Jak co roku na ostatnie miesiące przypada premiera Football Managera tym razem w wersji 2018. Stanąć w jednym rzędzie z Guardiolą, Mourinho, Zidanem czy Conte. Odkryć nowego Lewandowskiego, pobić rekord transferowy Neymara, zostać najbardziej utytułowanym polskim trenerem czy drżeć o posadę każdego dnia. A przede wszystkim przepaść na wiele godzin w futbolowym świecie.
Koniec roku to w kwestii gier nieodłączne czekanie na jedną konkretną premierę - zmieniającą się numerkiem kolejną wersję Football Manager-a. Jedyny znany mi tytuł, który zapewnia niekończącą się rozrywkę do czasu kolejnej wersji (czyli cały rok nienudzącej się zabawy). Każdy fan serii czuje to samo, niecierpliwie odlicza dni, godziny, minuty do premiery by później spędzić cale dnie i noce na rozgrywaniu milionów scenariuszy - reszta niewtajemniczonych co roku się zastanawia ile czasu można spędzać na czymś co przypomina tabelki w exelu. Prawdziwy manager wiec, że żadna sekunda gry jest bezcenna.
Koniec roku to nieodłączne czekanie na grę, która dla niektórych jest tak ważna jak premiera nowego Office'a - bo ile można grać w exela?. Jednak koniec roku to czas wyczekiwany przez miliony zapaleńców z całego świata. I tak w tym roku przypadło na 13 listopada i kolejną wersję - Football Manager 2016. Na nic najnowsza grafika, coraz dziwniejsze scenariusze czy nawet gamingowe wersje klasyków filmu czy literatury. Dla tej gry ocena powinna zmienić skalę do 20. Tysiące godzin patrzenia w tabelki, analizy tysięcy składników własnej drużyny jak i gry rywali. Trening, kontrakty,stadion i jeden cel dla milionów fanatyków na świecie - być najlepszym gdzie się tylko da. To powoduje, że każdy gracz zna najczęściej powtarzaną kwestię nie bacząc na to czy to Polska czy Madagaskar - "jeszcze tylko jeden mecz i na dziś koniec".
A ja czekam na Europa Universalis IV, uwielbiam strategie , potyczki na różnych frontach - zbrojnych, politycznych czy ekonomicznych - a do tego jak zobaczyłem screen-y to przed oczami stanął mi obraz Commodorowej gry "Północ-Południe"
Może być np. CPU-Z; tam powinny być parametry zarówno płyty jak i procesora. http://www.dobreprogramy.pl/CPUZ,Program,Windows,13047.html. Generalnie proponowałbym na początek default lub może jakiś upgrade BIOS-u.