Dosyć tych durnot. Przez zmianę czasu straciłem już rodzinę.
Nie będę więcej wstawać w środku nocy, budzić całej rodziny, o 3 w nocy tylko po to żeby latać po domu i przestawiać zegarki. Wszyscy tego mieli dosyc, żona rozwód, dzieci się wyprowadziły.
Mam dosyć zmiany czasu, czemu tych cholernych zegarków nie można przestawiać rano po obudzeniu się?????
Minelo kilka lat, i nic sie nie zmienilo u mnie...
A u Was? Jak sobie radzicie ze zmianami? Ja juz caly podenerwowany chodze, rodzina łypie oczami bo wiedzą, że dzisiaj spania nie bedzie...
To nie jest takie zabawne.
Pomijam że bankomaty nie dzialają w okresie zmiany czasu, to jeszcze kiedyś miałem (za szczeniackich lat) taką sytuację:
Dzwonię sobie po taxi w nocy (tej nieszczesliwej nocy, nocy zmiany czasu) i mowie ze poprosze taksowke na <adres>. Na ktora godzine? Mowie na 3cia. A dyspozytorka mi mowi zebym sie #$@^&& i sie rozlacza.
I tak w kazdej sieci taksowkarskiej w warszawie.
Cześć.
Pewnie mnie niektórzy pamiętają, bo nie raz wylałem swoje żale związane ze zmianą czasu. Tym razem przygotowałem się do dyskusji.
1. Po co to robimy? Pomijając kwestie praktyczne ( o tym zaraz), powoduje to wbrew pozorom więcej wypadków drogowych, zwiększone zużycie elektryczności, tonę frustracji. Czy czas wie że ma zmienić czas? Czy krowy o tym wiedzą i będą dawać mleko wcześniej?
2. Tak jak pisałem, dużo pracuję. Jeżeli muszę ustawić budzik na 1 w nocy, żeby przygotować siebie i rodzinę do łażenia po domu i przestawiania zegarów z 2 na 3, to po prostu mnie szlag trafia. Potem nie idzie zasnąć, wszyscy chodzą poddenerwowani.
Jak wy sobie z tym radzicie? Nie da się jakos automatycznie ustawić np w urządzeniach mobilnych albo laptopie, żeby zamiana zrobiła się sama?
No I zaspalem !!! Kurna !!! Ustawilem budzik na 3 zeby sie obudzic i zmienic czas na zegarach w całym domu, ale padla mi bateria i zaspalem !!! :(
Co teraz zrobic, czy moge spokojnie te zegary poprzestawiac teraz? Czy trzeba to gdzies zglosic?
Mam dość. Mam serdecznie dość. Pracuje prawie 60 godzin tygodniowo, i weekendy to dla mnie świętość. Mam rodzine do cholery.
I jutro/dzisiaj w nocy znowu zacznie sie cyrk. Budzin ustawić na 3 w nocy, wstawać, zjeść sniadanie, wyprowadzic psa na spacer, potem wszystkie zegary w domu przestawić na godzinę 2. Świetna ustawa, nie wiem który premier takie coś nam zafundował, ale wydawało mi się, że w obietnicach wyborczych miało to być zniesione.
Kolejny wspaniały weekend. I posypią się atykuły "Śpimy o godzinę dłużej!" ... To śpijcie. Ja tego dnia spię dużo krócej i gorzej.
Może w ogóle nie iść spać jak mam wstawać o 3 przestawiać zegary jak porąbany?
:/
Synek kozaczyl na angielskim, jaki to nie jest geniusz i mu pani to zadala za kare.
Zrobilismy juz caly tekst tylko tego fragmentu nie mozemy.
Oryginal tutaj: http://www.gibbsmagazine.com/Shame.htm
Zrobilem tak i dalej nic nie rozumiem ;( Pomocy...
"Ciężarne ludzie dziwne gusta. Byłam w ciąży z ubóstwem. Ciąży z brudu i ciąży z zapachami, które złożyły ludzie odwracają się, w ciąży z zimnych i ciąży z butów, które nigdy nie zostały kupione dla mnie, w ciąży z pięcioma innymi osobami w moim łóżku i nie tata w pokoju obok, a w ciąży z głodu. "
Hej,
dostalismy na angolu do przetlumaczenia tekst, ktorego za nic nie rozumiem. Help!
"Pregnant people get strange tastes. I was pregnant with poverty. Pregnant with dirt and pregnant with smells that made people turn away, pregnant with cold and pregnant with shoes that were never bought for me, pregnant with five other people in my bed and no Daddy in the next room, and pregnant with hunger."
