To tylko trailer (niektórzy stwierdzili, że to teaser) ja bym się na grafikę nie zapalał, bo każdy wie, jak zmontowane są trailery, natomiast hype jest ogromnę więc czekam niecierpliwie na jakiś "gameplay".
Ja miałem podobne hype przy dwóch produkcjach "The Last Of Us" i oczywiście "Metal Gear Solid V: The Phantom Pain". Red Dead Redemption 2 biorę oczywiście w ciemno. Przy GTA V "Rockstar" zrobił wielki postępy pod względem technicznym i jakościowym, więc o tą kwestie jestem bardzo spokojny. Plotki od dłuższego czasu krążyły po sieci, nawet wyciekła mapa "Red Dead Redemption 2", która wskazuje, że świat będzie bardzo wielki. Ale liczę na świetną fabułę, postacie i przede wszystkim klimat westernów. Zachód słońca, pojedynki rewolwerowców, pościgi - to jest to na co czekałem. Pozdrawiam Pana.
Dziękuje za szczere i obiektywne (mam taką ogromną nadzieje) opinie Wasze o "Mafii 3". Dzięki temu człowiek zaoszczędził 200 zł, a tak to może jak stanieje za 50 zł sprawdzi się ten tytuł lub od kogoś się pożyczy, jak ktoś chwycił się za marketing i soczyste trailery. Ale Wam powiem, że w ogromny sukces tej gry, raczej się nie spodziewałem. To kolejna rozczarowująca gra pokroju "The Order 1884". Jedyna gra na której się nie zawiodę i biorę w ciemno będzie "Red Dead Redemption 2". Pozdrawiam Was.
Pojawiają się pierwsze recenzje i niestety nic dobrego nie wskazuje, aby w dniu premiery iść do sklepów po swój egzemplarz.
Recenzent z "ThisGenGaming" wskazał ogromne błędy w zawieszaniu się gry i glitche, powtarzające się nudne misje, pusty świat, różnorodność misji jest zdecydowanie za mała.
Stwierdził również, że Mafia III ma potencjał, ale został zmarnowany przez nudny scenariusz. Sami gracze na PS4 już dzielą się uwagami na forum i niestety donoszą o zawieszeniu się gry , więc przypuszczam, że dlatego twórcy chcieli opóźnić recenzje swojej gry. Jeden pokusił się o stwierdzenie, że "Mafia III" to zawód gry roku 2016.
Kiedy się doczekamy, gdzie kropniemy Rockefellera albo Rotszylda? :)
Z całym szacunkiem dla Waszej redakcji, ale recenzja jest krótko mówiąc: tragiczna. Nie uwzględniono trybu multi FUT Team i całą resztę. Raptem Szanowny recenzent ograł kilka meczów i spisał swoje wypociny na kartce papieru i wrzucił szybko, ponieważ inne zagraniczne portale to zrobiły.
Niestety od kilku dobrych lat to jest zmora recenzentów z całego świata. Jeden, drugiego chce prześcignąć w recenzji i później wychodzą takie nieprawidłowości. Jeżeli mówię źle, to mnie bardzo proszę poprawić, ale uważam, że gry z gatunku wyścigów lub właśnie (omawiana przez nas produkcja symulator piłki nożnej) takie gry potrzebują o wiele więcej czasu na recenzje niż jakieś RPG, sandboxy czy inne gry. Możecie mi wierzyć, że po dłuższym obcowaniu z grą zauważycie różnice. Bardzo wiele osób wytknęło Wam szkolne błędy i to powinno Wam dać sporo do myślenia. Co do samej recenzji i autora "ogromny" minus.
Owszem, może się Panu gra nie podobać, ale nie wydaje mi się, aby gra zasłużyła na taką, jaką Pan ocenę podał.
Zdecydowanie wybieram TPP - muszę wiedzieć, co się dookoła dzieje i widzę lepiej swoją postać. Nie same gry FPP mnie drażniły swoją mechaniką, ale właśnie z powodu widoku z oczu bohatera. Mam nadzieje, że coraz więcej gier będzie powstawać z widoku TPP.
The Last Of Us, Red Dead Redemption, Metal Gear Solid V: The Phantom Pain, nie wyobrażam sobie widoku FPP w tych grach.
