
Wydaje mi się, że osoby którzy chcą być kojarzeni z "incel"(w ogóle co to za pomysł, żeby dorabiać sobie ideologię do swoich zaburzeń) obrali sobie za idola niewłaściwą postać. Joker miał kobietę(oblubienicę) szaleńczo w nim zadłużoną.
spoiler start
H.Q.
spoiler stop