klame? Poświęć grze setki godzin. Kiedyś gry nie musiały w ten sposób zatrzymywać graczy przy monitorze. Wszystko było dostępne z miejsca i każdy szukał czegoś, co mu będzie odpowiadać najlepiej.
@trudnezycie dla mnie jest zupełnie inaczej. SA to najgorsza część serii (biorę pod uwagę tylko wersje 3d). Może nie jest to spowodowane samą grą tylko jej otoczką, która totalnie do mnie nie przemawiała. Nie no dobra gameplay też mnie nie porwał. Przy GTA 4 bawiłem się świetnie. Nie jest to oczywiście gra idealna, bo takich nie ma. Sprawia za to masę frajdy i satysfakcji z przechodzenia kolejnych misji.
Panie myrmekochoria bardzo lubiłem grać Imperium. Głównie dlatego, że to rasa ludzi, która jest tak odmienna od tego czego doświadczamy w przypadku Zamku w H3. No i jednostki oczywiście! Łowca czarownic, Inkwizytorzy, czy Imperialny zabójca.
Bardzo też ceniłem sobie Hordy Nieumarłych i Górskie Klany. W rozszerzenie z elfami nie grałem, ale mam Mroczne dziedzictwo, Powrót Galleana i chyba gdzieś mi się jeszcze pierwsza cześć schowała w szafie.
Mjut = miód ;)
Pewnie, że mam panie myrmekochoria! Odkąd pamiętam zawsze miałem takie zdanie na temat DII. Wszystko mroczne, posępne i brutalne! (mjut) Nawet to co powinno wydawać się szlachetne i pełne ciepła, nie jest takim. Idealny kontrast dla cukierkowych HoMM. Generalnie H3 i DII stawiam w mojej klasyfikacji na równi bo to po prostu rewelacyjne gry.
http://postimg.org/image/41leya5jn/
http://postimg.org/image/co6bfgmvt/
http://postimg.org/image/c4o6ncfir/
To są niezłe bitwy w moim wykonaniu. Niestety do tych lepszych nie mam już żadnego loga z bitwy, a screenów też nie robię za każdym razem jak wbije ponad 30k bo to nic dziwnego. Skilla też jakiegoś wypasionego nie mam, a hajs się zgadza ;)
@koosa kto nie pamięta Ignition ten do szafy na trzy dni! :D Świetna gierka też jakiś czas temu odpalałem i ciągle świetnie się bawiłem! (bo kto nie wraca do tytułów z młodzieńczych lat?) NFSy do pewnego momentu były spoko. Dla mnie skończyły się na przez wielu znienawidzonym Pro Street. Carbit, Underokładka i następne ssały na maxa. Wróć! Jeszcze pierwszy Shift był spoko. Kupiłem w dniu premiery jak byłem w Belgii. Dobry rajd mieliśmy po płytkę, bo szefu pożyczył nam taczkę na 15 min, a do sklepu z grami mieliśmy około 30km. ^^
Dzięki za ostrzeżenie! ;) Nie no, ale tak serio! To za takie filmy powinni podłączać torbę pod akumulator. ;)
Bezapelacyjnie najlepsza gra o zdalnie sterowanych pojazdach! Mam na płytce do tej pory! W jakim pisemku dawali bardzo, bardzo dawno temu. Moje ulubione taczki to oczywiście RC Bandit, Volken Turbo, Coguar i Toyeca! :D Grałem namiętnie z kumplem po kablu jeszcze niecałe dwa lata temu. Żadna samochodówka z przymrużeniem oka nie daje tyle frajdy co RV. Co do SGP to niespecjalnie przepadałem za tą grą.
Rzadko daje szanse tytułom, które mnie zawiodły. Do Alana Łejka podchodziłem 3 razy i w sumie nie żałuje. Inne gry nie miały tyle szczęścia. FC2 grałem z zaciśniętymi zębami, ale nie skończyłem i już ode mnie drugiej szansy nie dostanie. Biocock podobnie jak z AW. Podchodziłem 3 razy, teraz jestem od roku na samej końcówce gry. Niedługo pewnie skończę, bo gra jest fajna, ale tak się ciągnie na koniec, że mała bania. Lubie długie gry, ale jeśli gameplay nie jest odpowiednio urozmaicony, no to sorry!
Mam też tak, że często szukam sobie jakiegoś zamiennika dla jakiejś kultowej dla mnie gry. Okazało się, że nic mi nie zastąpi Ghost Recon, sagi BG i IWD, Tormenta i Jagged Alliance. Wszystkie te marne substytutki, które teraz wychodzą nie są godne mojej uwagi. Próbowałem! Próbowałem wielu i do wielu podchodziłem wiele razy. Do żadnej nie wrócę i nie dam drugiej szansy.
Jeśli zmienią silnik to w następną odsłonę PES na pewno zagram. Na razie zostaje przy Fifie.
Kiedyś maniakalnie zagrywałem się w PES. Gra była pod każdym względem lepsza od konkurencji. Nie raziło mnie brak licencji, a robienie taktyk pod swój styl gry i drużynę sprawiało dużo frajdy. Ostatnia odsłona w którą grałem to 2008 i już wyczuwałem formę spadkową Konami. Odkąd odpaliłem Fifę'09 na xklocku PES przestał dla mnie istnieć. Z każdym rokiem oczywiście śledziłem co ma do zaoferowania japoński konkurent elektroników, ale widząc cały czas te same drewniane animacje odpuszczałem nawet ściągniecie dema.
Nie wiem jak jest teraz, ale gadanie o losowości meczu to dla mnie mit. Seedorf, Adriano, Szewa i masa innych, dla każdego było miejsce gdzie bramka po prostu musiała wpaść i tyle. Podobnie z mocno bitymi wrzutkami w pole karne. Wszystko robiło się na pamięć, a na koniec meczu hokejowy wynik.
W pełni zgadzam się z Twoją recenzją. Gry nie udało się skończyć, ze względu na powtarzalność misji i jakoś nie specjalnie mam ochotę do niej wracać. Pewnie dlatego też nie potrafię na dłużej zatrzymać się przy grach MMO i sandboksach, które co chwila serwują nam kwesty w stylu "przynieś 10 szczurzych ogonów". Są oczywiście wyjątki. Szkoda, że nie udało się utrzymać poziomu genialnego COJ:WK.
