Znakomicie, ale wciąż czekam, aż dodadzą sezony 16-18 "Family Guy" do oferty Netflix.
Zgadzam się w stu procentach z komentarzem ;). Myślę, że Caroline kochał, ale z oczywistych względów nie mogli być dalej małżeństwem :/.
Skryta w cieniu postać wystąpiła przed szereg. Reszta współwięźniów popatrzyła na siebie znacząco, lecz nikt nie miał zamiaru pójść w ślady pierwszego ochotnika.
– To wszystko? – zapytał Grimes z przekąsem – Naprawdę nikt jeszcze nie ma ochoty wywinąć się ze rąk sprawiedliwości, które z pewnością was dosięgną?
Płomień pochodni drżał, malując na zmurszałej ścianie makabryczne obrazki.
– Panie sierżancie – powiedział cicho starszy argonianin stojący w rzędzie przestępców – Jedni siedzą tutaj krócej, inni dłużej. Każdy jednak słyszał co nieco o panu. Gdyby istniał cień szansy na ucieczkę, każdy zgłosiłby się bez namysłu. Z panem u boku nie będzie takiej możliwości.
– Ależ ty się wymądrzasz, jaszczurko – odparł Angra – To wasza jedyna szansa na wyjście stąd bez żadnych prawnych konsekwencji. A zgłasza się tylko jeden wychudzony chłystek.
– Nazywam się Ivy – przedstawiła się ukryta dotychczas w mroku postać i podeszła jeszcze bliżej do krat. Światło mogło w końcu rozlać się na licu ochotnika. Blask pokazał, że tą osobą okazała się ciemnowłosa redgardka o przenikliwych oczach i wąskich ustach – Chętnie potowarzyszę panu sierżantowi.
– Ty? Ciebie mogę co najwyżej zaangażować jako zaopatrzeniowca – odpowiedział rozbawiony Grimes i uniósł oczy ku górze. Czy ci więźniowie nawet teraz musieli robić sobie z niego jaja? Niechybnie zaraz usłyszy ich gromki śmiech, po czym musiał będzie odejść stąd i wymyślić coś lepszego.
Nikt z pozostałych aresztantów nie wydał z siebie nawet jednego odgłosu. Po kilku sekundach jednak na brudną wyściółkę celi upadł z nienaturalnie przekręconą głową argonianin, który wcześniej zabrał głos. Angra zamrugał kilka razy. Nie spostrzegł nawet, kiedy stojąca przed nim cudzoziemka cofnęła się i z gracją pozbawiła życia towarzysza z aresztu. Podniósł nieco głowę i spostrzegł, że ta stoi nieruchomo nad ciałem.
– Straż! – zakrzyknął sierżant – Natychmiast do mnie!
Ciężkie kroki strażnika zaczęły stawać się coraz głośniejsze, aż obok dowódcy pojawił się niezadowolony klucznik.
– Mhm? – odburknął.
– Ta kobieta – Grimes wskazał palcem na redgardkę – Idzie ze mną.
Szkoda, że nie ma żadnego tytułu od Play-publishing, który to wydawca uraczył nas wieloma wspaniałymi grami.