To było oczywiste, że przeniosą premierę na następny rok. Prawie pół roku temu była mowa o tym, że gra jest zaledwie ukończona w 50% więc przed nimi sporo pracy. Zobaczymy co przez ten czas poprawią i czy było warto czekać na Gran Turismo Sport. Czekam z niecierpliwością, bo ostatnią pozycją PD była dla mnie "Gran Turismo 5".
Jest to jedna z najbardziej wyczekiwanych gier ode mnie. Czy CD Projekt Red postawi wyżej poprzeczkę od W3?
Ciekawe gdzie podział się motyw przewodni MGS V: The Phantom Pain? Wyparował razem z Kojima Production.
Widocznie 95% graczy na całym świecie w tym ja graliśmy w zupełnie inną grę, niż Ty.
Interaktywność świata, znajdźki porozrzucane, zdjęcia, które przeglądamy czy jakąś gazetę podnosimy nic z nich nie wynika. Nie zachęca po prostu do dalszej eksploracji. Próbowano w ten sposób zaintrygować gracza, ale słabo wyszło. Lokacje owszem są bardzo ładne, ale to tylko tyle i aż tyle. Nie są ani ciekawie zaprojektowane ani niepowtarzalne. Gra jest potwornie liniowa i kiedy akcja się rozkręca, nagle przychodzi spowolnienie, co dodatkowo psuje immersje gry i tego całego klimatu. Chowanie się za niektórymi skrzynkami i nie możność wyjścia na nie, linearność poszczególnych korytarzy, prowadzenie nadmiernie gracza za rączkę, jedna droga do celu. Etapy skradankowe na siłe wciśnięte i zrobione byle jak (tak, tak jak pisałem wyżej nie da się inaczej do przeciwnika podejśc, dopóty, dopóki na ekranie nie pojawi się "trójkąt". Etap w "ogrodzie" się kłania, strażnik kiedy Cię zauważa od razu dostajesz kulkę w łeb i nic nie da się zrobić. Gra w żaden sposób nie dawała wolnośći, jakikolwiek wybór gracza "nie istnieje", masz się chować za skrzynkami albo wymiana ognia jak chcieli sami twórcy. Albo się dostosujesz do reguły gry producentów albo nie.
Jeżeli "The Order 1886" uważasz, że posiada genialny gameplay, to ja już nie mam żadnych pytań. Do strony technicznej nie mam żadnych zarzutów. Pod względem grafiki jest piękna, ale U4 (według mnie osobiście) lepiej wypada.
Odniosę się króciutko do lykanów i przeciwników.
Starcia z lykanami oskryptowane QTE, rozczarowałem się tym bardzo. Zapowiadała się ciekawa walka, ale potrwała zaledwie kilka sekund i po wszystkim. Kolejny ogromny zawód tej gry to mała różnorodność przeciwników, strażnicy, rebelianci i to na tyle niestety. Jedni są z karabinami, kilku snajperów w grze, z miotaczami trotylu można policzyć ich na jednej ręce. Rzeczywiście duża różnorodność...
Fabuła przyjemna ale nic nadzwyczajnego. Ot, klasyka filmu akcji z rodem Hollywood. Zakończenie następuje bardzo szybko i wygląda na to jakby twórcy szykowali się na "sequel". Ale czy negatywne opinie z całego świata na temat tej gry nie spowodują czerwonę światełko, zamiast zielonego? Wydaje mi się, że tak.
Ta, przereklamowane "The Last Of Us" której dał ocenę 9/10... nie mam czasem sił czytać takie komentarze nie zgodnę z logiką.
Powiedziałeś, że "The Order 1886" praktycznie miażdży pod każdym względem "TLoU". Aż jestem ciekaw w czym przewyższa dzieło NG z tym The Order. Masz jakąś inną wizję i co innego oczekujesz od gier. Pozdrawiam.
Konami usunęło to co uważało za słuszne. Zaledwie 30 % otrzymaliśmy to, co miało być w finalnej wersji. Przez niektóre misje i bossów gry tracą swoją wyjątkowość.
