Sorry kolego, ale to co piszesz o Varancie to jakaś herezja. To jest właśnie pustynia ! Idziesz, idziesz z nadzieją na jakieś miasto, burza piaskowa, jakies potworki, słabsza kondycja, a do tego piękne widoki, zachody słońca, kolory, muzyka. Nie mogę tego pojąć co Ty mówisz. Co do Wiedźmina, hmm. Ten świat był fajny ładny, ale te lasy jakieś takie puste często i jak zapuściłeś się za daleko w danym rejonie to komunikat, że zaszedłeś dalej niż coś tam i Ci każe wracać i jeszcze Cie teleportuje. Tego akurat nie kupuję.
Co do Elexa, to faktycznie grafika z kosmosu nie jest, ale tak jak kilku kolegów wyżej wali mnie to. Wychowałem się na Gothicu i Elexa kupię na pewno. I wiem, że nie będzie to gra gdzie jak będę musiał coś/kogoś znaleźć to nie będzie to coś/ktoś migało na żółto z odległości dwóch km. Wiem, że będę musiał szukać, chodzić, błądzić, pytać. To jest piękno gier Piranii i głęboko mam to, że wszyscy oczekują co raz to bardziej skomplikowanej grafiki, tekstur itp. Ja oczekuję klimatu, który oceniam oczywiście subiektywnie, ale to ja w końcu mam być zadowolony.