Wielka_Wieśniara wszystkich nie kupowałem. Czasami ściągam, żeby wcześniej zobaczyć czy w ogóle ruszą na moim sprzęcie. Tak jak np. w przypadku BF 3. Ukradłem, przeszedłem singla. Działało fajnie to kupiłem. Czasami też pożyczam od kumpla pasy do steama, lub płytkę na Xboxa. Gry w wersji cyfrowej też nie są jakieś super drogie po czasie. Za BF Limited edition zapłaciłem 40 talarów.
Mam podobne odczucia co do wymienionych tytułów, pomijając Prey i S:GW bo nigdy nie grałem. Zalewani jesteśmy klonami klonów niczym tsunami chujni. CoD Black Cocks II - wywaliłem po godzinie grania, nędza taka że mała bania. Crysis 3 - nędza jak 150, wywaliłem po godzinie grania. AC - nie rozumiem fenomenu tej gry. Jedynka śmierdziała taką nudą, że głowa boli. Ostatecznie skończyłem tylko II. Przy ostatnim NFSie opadły mi ręce. ME skończyłem I i II, za III nie mam w ogóle weny się zabrać. BF 3 pogrywam od czasu do czasu w 3, ale coraz bardziej śmiem twierdzić, że BF i COD dzieli cienka czerwona linia, która by się zatarła gdyby nie rozmiar map i pojazdy w BF (zresztą pełno jest serwerów DM na małych mapach, gdzie rozgrywka niczym się specjalnym nie rożni od konkurencji). MoH przeszedłem tego z 2010 roku, był całkiem spoko w singlu. Wmulti grałem w betę i to mi wystarcza. Po następne już nie sięgnę. Nawet nie chce mi się kraść tych gier z internetu, żeby je tylko sobie odhaczyć.
Czy ja mam jakieś kontynuacje na które w ogóle nie czekam? Hmmm... Pomijając powyższe. Na pewno nie wierzę w jakieś odświeżone Baldury itp. Niedawno zmodowałem sobie Planescape: Torment do "standardów XXI wieku" i śmiem twierdzić, że odświeżanie tych gier to kpina i naciąganie fanów na kasę.
Na pewno nie czekam też na kolejną część Diablo. Wydałem sporą kwotę na D3 pograłem kilkadziesiąt h i stwierdzam, że H'n'S się wypaliły. Kupiłem też Torchlight II, bo kumpel powiedział, że nie gra w gry dla lamerów (D3), a jakiegoś H'n'S by się zagrało. Pograliśmy x godzin i mam dosyć.
Jeśli wyjdzie jakiś nowy Ghost Recon to nawet na niego nie spojrzę. Jestem wielkim fanem pierwszej części i pogrywam jeszcze od czasu do czasu przez gamerangera, ale to co serwuje nam ta seria ostatnimi laty doprowadza mnie do szewskiej pasji. Takie same odczucia mam co do większości ostatnich tytułów serii R6.
Z innej beczki to nie czekam na kolejną aktualizacje do World of Tanks. Tytuł ten po prostu przestał dla mnie istnieć od jakiegoś sporego czasu. Czekam za to namiętnie na kolejne postępy w pracach przy War Thunder.
Dragon Age nie przekonał mnie na PC, a tym bardziej na konsoli. Dwójka to kpina. Narobić fanom BG itp. smaka wypuszczając jedynkę, a później wydać taką chujnie. Na kolejną część nie czekam ani troszeczkę.
Jeśli ma być kolejna część Dead Space to zdecydowanie sobie odpuszczę. Przy 3 może i faktycznie bawiłem się całkiem dobrze, to już kolejna gra w konwencji takiej jaką prezentuje DS3 już bym chyba nie zniósł. Za dużo strzelania na mało robienia w gacie, co oczywiście strasznie męczyło.
Wymieniłem takie gry, z którym coś mnie łączyło, lub łączy. Tak więc pisałem czysto subiektywnie.
To może mi się spodobać Panie P. jako, że zagrywałem się w różnorakie turówki. Nie tylko w uniwersach fantasy ofkozzz. Następnym razem jak znajdziesz grę, która może zostać perełką, tego umierającego gatunku, to informuj wcześniej! Później będzie ciekawiej wymieniać się wrażeniami.
Czyli takie Hirołsy z ficzerami? Tak na serio to zaciekawiłeś mnie Panie P. są tam jesiu jakieś beta testy?
Potwierdzam! Pomijając starą serię MW i U1 to moje ulubione części serii. Bardzo fajnie też bawiłem się przy Pro Street i pierwszym NFS Shift. Kiedyś dużo zagrywałem się w ścigałki, mniej lub bardziej realistyczne. Teraz prawie żaden tytuł do mnie niestety nie trafia :( Ostatnia samochodówka, która zawładnęła moim życiem na dłużej to Project Gotham Racing 4. Niesamowita gra, a i na padzie od boxa grało się świetnie nawet z kokpitu, w którym spędzałem najwięcej czasu. Ogólnie polecam wszystkie z wyżej wymienionych. Kto nie grał ten do szafy na trzy dni! ;)
Zaimponowałeś mi Panie S. tym, że udało Ci się zebrać tak sporą grupę osób. Coraz bardziej zastanawiam się nad tym LoLem. Kumpel ostatnio mnie namówił na HoN, ale nie mogłem założyć konta więc odpuściłem. Zaraz zapodam sobie tego LoLa i sprawdzę o co kaman. Co do Pinola to Centrum Kultury to tylko z nazwy ;)
Ja chce kolejny wpis! Do tej pory nie wiedziałem o istnienia takich terminów, a gram w gry F2P całkiem sporo. Może nie na dłużej, ale jednak staram się znaleźć coś dla siebie (chyba że to WT lub WOT, który teoretycznie stracił całe moje zainteresowanie...).
