Nie będę płakać, że kobieta, bo dopóki jest to choć minimalnie zgodne z realiami epoki (a według niektórych komentujących jest) i postać jest ciekawa, to mi to nie przeszkadza. Problem jest w tym, że znowu dostaniemy miałką, bezbarwną postać, tak samo jak w Odyssey. Śmiem nawet stwierdzić, że operatorzy z nowych Watch Dogsów będą ciekawsi niż Eivor.