@Kaczmarek35
Powiem od razu na początku - to nie jest żaden hejt ani nic z tych rzeczy. Czytałem komentarze i zacząłem się zastanawiać. Ograłem sporą częśc z gier i rozumiem dlaczego uznawane są za wybitne. Jednakże powtarzanie cały czas HIPOTEZY, że gry z lat 1990-2007 są lepsze niż te z lat późniejszych, bez podania odpowiednich argumentów a z podaniem jedynie tytułów gier niekoniecznie jest dobrym przykładem.
Do każdej z pozycji trzeba byłoby dodać po kilka argumentów, dlaczego akurate te gry uważasz za "bardziej pomysłowe, bardziej różnorodne, bardziej klimatyczne, dużo bardziej grywalne". Wytłumaczyć czemu akurat te gry są dla Ciebie tak ważne, ale bez podawania subiektywnych odczuć a raczej za fundament przyjął obiektywne fakty. Mówienie więc, że gry z tego przedziału są lepsze, bo są, nie jest szczególnie dobrym potwierdzeniem podanej przez Ciebie HIPOTEZY.
A żeby zrozumieć, czemu stare gry były bardziej innowacyjne trzeba się przyjrzeć całej branży gier, a nie poszczególnym przypadkom. W latach 90 branża dopiero się rozwijała i nie miała takiego potencjału jak teraz. Dlatego też łatwiej było wyprodukować coś innowacyjnego, nowego, świeżego. Popatrz chociażby na branżę filmową i ile jest reaktywowanych serii lub filmów sprzed lat. Do głównie dlatego, że trudniej jest wymyślić cokolwiek nowego, co by przyciągnęło widza i do tego było czymś świerzym.
Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że innowacyjne były zawsze tylko pierwsze gry z danego gatunku. Reszta już tylko szlifowała pracę swoich poprzedników i po prostu robiła to lepiej, bo miała więcej talentu, lepszy silnik, większe możliwości rozwoju, lepszy potencjał, itd.
Do tego spójrz na całą branżę - przerosła nawet całe Hollywood i branże filmową. Kto by pomyślał o tym kiedyś, że "Ci nastolatkowie bez życia i dziewczyn, co nie wychodzą na światło słoneczne" będą częścią ogromnej społeczności, która przynoci miliardy/biliardy dolarów rocznie. Niestety, społecznośc graczy też bardziej wykazuje tendencję starzejącą się, więc teraz już nie mówimy o nastolatkach, ale o osobach w wieku 25+, bo tacy gracze przeważają w tej chwili.
A odnośnie faktu, że w tej chwili nie ma już tak innowacyjnych gier się nie zgodzę, ponieważ wiciąż mogę znaleźć odpowiedź na Twoją listę. Chociażby kilka z poniższych pozycji:
- Demon's Souls lub późniejsze i bardziej rozpowszechnione Dark Souls
- Hotline Miami
- Mass Effect 2
- jak już wspomniane pzrez Ciebie nadchodzące Death Stranding
- Cities Skylines
- nawet nasz rodzimy przykład Wiedźmina 3, po którym nie powstał jeszcze żaden godny konkurent w kategorii RPGów
- Battlefield: Bad company 2
Valkyria Chroniceles
- Batman: Arkham Asylum
- Dragon Age: Origins
- Borderlands
- Assassin's Creed II
- Infamous
- Bayonetta
- Red Dead Redemption
- Fallout: New Vegas
- Super Meat Boy
- Limbo
- Alan Wake...
... I mógłbym tak jeszcze długo, ale po co. Gry nie były kiedyś lepsze, tylko były świeże i bardzo często patrzymy na nie przez pryzmat sentymentu. Ja śmiem twierdzić, że gry z każdym kolejnym rokiem są co raz to lepsze. Osiągają więcej. A to, że akurat dany gatunek gier zyskał na popularności, to nic nowego. Akurat tak było zawsze. Jakiś gatunek jest bardziej chwytliwy w danym czasie od innych i tyle.
Dzięki i liczę @Kaczmarek35 na jakiś fajnt i konkretny komentarz. ;)
No dokładnie. Sam mam nabitych ok. 150 godzin. Do tego wszystkie postacie na 99 lvl i stworzone niezniszczale wersje person z odpowiednimi skillami, co samo w sobie zajmuje sporo godzin farmienia. Uwielbiam tą grę, ale nie będę w nią inwestował drugie tyle czasu i pieniędzy dla dodatkowej zawartości. Jeśli nie wydadzą tego jako DLC, to nijak się nie skuszę niestety. A to raczej nie powinien być problem zrobienia z tego płatmego DLC i zaktualizowania podstawowej gry. Na NG+ sam przeszedłbym ją raz jeszcze z ogromną przyjemnością, żeby zobaczyć dodatkową zawartość. Jeszcze jak do tego dojdzie wsteczna na PS5, to tym bardziej nie widzę sensu kupienia tej gry ponownie.
Droga redakcjo... A skąd macie informacje odnośnie braku wypuszczenia jako dodatkowe DLC dla posiadaczy podstawowej wersji? Jakieś źródło?
Jedynie u was pojawia się taka informacja. Przeszukałem kilka zagranicznych newsów o P5R i żaden nie podaje tak sprawdzonych informacji.
Chyba tak jak wielu z graczy mam problem z oceną tej gry i myślę tu raczej o graczach zaznajomionych z serią, którzy poświęcili jej sporo czasu. Dla nowych graczy bęze to po prostu kolejna dobra gra akcji/skradanka/strzelanka. Z jednej strony dostajemy naprawdę miodny gameplay i całą mechanikę gry - skradanie się, akcja, wiele możliwości w wykonywaniu misji... i to nagle pojawia się ALE, którego być nie powinno, ponieważ to jest MGS bez fabuły, czyli najmocniejszy punkt całej serii został spłycony do potrzebnego minimum. Pisze to z wielkim smutkiem, bo kocham tę serię i uważam, że nie istnieje inna lepsza seria gier (nawet GTA nie może się z nią równać), a sam spędziłem z nią setki godzin poznając cały świat od a do z po milimetrze, żeby tylko jak najbardziej wsiąknąć w świat gry. Na pierwszy rzut oka widać że gra została stworzona na potrzeby rynku zachodniego bez wszystkich Kojimowskich fanaberii i idei. Liczyłem na najlepszego MGSa w historii, niestety dostałem najgorszego, przez co nie potrafię tej gry ocenić wysokoi czujęsię nią rozczarowany oraz po raz pierwszy rozczarowany Kojimą. Brakuje mi w tej grze półgodzinnego leżenia w krzakach i rozglądania się na wszystkie strony, żeby poznać zachowanie przeciwników, lizania każdej ściany w poszukiwaniu wszytkich najmniejszych ciekawostek, godzinnych cutscenek, które wprowadzają w całą grę, solidnie napisanych postaci, no i oczywiście jedynego prawdziwego głosu, niemalże bóstwa - Davida Haytera. Otrzymaliśmy dobrą grę, ale bardzo słabego MGSA.