Pojechałeś na ostro Panie recenzencie! Zupełni nie rozumiem dlaczego jedziesz po tak dobrym filmie? Nie no żart! Film słaby, że mała bania. W większości zgadzam się z Twoją opinią, ale chyba użyłeś wobec niego zbyt ostrych słów.
@keeeper SPE04S15 http://d22zlbw5ff7yk5.cloudfront.net/images/cm-21462-150526c45f3346.jpeg
lololololo Mi też się bardzo podobał ten tytuł (Zaplątani ofc). Siedziałem z wypiekami i bananem na twarzy jak mała 7 letnia dziewczynka :D
Potwierdzam! Świetny wpis, który mimo rozmiaru (dla niektórych to problem) super się czyta. W S:GW nie grałem i jakoś szczególnie za snajpieniem nie przepadam. Dlatego nie zgadzam się z pierwszym zdaniem recki. Chyba, że są to dedykowane snajperom misje jak w przypadku Czarnobyla w pierwszym MW.
Najlepsze chwile z karabinem snajperskim w reku spędziłem grając w Sniper elite. Tam był klimat jak trzeba, ale najlepiej było unikać biegania z "pepeszą", bo gra strasznie na tym traciła. Zranienie wrażego żołnierza, w celu ściągnięcia jego kompanów w pułapkę, dawało dużo frajdy. Zawsze też pamiętano o ewakuacji (o ile dobrze pamiętam). Pamiętano też o takich ficzerach jak puls, odległość, wiatr. Nic tylko grać. Drugą część sobie odpuściłem.
Najbardziej interesujące IMO jest Halo, ale każdą część skończyłem tyle razy, że hej!
Przestałem wierzyć w polskie kino już bardzo dawno temu. Za sprawą tego wpisu przekonałeś mnie do tego, żeby wybrać się na "Drogówkę" do kina. Lepiej, żeby był tak dobry jak piszesz, bo wrócę tutaj i Cię okrzyczę! ;)
Zdecydowanie wole pada od xklocka. Dlaczego? Jest bardzo wygodny, głownie mam na myśli jego rozmiary. Układ gałek jest bardziej przyjazny i spusty są o niebo lepsze w użyciu. Krzyżakiem się nie przejmuje bo nie gram w arcadowe bijatyki. Jednak jeśli już do tego dochodzi to DS wygrywa i to jest jego jedyna zaleta.
Po tym jak zagrałem w Jagged Alliance, żadna turówka o "soldżerach i merkach" nie daje mi już frajdy. Tak samo po zagraniu w PT, BG, IWD żaden nowy cRPG tego typu mnie nie jara. Hmmm... Może jakiś kolejny wpis o tym, że kiedyś było lepiej? Tak na serio to nie macie tak?
[20] Dostałem od siostry koszulkę z napisem "have ho fear phase is here" :)
Może zamiast wymieniać teksty kultowe dla wszystkich, wymienię kultowe dla mnie. Tak więc:
"Przed wyruszeniem w drogę, należy zebrać drużynę", "Witajcie w moim sklepiku", "Zaraz wypruje z ciebie flaki, głupcze!" i wiele innych - BG. Z tego to już nawet moja mama się śmieje, bo słyszy to od około 11 lat
"War, war never changes" - Fallout
"You stupid fuck" - Kane and Lynch. Ile razy dane nam było to słyszeć w tej produkcji :)
"Have no fear..." - tak jak wspominałem na początku
"My name is Viktor Reznov and i will have my revenge!" - COD: Black Cocks
Wszystkie teksty ze Starcrafta, Majesty.
Nic mi na tą chwilę nie przychodzi do głowy więcej, ale na pewno jest tego masa.
Z filmów? Za dużo, żeby wymieniać :) Na pewno wszystkie teksty Arnolda. Trochę z Batmana ;)
W większość grałem. Z wymienionych nie podobał mi się tylko NFS. W sumie to żaden mi się nie podobał. Od siebie polecam God of Łory, Killzona i Rezistansa.
@raziel88ck, BliBs_Pl
Heh! Tak też myślałem. Tak na marginesie to dobre wpisy robisz raziel :)
O AC 3 i ME 3 nie mogę się wypowiedzieć, bo nie grałem. Co do MW mam w sumie identyczne odczucia. Tragiczny model jazdy, średniacka muza, bezsensowna kariera(?). Ile kur** posypało się przy tej grze? Nie jestem w stanie zliczyć! Jeśli chodzi o AI to pamiętajmy, że już w poprzednim MW było dosyć irytujące (gumowe AI), ale tutaj to po prostu przegina. Żadna gra ostatnimi laty nie doprowadziła mnie do tak szewskiej pasji. Pomijam przejeżdżanie przez stacje benzynowe gdzie w trakcie wyścigu zmienia się kolor karoserii. Jak myślę o niej to jeszcze lecą "faki" pod nosem.
Któryś z blogerów w bardzo fajny sposób opisał prace kolesi z Criterion Games. Gdzie pracują sobie nad nowym Burnoutem i wpadają ziomy z EA i zmieniają nazwę na Most Wanted.
Jakbym wiedział, że to Twój wpis stahorn to nawet bym się za niego nie zabierał. Muszę być bardziej uważny...
Potwierdzam! Stare AvP potrafiły straszyć. Szczególnie pierwsza część! :) Z nowszych tytułów takie emocje potrafił wywołać we mnie STALKER... Każda część.
"Pamiętam jak puszczano ją podczas przerw w meczach Ligi Mistrzów, ach ten wspomnień czar."
Pierwsza myśl po obejrzeniu filmiku, przed przejściem do właściwej części tekstu.
Z mmo nie mam, aż takiego ogromnego doświadczenia. Pogrywałem trochę w WOWa gdzie farmienie, aż tak nie odcisnęło na mnie swojego piętna, to w Diablo III spowodowało, że tylko jedna postać doprowadziłem do 60 lvlu. Tak samo w WOT. Napier**** tymi moneymakerami po kilkaset bitew, żeby nazbierać siepe na nowy czołg, doprowadza mnie do znudzenia i irytacji. I masz racje, że w grach singlowych nie ma takich odczuć, ale one rządzą się innymi prawami. W Bordelands można się dorobić super sprzętu posuwając fabułę do przodu i wykonując misje poboczne, więc też nie widzę problemu.