Dla przykładu "Uncharted 2" ostatni boss na poziomie wyższym miałem spore kłopoty, powtarzałem kilkakrotnie, później NG poszło po rozum do głowy w "U3" nie było już takiego bossa, który jest nieśmiertelny. Podobnie jest w przypadku "MGS V" ale to w sumie kraj Kwitnącej Wiśni - oni nie mogą zrezygnować z umieszczenia w swoich grach "sahelantropusa-godzilli".
Dobrze, że Pan poruszył kwestie wyodrębności misji głównych z pobocznymi. Niech Pan przyuważy na same menu gry w "MGS V" jest wspaniale zaprojektowane. Oprócz tego "wybieramy" misję z pokładu śmigłowca, który jest niezbędny i nieunikniony. Dla ścisłości jest 157 side-opsów i równie dobrze mógłbyć to osobny tytuł, składający się właśnie z tych pobocznych misji. Nie rozumiem tylko jednego, dlaczego można powtarzać kilka sie-opsów a resztę nie. Co to właściwie ma oznaczać? Wchodzę do menu a tam podświetlają się białe kropki sugerujące, że dany "side-ops" trzeba raz jeszcze zaznajomić się.
Niedawno zaobserwowałem, że "episody" poganiają, jak Pan stwierdził. Dla przykładu episod 35 "Cursed legacy" trzeba odnaleźć 2 kontenery czerwone, które zawierają materiały i informacje dotyczące epidemii w Bazie Matki, znajdujące się w dżungli Lufwa Valley. Chwilę się skradasz i zaraz na ekranie pojawia się czas do ukończenia misji, podobnie jest z zakładnikami masz chwilę, by go odnaleźć, bo w przeciwnym wypadku CFA go "zlikwidują. Jest się zaganiany czasami. Pozdrawiam Pana.
Wygląda to naprawdę tragicznie. Gratka dla nastolatków, którzy będą walczyć z hordami zombii... Na oryginalność widać, że ich nie stać. Przykre to się robi. Ja w to nie zagram z powodu głupich zombiaków ( idą po najłatwiejszej linii oporu zamieścić w grze "zombii") tak ochoczo promowane na zachodzie... "Metal Gear Survive" powinno zmienić nazwę na ...
"Metal Gear Zombii".
Przeszedłem ją i gra jest po prostu nie równa. Po pierwsze fabuła owszem przewidywalna, ale miła w odbiorze, fajny klimat ze śliczną grafiką, postacie też niczemu sobie, soundtrack, strzelanie sprawia frajdę, piękne przerywniki filmowe i to wszystko niestety.
Gra ma nie wykorzystany potencjał. Drażnią mnią sekwencje skradankowe (niektóre pomysły chyba z 2000 r.) powodują irytacje. Nie ma możliwości podejść z jakiejkolwiek innej strony, dopóki za pleców przeciwnika nie wyświetli się "trójkąt" inaczej się nie da. Trzeba z linii prostej i koniec. Gra jest potwornie liniowa, system walki przypadł mi do gustu, jest emocjonujący. Wcale nie jest taka krótka, jak wszyscy gdybają. Przejście zajęło mi 8-9 godzin. Starcia z łykanami aż proszą się, aby wydać o nich książkę. Kompletne spłycenie walki. Po napisach gry (widać, że kontynuacja musi powstać, ponieważ nie wyjaśniono wiele wątków). Chętnie zobaczyłbym "sequel", ale żeby powyrzucali te głupie pomysły i zaimplementowali nowsze.
Odzyskałem Quiet. Dziękuje za pomoc. Wykonuje główne misje z pomocą tej ślicznotki.
Pomijając "genialny" gameplay, którego żadna gra przez dekadę nie przebije, to jednak odczuwa się monotonie. Zastanawiam się, dlaczego umieścili aż tyle side-opsów (liczba sięga 157 misji pobocznych). Spokojnie zmieściłoby się połowę mniej i każdy byłby zadowolony. To jest według mnie irytujące, aby wykonywać jedno i to samo. Co do głównych misji (koledzy już wcześniej poruszyli tę kwestie) niektóre "episody" są dziwnie skonstruowane, wręcz kompletnie nie dają pokrycia w fabule i właściwie po co ja to robie? Równie dobrze mógłbym odmówić i pójść w swoją stronę.
yadin->>> Z całym szacunkiem dla Pana, ale nie mam sił odnosić się do episodu 50 "Sahelantropus" to dla mnie jest aberracja.
