Gdyby Rockstar skusił się na klimat Meksyku albo Ameryki Południowej, byłabym wniebowzięta.
Osobiście cieszę się, że producenci błysnęli kreatywnością i wyszli poza utarty już do bólu schemat - czarnoskóry, krewki bohater w mieście inspirowanym Nowym Orleanem z końcówki lat 60.? Miła odmiana.
A ja chcę rozwoju postaci Petyra Baelisha! I - według aktora grającego ową postać - moje żądania zostaną spełnione. Życie jest piękne.
@kacperlo17 Na luzie pójdzie i to na wysokich ustawieniach, sprawdzałam :)
Ok, a teraz kilka słów samej grze. Uważam, że jest dobra. Tylko tyle i aż tyle. Grając w ową wcale nie czułam, że jest okrojona (a takie zarzuty się pojawiają), natomiast pół-otwarty świat (wszak to nieprawda, że nie można sobie wędrować gdzie niegdze) to dobre wyjście, powiedziałabym nawet, że bardzo dobre, przynajmniej gra nie zamulała przy wczytywaniu 85348929579845 tekstur jak w trójce. W zasadzie podstawa czwórki jest na tyle urozmaicona, że nawet bez żadnych DLC będę się przy niej zacnie bawić. Jest oczywiście kilka wad (ręce opadły mi przy karierach, ale domyślam się, że będzie ich gros w następnych dodatkach). Ogólnie gra ma potencjał, szkoda, że na rozwój tego potencjału potrzebne jest miliard DLC, ale polityka EA nie od dziś jest nam znana.
Urzekł mnie ostatni punkt w zestawieniu najlepszych matek. Wszystkiego najlepszego dla Twojej matuli! Oby uśmiech nigdy nie schodził jej z twarzy i aby wciąż miała z Ciebie pociechę, drogi Damianie :)
W sumie nic odkrywczego nie napisałeś, niemniej trudno się z postawioną tezą nie zgodzić. Od siebie dodam, że wartość artystyczna Eurowizji jest bardzo wątpliwa, jednak zdarzały się naprawdę dobre piosenki (wspomniane przez Ciebie "Fairytale", "Hard rock hallelujah" też było przyjemne, poza tym "We could be the same" maNgi i świetne, chwytliwe "Everyway that I can" S. Erener), ale summa summarum to kwestia gustu ;)