Powiem Ci szczerze, że nie wiem jak Threat Indicator działał w GR bo zostałem nauczony od samego początku grać bez niego. Więc emocje były jeszcze większe. Dobra wrzucam GR zobaczę czy jeszcze ktoś gra, bo zmieniałem sprzęt i jeszcze go nie zainstalowałem. :)
EDIT: programik na którym grałem w GR to Game Ranger. Wybawienie dla gier do których nie stoją już serwery :)
Hmmmm... Wspomniałeś o Jade Empire i automatycznie spojrzałem z łezką w oku na moją skromną półeczkę z grami, szukając wzrokiem wspomnianego tytułu. STALKER 2 to chyba gra, którą najbardziej chciałbym zobaczyć. W duchowych spadkobierców za bardzo nie wierzę. Szczególnie jeśli porównuje się do takich klasyków jak Saga Baldur's Gate. Ogromnie rozczarowałem się przy Dragon's Age. Bardzo cieszę się z BG EE, na pewno kupię każdą odświeżoną wersje gier na silniku Infinity Engine.
Ghost Recon to inna liga! Tam w multi przez cały mecz mogłeś snajperem czołgać się przez pół mapy i oddać tylko dwa strzały ze 100% skutecznością. Gdzie nikt nie szturmował Hamburgerowego wzgórza dopóki nie znalazło się tego bydlaka ze snajperką.
@Madniel W multi nowych COD za wiele nie grałem. Sporo w COD 1/2/4 ale resztę już sobie odpuściłem bo na tą chwilę wole sobie pograć w Civilizacjąąą V. Kampanie w BF3 przeszedłem i bawiłem się dobrze, tak samo jak w przedostatnim medalu. Droga którą obrały FPSy AAA, odpycha mnie od trybu MP. Wole sobie wejść na Garene i pograć w pierwszego Ghost Recon. Gdzie snajperzy są snajperami, a strzelcy strzelcami.
@myrmekochoria Nikt nie robi takiego shootera bo 99% graczy to nie obchodzi. Zapomnianych konfliktów jest sporo, ale masa chce po prostu strzelać marinami do niby arabów.
A no, no! Piszesz tam, że " Z tego da się zrobić porządną fabułę i nawet kilka kontrowersji, które tak bardzo publika lubi. " Chcieli zrobić taką kontrowersyjną grę o bitwie o Faludżę i jakie były tego efekty? IMO w strzelankach ma się fajnie strzelać, bo większość gier robiona jest z myślą o MP. Kampania w COD ma dostarczyć ostrej akcji, zapoznać gracza z dostępnym sprzętem, dodatkowymi bajerami i świetnie się z tego wywiązuje. Temat współczesnych konfliktów jest na topie i zostaje już do końca wyeksploatowany. Wróci moda na II WŚ (oj wróci) i znowu będziemy zalewani takimi shooterami i tak na zmianę.
Znudziła mnie już ta nagonka na COD. Sam narzekałem na to, że nie zmieniają silnika itp. itd. Do momentu kiedy odpaliłem MW3 (jakoś ostatnio). Grafa na full, zero zacięć, Soap kopnął w kalendarz, fajne powroty do poprzedniej części. Jak się bawiłem? Jednym słowem? Świetnie! Nie wymagałem od niej dużo, a dużo dostałem. Tak samo jak przy Black Cocks. Podchodziłem do niej z dystansem, a dostałem dużo fajnej zabawy. W BC grałem na boxie i muszę przyznać, że momentami grafika była paskudna, ale doszedłem do wniosku, że jednak mam to w dupie.
Potwierdzam! Świetna gra przy której spędziłem sporo czasu. Fajne było to, że jednostki mogły zbierać itemy i awansować na wyższe poziomy. Angielscy łucznicy broniący murów mogli się ładnie w ten sposób nachapać expa :D
To play the shity games that suck ass ;) Miałem przez jakiś czas ba dzwonku w telefonie, a i na eMPeczy3 trzymam :D
Każdy się z nim s**, a 60% pewnie w niego nawet nie grała. Taka prawda, jak coś jest fajne to nie ma znaczenia czy ktoś to rozumie. Wpie***** miliard obrazków ze Slenderem na portale maści wszelakiej? Nie ma problemu! Slender to, Slender tamto! "-Grałeś?, -No co ty! Za straszne!". Tyle ode mnie :)
Potwierdzam! Zgon na pogrzebie to świetny film i dlatego też kiedy usłyszałem że w/w komedia pochodzi o twórców "ZNP" wziąłem się za oglądanie. Niestety mój zapał szybko opadł, bo o ile na pierwszym Kac Vegas się trochę uśmiałem. To przy "Kochanie, poznaj moich kumpli" myślałem, że rozp****** głową ścianę. Ten film jest bardziej debilny od "KV". Lubię angielskie poczucie humoru (wychowany na Monty Pythonie i Czarnej Żmii), ale tutaj pozostaje po nim jedynie akcent wymowy. Tyle ode mnie :)
@Battle-toad oczywiście, że ma. O ile pamiętam konsola wyłącza się automatycznie po 6 godzinach. Mój xbox już kilka lat ma i nie miałem z nim jeszcze żadnego problemu, a podobno kupiłem z wypustu tych najbardziej awaryjnych. Jak się nie dba o sprzęt to i później awarie są, no offence :)
Ja tam nie narzekam, tylko jestem po prostu zdziwiony, że nie ma na liście żadnej sceny z Jackiem.
Katane w Expendables najbardziej podobał mi się Statham i Randy Couture (uwielbiałem go oglądać w UFC).
Ostatnio oglądałem w TV chyba najnowszego "Uniwersalnego żołnierza". Ciekawe przeżycie ;) Zobaczcie jak Van Damme wymiata: http://www.youtube.com/watch?v=W7hJBXGvZzE
Zabrakło tego?
http://www.youtube.com/watch?v=EECJepgBEkk
W ogóle żadnej sceny walki z największym kozakiem na świecie?