W ogóle uważam, że "Metal Gear Solid V: The Phantom Pain" to gra ZAGADKA.
Wygląda to komicznie i zachęcająco. Ci developerzy mają po 5 lat? Pytam bardzo poważnie.
Konami kopie pod siebie dołki. Zaskoczyli swoją głupotą i pomimo tego, że poleciał hejt na zachodzie i wielu "graczy" jest niezadowolona, to tak znajdą się ludzie, którzy to kupią i sprzedaż będzie świetna, bo w tytule "Metal Gear" przecież jest. Nie wiem czy to będzie DLC czy jakiś sequel do "Ground Zeroes", ale nie wróży to nic dobremu. Jakby stworzyli MGS: VI na silniku Fox Engine z mechaniką "Phantom Pain" i w miarę logiczną, pozłacaną fabułą, to wtedy zdecydowanie skusiłbym się na kolejną część. A tak to biorą przykład z "COD Infinity" i będziemy strzelać do hordy zombii :) czy oni nie mogli dać na ten przykład jakieś smoki albo orków z LoTR? Mogłoby być coś świeżego :D
Po tym wywiadzie otrzymaliśmy strzępy informacji, o konflikcie Konami z Hideo i jego pomysłami na motyw przewodni "MGS V:The Phantom Pain" ma to jakieś logiczne zastosowanie.
Niestety muszę się z Panem zgodzić. Ostatnia misja to dla mnie udręka. Zresztą mógłbym wejść w poradnik i pokonać tego "sahelantropusa" czy jak mu tam, ale wole podołać temu samemu. Naszczęście nie trzeba przechodzić "episod 50" i w ten sposób poznać zakończenie, ale jeśli taka sytuacja miałaby miejsce, przechodziłbym do skutku, aby poznać zakończenie gry.
Nie pomyślałbym, że po takim czasie, za kilka dobrych tygodni minie rok od premiery "Metal Gear Solid V:The Phantom Pain" większość graczy na całym świecie zapomniała. Jedni się pomęczyli z nią tzn. zrobili sieczkę jak Rambo ale dali radę, inni natomiast skradali się, by nie wywołać alarmów i po 100 godzinach odstawili grę na półki lub ją sprzedali. Ja po 340 godzinach mam dosyć. Odpycha mnie ta gra z kilku znaczących powodów, ale Pan je zna, bo wielokrotnie o nich wspominałem.
Taka mała ciekawostka, co Konami zapowiadało na 2017 r.
Proszę zerknąć. Pozdrawiam.
[link]
Po "Wiedźminie 3" oczekiwania mam ogromnę. Liczę na świetny klimat i przyzwoitą fabułe.
Jeszcze taka mała ciekawostka, którą wspomniał Kazunori, że twórcy przygotowali 140 wozów na starcie, ale ta liczba zwiększyć się ma o ponad 300 samochodów, które będą dodane w dlc. Pozostaje pytanie czy będzie to darmowe czy płatne DLC.
Przypuszczam, że "Death Stranding" pojawi się najwcześniej w 2019 r. Czekam na tę grę i mam pewność już na starcie, że Kojima przyłoży się do tego tytułu (przynajmniej pod względem gameplay`u i stronie technicznej) reszta się zobaczy. Po słabszym przyjęciu "Metal Gear Solid V: The Phantom Pain mam nadzieje, że nikt nie będzie miał czelność kontrolować i ingerować w pomysły Hideo przy tworzeniu nadchodzącej produkcji. Nadal jest wizjonerem i być może nas czymś nowym zaskoczy. Potrafi rozbudzić zainteresowanie wśród graczy.
Kojimie nie pozwolono stworzyć grę jaką chciał. Proszę wrócić do mojego posta [2563] i przeczytajcie artykuł, który opublikowałem, gdzie Shinkawa (utalentowany rysownik w MGS) przerywa milczenie i wyjaśnia, dlaczego nie ziścił się motyw przewodni i fabuła w "PP".
Dzięki za odpowiedzi. Dlatego dla mnie osobiście "Phantom Pain" jest rozczarowaniem roku a szkoda...