[48] Glosną muzyką zagluszac kukulke o 3 w nocy? Badzmy powazni, to tylko zdenerwuje sasiadow. Kukulke moze i da sie wylaczyc ale nie wime jak. To jakis stary model z "szyszkami" ktore i tak strasznie halasuja jak sie je naciaga w nocy.
[49] Gwarantuje ci, ze nie chcialem zwrocic na siebie uwagi tym watkiem. Ale za to gwarantuje Ci tez, ze Ty zwrociles ta wypowiedzia i tym watkiem uwage na siebie :)
[45] Nie, bo w ustawie jest napisane ze czas cofamy w ostatnia niedziele pazdziernika o godzinie 3 cofajac wskazowki zegara na godzine 2. No to tak robie. W sobote przed nie ma zmiany czasu, wiec nie jestem glupi zeby zmienaic wtedy. Zmeiniam wtedy, kiedy trzeba. W ten sposob mam pewnosc idealnego odmierzania czasu. Tylko jest to niedogodnosc. Wstajesz, palisz swiatla, przestawiasz te cholerne zegary, pies szczeka, sasiedzi sie wkurzaja(zwlaszcza przy zegarze z kukulka, musze przetestowac czy dziala dokladnie) itp. Czy to jets tego warte?
To moze zrobimy referendum albo projety ustawy? Zeby zmienic przestawianie czasu z 3 na 2 np na: z 11 na 10 albo z 13 na 11. Wilk syty i owca cała jak to mowił wieszcz.
Co wy na to? Wpisujcie miasta ktore sa za.
Hej. Zaczne od tego, ze nie znosze zmiany czasu. Pomijajac kwestie czy to w ogole dziala, to jest to zwyczajnie neiwygodne. Kaza ci przestawic zegarek z godziny 3 na 2. Dunder jasny mnie trafia co roku. Mam spore mieszkanie, w nim duzo zegarow. I teraz po jaka cholere ja musze ustawiac sobie budziki w calym domu na 3.00, budzic sie wsytawac, pic kawe, myc zeby i isc z psem na spacer (!), przestawiac wszystki zegary na 2.00 i isc dalej spac? Po takiej rundce naprawde nie chce mi sie spac.
Nie rozumiem ludzi ktorzy mowia ze tego dnia spimy godzine dluzej. Ja spie kilka godzin krocej i gorzej. Dlaczego nie mozna zrobic tak, ze spisz sobie powidzmy do 10 czy 9, i wtedy sobie przypominasz ze masz przestawic zegarki? Jest niedziela do diabla nigdzie mi sie nie spieszy!!! Czemu akurat z 3.00 na 2.00?? Wpisujcie sie jezeli was tez to wkurza.
rvc: Chodzi o to ze mojemu psu coraz czesciej zdarza sie saneczkowanie. tzn chodzi o to ze ostatni fragment kupy przykleja sie psinie do "tyłka" i on wtedy musi sie tego pozbyc. Efekt? Cala podloga i dywan usmarowany. W dodatku wisi mu taka gula w tej okolicy, kolega mowil ze to "gruczol saneczkowy" i ze nalezy go czyscic. ale jak, szczotka? boje sie ze peknie i mi pol domu zaleje:/
[osiem] <--- Tak. to byly piekne czasy, kiedy ksywka "Gruby" byla jeszcze wolna. Drzewa byly zielone. Trawniki nieobsrane. Tak bylo jeszcze 6 lat temu. Pamietam nawet, ze wlasnie w tym okresie, widzialem nawet Sławną Osobę (wielką!) w Warszawskiej Arkadii. Dobre czasy. I ludzie byli milsi.
Nie o to chodzi. Tamten watek to jedno, i dotyczylo psow i zabaw mojego dziecka. Ale tak mnie naszlo teraz, czy czlowiek nie ma tego samego? Moze stad ta chec u syna do saneczkowania? Dlatego chcialem sie dowiedziec czy jest tu weterynarz.
Siemka. CHcialem sie zapytac, czy moze jest na sali weterynarz. Otoz meczy mnie jedno pytanie : zauwazyliscie na penwo, ze psy saneczkuja po ziemii(czasem wiele metrow na sekunde) kiedy przepelni im sie gruczol. U mojego psa potrafi dojsc do wielkosci pilki tenisowej.
Stad moje pytanie: Czy czlowiek tez ma takie cos? Do czego to sluzy? Jak to oprożniac? Cos mi sie nie widzi saneczkowac rano na 9 do pracy...
tak, nietoperze przenosza wscieklizne, ktora jest nieuleczalna (100% smiertelnosci w wypadku nie podania surowicy(bedacej szczepionka(ktora nie zawsze dziala) na czas).