Dzięki za info! Sam ostatnio jej szukałem na PC. W sumie to nie wiem po co skoro mam też konsole.
Ja to powtarzam od samego początku. UBIsyny zniszczyli każdą serie wspaniałych gier: Tęcza sześć, Ghost Recon i Splinter Cell. Poza tym ten gameplay jedzie nudą jak 150!
Ostatnio mówiłem moim chłopakom od FIFY, że mogliby dodać takie minigierki w stylu skillgames :)
Grałem i muszę przyznać, że to świetny tytuł do coopa. Pamiętam, że kupiłem sobie na boxa Marvel Ultimate Alliance czy jak mu tam, ale nie dorastał do pięt X-Men Legends II.
Panie! Army of Two 1/2, seria Halo... No generalnie wszystkie te tytuły, które wymienił K_Skuza. Większość z nich przeszedłem w coopie z kumplami i dawały masę frajdy. Są też tytuły które można zagrać w coopie w przez system linka np. Halo Wars (piękne czasy kiedy organizowało się u mnie w chałupie tzw. lamparty :) Tytułów jest trochę. Ostatnio też zwróciłem uwagę na to, że każda gra nawet dziadowska w coopie staje się zajebistą produkcją ;)
To na głównej jest tak samo przejrzyste jak wcześniej po kliknięciu "nowe" z górnego menu...
keeveek domyślam się, że nie grałeś w Alana i nie za bardzo masz pojęcia o czym piszesz... Od siebie dodam, że do AW robiłem trzy podejścia i dopiero właśnie za trzecim razem przeszedłem go. Bardzo się cieszę, że pociągnąłem historie Alana do końca, bo gra okazał się bardzo solidnym tytułem dającym sporo frajdy. Na początku może dawać w kość trochę toporna walka, ale z lepszymi klamkami i latarkami rozprawiało się z przeciwnikami o wiele przyjemniej.
http://gameplay.pl/galeria/ilustracja/42_72974630.jpg
Pamiętam to z komiksu, za dzieciaka to czytałem :)
Polecam Nietykalnych! Film doprowadził mnie do śmiechu i... Do łez to nie, ale są momenty kiedy można się wzruszyć. Ciężko mi generalnie napisać coś o tym filmie, tak żeby nie spilerować. Obejrzycie to pogadamy... Aaaaaa! I nie sugerujcie się opiniami błaznów z filmwebu. Zresztą wiecie jak tam jest... :)
Edit:
This is England również polecam. Nie skojarzyłem filmu do momentu włączenia trailera :)
Ja tak standardowo... Fuck you UBI! Pierwszy Ghost Recon to gra, w która grałem, gram i będę grał! Sranie, że nie robi się już takich gier bo świat idzie do przodu to kiepski argument! Jest na takie tytuły nisza, a gadanie, że mamy Armed Assault jakoś do mnie nie przemawia. Uproszczanie rozgrywki to tylko skok na kasę, nie oszukujmy się. O ile GR:AW jakoś przełknąłem i dało mi nawet niezłą dawkę frajdy z grania w singlu, tak FS już sobie odpuszczę...
W tamtym roku wciągnąłem kumpli w GR i R6:RS. Bawili się przednio i nie było zmiłuj się! Na starcie "Elite", bez sensorów, trybów arcade i innych niepotrzebnych dupereli! SA80 i w bój!
Ja to tak standardowo... Fuck You UBI... Za zniszczenie najlepszego tytułu jakim był dla mnie pierwszy Ghost Recon.
Grałem, grałem! Nawet nie tak dawno! Świetna gra! Bardzo wciągająca, która zmusza do ostrego myślenia i wielu wyborów. Żałuje, że nie miałem okazji zagrać jako ten zły. Kumplowi tak się spodobało uprzykrzanie nam życia, że średnio chciał rezygnować z tej funkcji ;) Mamy "zasejvowany" drugi rozdział kampanii. Zmodyfikowaliśmy nawet zasady, żeby można było grać w 3/4 osoby.
[36] - ta gra już jest zjebana. Jeśli nie grałeś w pierwsze odsłony Tęczy to się nie dowiesz. To samo tyczy się Ghost Recon.
U mnie to będzie wyglądało tak:
- Alan Wake - 3 podejścia... Za każdym razem to samo. Kiepska imo mechanika rozgrywki.
- Bioshock - moja największa porażka :) Aktualnie drugie podejście i skończyłem niewiele dalej, niż poprzednio. Zawsze mam jechanę od dużo starszego zioma, który uważa ten tytuł za wybitny :)
- Planescape Torment - też kilka podejść. Dlaczego nie skończyłem? Może nie zdała dla mnie próby czasu...
- Dragon Age - Pierwszy raz na boxie, co było dla mnie straszną męczarnią. Później dwa razy na PC. Chciałem poczuć potęgę "point-and-click" niczym w Baldur's Gate 2, ale za każdym razem srogo się rozczarowywałem... Nie potrafiła mnie wystarczająco wciągnąć.
Więcej tytułów nie pamiętam, ale na bank się coś znajdzie.
Obejrzałem i pierwsza myśl jaka mi przyszła do głowy to: "Ale będzie rage w komentarzach!" ;) Nie bronie WOT bo ma swoje błędy, które można wybaczyć, ale takich bzdur to nasłuchałem się chyba tylko od polskich polityków... ;) Poza tym gra skradła mi mnóstwo godzin z życia i chociaż strasznie mnie wpienia (nie takiego określenia chciałem użyć) to gram w nią prawie codziennie (pomijając jakieś 3 tygodnie przerwy, kiedy miałem jej totalnie dość).
Na tą chwilę największą jej bolączką jest gra z kumplami - bez premium niet. Zanim pojawiły się plutony polscy gracze radzili sobie odliczając na pewnym popularnym kanale i wciskając w tym samym momencie przycisk "Battle". Później nawet mnie nie dziwiło jak polowa grających w trakcie bitwy to rodacy :)
"Nie chcemy za pomocą realizmu odrzucać nowych graczy" - przez takich ludzi zje***** się seria Ghost Recon i Rainbow Six, ale to akurat UBIsyny. Tak czy tak sprawdzę Sand River bo co roku przechodzę w lanie pierwszego Ghost Recon z dodatkami, a przydałby się powiew czegoś nowego i niezrąbanego na całej linii...