Dodatek przeszedłem kilka razy i naprawdę jest bardzo krótki, ale jest tu coś dla zwolenników strzelania, eksploracji, skradania, relacje Ellie & Riley - czyli to co było wszystko zrobione genialnie w "The Last Of Us". Polecam ograć wersję na PS4. Pozdrawiam.
The Last Of Us - gra unikatowa, wyjątkowa. Jak dla mnie jest arcydziełem i zawsze miło się do niej wraca. Za 5-10 lat będę ją wspominał. Kawał dobrej roboty NG. To ich najlepsza gra jaką kiedykolwiek stworzyli.
Jareczczek ->>> Ograłem 2 razy W3 na PS4 i zdarzają się spadki fps, ale gra się bardzo komfortowo. Właściwie się nie odczuwa. Nie musisz się o to martwić. Pozdrawiam.
Zobaczymy jakie zmiany EA wprowadzi, zwłaszcza, że tegoroczna odsłona będzie napędzana na silniku Frostbite. Każda nowa odsłona wprowadzała zmiany kosmetyczne, ale po zapoznaniu się na dłużej, zmiany były zauważalne. Czekam na więcej realizmu i może jakieś ligi kobiet? Tryb fabularny kompletnie mnie nie interesuje. Kolejna gra z serii, gdzie będzie się grać "murzynem", nie, nie (nie jestem żadnym rasistą), ale to wciskanie "polit-poprawności" i demokracji. Nie cierpię tych dwóch słów.
Remaster przydałby się. Strasznie mnie wkurzała optymalizacja na PS3. Spadki fps były zauważalne. Zresztą w "GTA IV" odczuwałem podobnie, dopiero prace domową wykonali przy produkcji GTA V.
"Red Dead Redemption" to gra wyjątkowa, ponadczasowa i mam nadzieje, że 2 powstanie. Plotki czasem lubią się sprawdzać.
Od dłuższego czasu się zastanawiam, co z tą grą jest nie tak. Właściwie doszedłem do wniosku, że "V" raz przypomina skradankę a raz grę akcji. Mam jedno pytanie. Jak spowrotem przywrócić Quiet? Po episodzie 45 "A Quiet Exit", Quiet odchodzi i mnie szlak trafia. Zawsze ją lubiłem brać na misję a do cholery nie pamiętam, którą misję trzeba powtarzać: 11 "Cloaked in Silence" czy 45 "A Quiet Exit" po kilka razy?
W "PP" najbardziej irytuje mnie: powtarzanie side-opsów, zbieranie strzępów informacji, wykonywanie misji głównych nie wiadomo po co, dla kogo i niespójna fabuła. Reszcie można wybaczyć.
No nic, trzeba będzie zaopatrzyć się w angielską wersję. Nie rozumiem, jak można oglądać let`s play`e jakiś pajacy... dla mnie to jest niezrozumiałe. Rozumiem obejrzeć fragment jakiegoś tytułu, który nas interesuje i to wszystko. Ale... oglądać raz jeszcze napiszę "pajacy za ekranu"? Paranoja. Może jeszcze uwzględnią pewdiepie czy jak mu tam w ang.wersji? To już by pojechali po bandzie.
Konami wyda w 2016 r. Odświeżony "Metal Gear Solid 3: Snake Eater" na silniku Fox Engine, niestety na urządzenia pachinko. Gracze konsolowi i PC obejdą się smakiem. Pozdrawiam.
[link]
Proszę zerknąć. GOL nie zamieścił tej informacji, więc ja to robię. Konami strzeliło nam w twarz. To co każdy się spodziewał.
Nadal zasypują ludźmi newsami o "W3". Rozumiem wszystko, ale granica nie jest zachowana. Podobnie było z "GTA V" podniecali się na każdym kroku, wręcz modlili się.
Ja nadal uważam, że "Metal Gear Solid V: Ground Zeroes" to kamień milowy. "GZ" to było jak Snake Eater i MGS 1 - okłamywali Nas, że te kilka miesięcy potrzebują na dopracowanie produktu, a okazało się, że gra była w stanie stagnacji. Zamrożona, bujała w obłokach i wyszło jak wyszło.