Co ja mam do powiedzenia? To że w końcu pojawił się w studio TVGry rzetelny człowiek, który ma coś konkretnego do powiedzenia o swojej grze. :) Co do samej gry to będąc szczerym jedynki nie przeszedłem, ale za to druga część zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Może nie samym gameplayem, ale fabularnym (podobnie jak Kane & Lynch - pierwsza część ofc).
Rozmawiałem na ten temat z kumplem i stwierdziliśmy, że szkoda przechodzić we współczesność w związku z taką niszą na gry westernowe, (tak naprawdę to pierwsza właściwa westernowa gra która liznąłem to właśnie COJ: BIB) ale stwierdzam, że nie ma co pitolić bo podobnie działo się z serią COD jak to każdy wieszał psy na serii bo nagle zachciało się IW zrobienia gry we współczesności (bo ile można lądować w Normandii od strony plaży, na spadochronie, od strony innej plaży etc.) i jak się po tym okazało? Każdy gracz wie... ;) Rokowania są dla mnie takie, że zmiana klimatu może wnieść coś świeżego na rynek gier (mam ostatnio problem ze skończeniem gier w signlu bo wszystko już ***** było!), ważne jest dla mnie żeby Techland wykreował takich dobrych skurwieli jak w COJ: BIB :) IMO to jest siła m.in. SP, żeby wykreować postaci, które potrafią przyciągnąć do monitora, a nie banda płaczków zakuta w uber zbroje i zastanawiająca się co ma kurnia zrobić ;)
BTW Fabuła, klimat, postaci mają być lepsze niż w COJ bo gracze, którzy zwrócili na to uwagę w poprzedniej części będą niezadowoleni... :P
Rozumiem oczywiście, że Dell ma odniesienie do tego jaka jest fizyka na żywo. Bo zastanawia mnie jedna rzecz... Otóż w TV widziałem jak jakiś polski rajdowiec jeździł w tą grę i mówił wyraźnie, że model jazdy został bardzo dobrze odwzorowany. Szczególnie jeśli chodzi o zachowanie samochodów na krótszych zakrętach. Na dłuższych podobno gorzej, ale nie ma tragedii. W sumie jest jeszcze jedna sprawa. Kierowca o którym mówiłem grał nie tylko na kierownicy umieszczonej w bajeranckim kokpicie z pierdołami, ale także na laptopie i stwierdził, że na klawie da się normalnie grać. Podejrzewam, że ten klient z gierkami to za wiele wspólnego nie ma, więc jeśli on dał sobie rade, a Dell nie potrafi się utrzymać na trasie i krytykuje model jazdy oraz sterowanie to raczej nie wiem co chce w ten sposób osiągnąć...
Co do samej gry? Na tle CMR i nawet starusieńkiego RBR nie ma za bardzo szans... Raczej ciekawostka dla polskich graczy, którzy nie mieli jeszcze styczności z Colinami, albo chcą sobie po prostu w coś pojeździć...
Pogromca95 widzę, że nie dociera do Ciebie, że Shift'a robi inna firma niż HP... Co do Samej gry to jestem na tak! Przy jedynce bawiłem się naprawdę dobrze! Jaka będzie fizyka taka będzie! Mi to nie robi różnicy! Nigdy nie jezdziłem autem wyścigowym po torach więc tak i tak nie mam odniesienia.
Przejść przejdę, ale i tak pierwszy Ghost + DS i IT są nieśmiertelne! Najbardziej boli mnie to, że boją się zrobić gier dla bardziej wymagających graczy. Tak jak właśnie pierwszy GR czy Rouge Spear... ArmA była całkiem fajna, OPF Dragon Rising to nie to samo, ale jak nie ma dobrych gier taktycznych to można zagrać od biedy...
Rozczarowany jestem nowy Medalem! Duże nadzieje w nim pokładałem, ale co do czasu rozgrywki SP powiem Wam, że pierwsze MW też rozpykałem w 4h, a recoil klamek też nie powala...
Dla przykładu macie jeden z tysiąca filmików z AK47 http://www.youtube.com/watch?v=s5iCubSn4D4. Jakoś nie zwróciłem uwagi żeby temu kolesiowi AK skakało pod niebo. Strzelałem z kałacha jak byłem w wojsku i wiem, że nie ma takiego odrzutu jak dużo osób by się po nim spodziewało. Co do innych klamek wypowiedzieć się nie mogę, tylko trochę wkurza mnie gadanie, że kalach nie ma rozrzutu jak w rzeczywistości...
W pierwszym Hidden & Dangerous napewno byla misja w Polsce. Pamietam tabliczki z napisem "NIE PALICZ" :) A moze to nie bylo w Polsce... Prosze o wyprowadzenie mnie z bledu!
Bez namysłu gra która najbardziej na mnie wplyneła to saga Baldur's Gate z naciskiem na część II :) Klimat, wspaniała fabuła, wyraziste postaci czego było chcieć więcej? Nietylko pchnęła mnie w świat RPG, ale także w fantasy, przez co zacząłęm czytać ksiażki nie tylko związane z II WŚ, a i jeszcze Mr. Fronczewski w roli narratora zabił wszystko! :)
Powiem Wam tak. Kiedy pojawiła się w końcu beta NFS W pobrałem w nadzieji że może być z tego coś dobrego. Niestety po spędzonych przy niej kolejnych godzinach, których w sumie nie bylo za wiele stwierdzam, że ta gra to crap. Już nawet nie chodzi o brak tuningu, którego i tak brakuje, tylko o te podjarane mordy developerów z filmików z cyklu "z dziennika developera" gdzie powiadali jak to tworzą coś niesamowitego, czego do tej pory nie było, dającego niesamowite doznania z wyścigów... Co ja na to? Chuj Wam wszystkim w dupe! No proszę Was! Dwa rodzaje wyścigów + ucieczka pzed policją? Kopia czegoś co już wydano wcześniej praktycznie w każdym calu, zabarwiona powerupami i badziewnym rozwojem kierowcy czy czegoś tam... Fuck! Wracam grać w World of Tanks, która IMO już w fazie beta daje nieskończenie wiecej frajdy niż NFS W.
BOLOYOO spokojnie ja gram w AVA na jednordzeniowym procku, GF 8600 GT i 2 gb ramu wiec jesli masz cos mocniejszego to napewno Ci ruszy! Gierka warta uwagi w sumie ze wszystkich znanych mi darmowych FPSów jest imo najlepsza i najardziej przystepna, ponieważ nie zabijają jej mikrotransakcje bez ktorych da się grać w najlepsze! Polecam!
Jak to nie bylo systemu interakcji z NPCami? Za kazdym razem kiedy zabijasz NPCa uzywajac piesci wchodzisz z nim w interakcje :)
Meno1986
BTW. 3:13-3:30 - co za bzdury. Powiedz po prostu, że nigdy nie lubiłeś sportu i piłka cię nie interesuje, a nie takie brednie wygadujesz. Kładą się, bo za to są wolne, karne i kartki dla przeciwnika, a nie dlatego, że są beksami.
Dla przykładu po Pucharze Włoch przestałem oglądać ligę włoską...
Co do gry. Niezła gejoza. Ubisyny potrafią spier*** markę dobrej serii, a biorąc się za coś nowego wypuszczają takie coś...
nice! ale zastanawia mnie dlaczego w grach od strzelania w maske samochody wybuchaja? przeciez to nie ma sensu...
Przedstawilem istotny fakt, ktory tak samo odnosi sie World of Tanks. Dobra grafa nie gwarantuje sukcesu. Kazdy ma prawo do wyglaszania swojej wypowiedzi w dowolny sposob. A piszac "dzieciaczki" mam na mysli osoby ktore oceniaja gre na podstawie screenow, 1 min. trailerow, lub nie widzac gry na oczy... Wiec? Spierdalaj...
Bycie złym w grach jest o wiele fajniejsze niz bycie dobrym! :) Ogolnie staram sie zawsze skonczyc gre po dobrej i zlej stronie, ale tak jak napisalem! Ciemna strona do dobra stona!
DS 2 moze niezle namieszac i miejmy nadzieje ze bedzie jeszcze dluzsza od jedynki (12 h to niby nieduzo ale patrzac na dlugosc grania w innych tytulach to jest to AZ 12 h!). W sumie ciezko mi jest cos zarzucic jedynce bo wgniotla mnie w fotel! Mam nadzieje ze 2 bedzie jeszcze lepsza, jeszcze dluzsza i zeby straszyla! :)
BTW poczytajcie komentarze a zobaczycie ze nikt nie napisal ze DS to chujowa gra! :) Jaki z tego wniosek?
Pewnie ze ciekawie sie zapowaiada, a co do Waszego pitolenia? Wyjdzie, zobaczycie, ocenicie. Czolgow nigdy za duzo!
BTW counter strike 1.6 jakos nie ma super grafy a gra w niego w kurwe osob, wiec jaki z tego moral dzieciaczki?
[Ironia mode: ON]No nie ma jak to troche aktywnosci fizycznej poruszajac myszka i wciskajac przyciski na klawiaturze![/Ironia mode: OFF]
na dnie jeziora we wlasciwej wersji secon encounter byla rakietnica o ile dobrze pamietam.
Jak nie bedzie Pudziana to kupie. A tak na serio? Bede na zmiane z UFC pykal! Let's get it on!
Kiedys sie pogrywalo ostro w takie gierki chociaz z perspektywy czasu patrzac wciaz maja swoj urok, a ze grafika slaba? po co wypierdalac kase na super grafe skoro gra przeznaczona jest dla starych zapalencow podobnych tytulow. duzo z Was tego nie rozumie bo jak cos teraz nie jedzie na UE3 to szajs.
lol moze i fajnie ale to co zrobili ze starego GR nie miesci sie w glowie... o ile AW 1 i 2 dawaly rade na pc (zanim przeszedlem AW na xboxie myslalem ze na pc wypuscili chujnie w porownaniu z konsolami ale bylem w bledzie!) i nie przeszkadzaly mi latajace drony i inne pierdoly to jak widze jaka metamorfoze przeszedl gr po 9 latach (o ile sie nie myle) to wkurwia mnie to z lekka. teraz bedzie to mieszanina frontlines fuel of war, cod i GR (chyba tylko tyle ze tangosy beda padac od jednej kuli)...
Comabt Arms raczej sredniacka. O A.V.A mozna powiedziec duzo dobrego. Mocna grafa (jak na darmowego FPSa, szczegolnie modele klamek), spory fajny ekwipunek, niekoniecznosc wykladania prawdziwej kasy na klamki i sprzet (wystarczy troche samozaparcia: skoczyc o pare rang czy zapelnic pare razy wskaznik suplly i mozna kupic fajna bron! tylko nie inwestujcie w FAMASA! IMO ciezko z niego kogos ustrzelic. czego nie moge powiedziec o G36) ponadto fajne tryby rozgrywki i ogolna przyjemnosc ze strzelania i wykonywmania wytycznych w trybach.
GOW3 oh yeah! Rozjebalem 1 i 2 i mam nadzieje ze jak ktorys z kumpli kupi sobie ps3 to da zamielic! x-D Dla takich gier warto miec ps3, sam mam xboxa i wyszedl ww. dante's inferno (ktorego narazie na psp giercuje) ktory czerpakiem czerpie z GOW co bardzo mnie ucieszylo z tego powodu ze takich gier jak GOW jest malo. coprawda nie jest to gra tak rozpierdalajaca kosmos jak GOW ale to ciagle bardzo dobry slasher ktorego warto przejsc! poprostu jesli lubisz GOW polubisz dantes inferno.