Konami zapowiadało (i nawet chyba sam Kojima), że gracze będą nagradzani za długie przechodzenie misji bez wywoływania alarmów, zabić. Powyżej 50 min. jakkolwiek przeszedłeś misję "stealth" widniał rank A-Rank, B-Rank. Nie ważne, jak znakomicie Ci to wychodziło. Ja uważam, że te misje "extreme" w ogóle nie były potrzebne. Podejrzewam, że było to po prostu załatanie dziury, bo rzekomo miał pojawić się 3 rozdział "Peace" o ile pamięć Mnie nie myli. Powtarzanie tych samych misji było głupie po prostu. Przyznam się, że epizod 50 "Sahelantropus" dostawałem kur...... do dzisiaj ją nie przeszedłem.
200-300 godzin to wystarczająco, żeby zapoznać się z grą do perfekcji. Zobaczy Pan, że episod 6 "Where Do the Bees sleep" przejdzie Pan w mgnieniu oka, bez wywołania alarmu. Zna Pan zachowania strażników do perfekcji.
Co do "Uncharted 4" to gra utrzymała dobry poziom, ale "U5" jeśli kiedykolwiek wyjdzie będzie już ciężko. U4 to zwieńczenie starej formuły z kilkoma nowościami. Zakończenie Mnie trochę wkurzyło (miało być kontrowersyjne) mniej akcji, a więcej łażenia po skałach. Liniowość w grach to pojęcie odległe, abstrakcyjne jak dla Mnie. Gra bardzo dobra, ale U2- U3 Mnie bardziej się podobało.
A ja grywam teraz w "GZ" i uważam, że lepsze jest od PP. Pozdrawiam.
Red Dead Redemption jest nie tylko najlepszym westernem w historii gier, ale również najlepszą grą "Rockstara". Remaster powinien już dawno wyjść i druga część.
Zapowiada się bardzo dobrze, ale PD poraz kolejny nie radzi sobie z dźwiękami samochodów. Od generacji PS3 zaczęli mieć problemy i widać, że tym razem nie mogło być inaczej. Ale znowu model jazdy będzie wyśmienity i zanurzę się w tą produkcje na długie lata. Brakowało dobrych wyścigów na PS4. Ilość samochodów jest wystarczająca. Czekamy do listopada.
WD jakoś Mnie nie przekonało, więc tym samym 2. Wydaje mi się, że drugiego błędu nie popełnią, jak w 2012 r. na E3 w przypadku downgrade`u.
Straciłem już dawno zaufanie do ich gier a kiedyś byli wzorem do naśladowania. Starali się, robili gry bardzo dobrze technicznie, a teraz wszystko to gdzieś zanikło. Niestety z powodu słabo rozwijanych marek, wtórność a teraz dodatkowo "świat gry dwa razy większy od jedynki", włos jeży się na głowie. Ale jeśli sprzedaż będzie satysfakcjonująca to będą mieli kolejną krowę, która będzie dawać mleko. Dla Mnie WD to projekt spalony.
Cześć wszystkim a w szczególności yadin. To ja Phantom.
filip1305->>> Jeśli chcesz fultonować ciężarówkę, to musisz mieć wymagane fulton cargo 2. Zdobędziesz je właśnie w 16 misji czyli "Footprints of Phantoms". Masz za zadanie odnaleźć dwóch zakładników i wysłać ich do bazy, od jednego z nich otrzymasz "cargo 2", znajdują się na wschodniej częsci wioski Ditadi Abandoned Village, powodzenia!
Rekord świata to Ty na pewno masz. No ja Ci powiem, że miałem długą przerwę od "PP" jakoś brakuje teraz czasu na granie i nie chciało mi się wracać do MGS. Właśnie jestem po drugim przejściu Uncharted 4 i gra jest naprawdę bardzo dobra, technicznie prawie poziom "V", natomiast uważam, że nie jest to najlepsza część. Zbyt duży nacisk na eksploracje, fabuła gdzieś tam zostaje w tyle (jest świetna), ale za duże rozmycie według Mnie. Ale nie o tym tutaj będę pisał tylko w wątku "U4".
Tak właśnie się zastanawiam, że 3 raz będę przechodził Phantom Pain ze wszystkimi side-opsami. Jak sobie pomyślę o 50 misji extreme 'Sahelantropus" to mam dość. Pozdrawiam.