BTW RPGfan gdzie Ty taka wiedze posiadles na temat gier to musisz mi powiedziec bo jak bede chcial sie zblaznic jako xbox gracz komentujac excusivey na plejaka to napewna takie manewry wykorzystam w postach.
zapowiada sie kozacko! tylko zeby wersji na PC w jakis sposob nie pobcinali... to moze byc jedyna gierka ktora odciagnie mnie od Americas Army! BTW ktos cos tam wspominal ze przesiadka z II wojny to kanal... tiaaaaa...
po screenach zapowiada sie na dobra gre... ile bylo gier ktore na screenach byly kozackie a potem okazywaly sie totalna kicha? nie czaje tego systemu oceniac gre po wygladzie...
helgejt? to ma wyjsc taka gra?! ;-P joke! ciekawe jak sobie wyobrazaja HG w konwencji MMO? jestem pewien ze nie odnie takiego sukcesu jak inne morpegi... nie bedzie to gra wielka na taka jak np. WoW czy EQ etc. zreszta widzialem filmiki (podobno z gameplaya) i gra niczym nie zachwyca... ale zobaczymy co sie bedzie dzialo... jeszcze nic straconego...
to w co ja mam teraz grac... nawet w erpegach sie zabija... a to nie sa przeca brutalne gry... damn... w pieprzonym kangurku kao lalo sie o morzie... i co tez zabronia w niego grac?!
Jupi fucking jaj! zbyt dlugo czekalem na ta gre! hahahahaha! ale juz po premierze! weeeeeeeeeeee!
---> Naczelnyk:
Tu nie wystarczy chamskie klikanie, musisz wykonac blok pod odpowiednim kątem,
-----------------------------
he he ale o co chodzi? polowe przeciwnikow rozwalilem w demie wlasnie takim chamskim klikaniem... majac ta umiejetnosc ktorej nazwy nie pamietam (furia jakas ciosow albo czegos) ale daje mozliwosc wykonywania nieskonczonej ilsoci ciosow mieczem... niedos ze przeciwnicy lataja po 3-4 ciosach jak szmaty to takie machanie pozwala blokowac zadawane przez oponenta ciosy...
---> maev:
Poza tym grałem w bete multi i bardzo kiepsko.. - walki wręcz są tak kiepsko zanimowane, że wygląda to na potyczki paralityków.
-----------------------------
moze dlatego ze to byla wersja... (napiecie rosnie!) BETA?!
--> kloszard nadobny:
"Jednak kiedy patrzę na screeny mam nieodparte wrazenie, ze gra jest modem HL2."
"Dla przykładu cyklop wygląda jak wielki, otyły zombie, żywcem wyjęty z half life'a, natomiast na zdjęciu 7 podziwiamy grupke wampirow, ktore sa łudząco podobne do nosferatu z Bloodlines autorstwa nieistniejącej już (wielka szkoda ) Troika games."
------------------------------
to jest czepianie sie...
---> bone_man:
Mam nadzieję, że poprawią ten aspekt w finalnej wersji. W demie mogłem strzelić 10 metrów OD liny, a i tak strzała ją rozcinała.
-----------------------------
to jest ten momen kiedy zawijamy kolejka do orko i walimy do tego kosza miszacego na linie? nomen omen przesada...
---> Coy2k:
"niedociągnięcia... choćby nietoperze i pare innych bugów graficznych"
----------------------------
sprecyzowac... moze Ci grafa nie wyrabia...
nie bioroac pod uwage tego co napisalem wczesnie etc. jest to gra ktora gosci od jakiegos czasu na moej liscie most wanted... czyli czekam na nia z niecierpliwoscia!
dobra przeszedlem! to jest obsesja! teraz wzytuje "sejwa" w momencie kiedy trafiam do orkow i powtarzam ten motyw przez "caly" dzien! ;-D
Yo! Jedwabista gierka! Swietny system walki! Trochu poczulem sie jakbym gral w Obliviona ale tutaj wszystko jest poprostu swietne! Przeszedlem wczoraj w nocy to demo chyba z 20 razy... a dzisiaj rano z 5 :D i wcale mi sie nie nudzi! Kozacko wyglodaja charge atacks przy uzyciu sztyletow! Extra grafa ale to akurat najmniej wazne... miod wylewa sie ze sloika litrami! tylko szkoda ze grafa w moim PieCu jush nie daje rady (R9550 - Podkrecany xD) tylko wiecie co? dochodzac do orkow kazdego dalo sie kretysnko glupia sciagnac na kladki i zepchnac go w przepas kopniakiem z "partyzanta" ale to chyba tylko jedna rzecz do ktorej mialem... hmmm... wiecie co... po krotszym zastanowieniu... orkowie i tak nie sa zbyt bystrzy wiec teraz przestalo mnie dziwic ze dali sie pojechac... xD
a! a jak nie macie abonamentu na Gry OnLine to zawsze mozna liczyc na kumpla ktory ma! xD
jak dla mnie jest G! tylko zeby nie byla tak ograniczona jak CoD 2 w multi! U know... brak sprintu, awansow itp.
czytam Wasze posty i qrwa Wy tylko patrzycie na grafike?! ciagle biadolenie ze grafa slaba, UE23425 chuj***! boshe! myslalem ze duch gier to klimat i grywalnosc a nie grafa...
co byscie nie napisali ja i tak na nowego fallouta czekam z niecierpliwoscia!
fallout = hardcore te slowa to synonimy!
a jesli ktos patrzy czy gra bedzie wykorzystywala "pikselszadery" w wersji-cholera-wie-ile i po tym ja ocenia to niech sie cmoknie w pompke... grafa w starych falloutach byla jedwabista super budowala klimat!
no a chcialem naisac ze mam nadzieje ze nie spier***** nowego fallouta!
szacun dla fanow gry!
a ja skonczylem MW niedawno na moim skromnym kompie PIII 733mhz GF3Ti200 128mb i 384 SDRAM bez wiekszych problemow i musze przyznac ze jest to najlepsza scigałka z dostepnych na rynku... wczesniej wciagala mnie tylko ToCa RD2 =D pozdrawiam!!
hmmm... duza ilosc broni i pojazdow?? tego wlasnie nalezy sie obawiac... jesli tworcy zrobia krok w ilosc a nie jakosc to jush bedzie porazka na maxa :-/