No nie no w sumie to lepiej pracować w urzędzie za najniższą krajową bo tak wygodnie od poniedziałku do piątku ale przecież praca jest ? To nic że za grosze? Nie czuję się niewolnikiem tym bardziej że po nocce będę miał cały dzień wolny praktycznie dla rodziny swojej. Nie jestem niewolnikiem a odpowiedzialnym człowiekiem co nie ucieka z pracy bo noc się szykuje no straszne. Nie pośpie w nocy to pośpie w dzień i tyle. Umrę od nocki normalnie. Boże co za pokolenie delikatne.
Chciałbym raczej spać ciągiem od razu. Chyba opcja nr. 1 jednak będzie najlepsza.
Ja nie pije kawy od roku praktycznie bo nadciśnienie. Również zamierzam normalnie jeść w nocy w przerwie. Praca chodząca jednak sporo, nie w jednym miejscu bo kontrola jakości.
Podziwiam Cię. A jak wyglądają relacje z rodziną? Jak wyglądają Twoje zmiany? Tygodniówki? Od poniedziałku do piątku pracujesz?
No wiem wiem. Natomiast niestety czasem nie ma wyboru i ludzie pracują różnie. Czasem same nocki nawet tak jak mój kolega bo jego żona na rano. Spędzają czas razem po południu wtedy. Mają 3 dzieci i on je ogarnia do przedszkola i szkoły
Dopytam się. Oczywiście to dobra opcja ale walić tigera cały tydzień bo nocki to ok a potem? Nie przyzwyczaję się i nie będę musiał ich pić w ciągu dnia żeby żyć?
Ciężko było troszkę pracować w innych godzinach co tydzień. Jak już człowiek się przestawi to inna zmiana
Jestem kontrolerem jakości w firmie zajmującej się systemami rynnowymi. Ciekawe jak to właśnie będzie z tym w dzień. Pracujesz też w święta czy tylko na tygodniu?
Nigdy tak nie pracowałem właśnie i jestem na prawdę ciekaw jak to będzie. Ciężko chyba przestawić się na sen w dzień.
Witam. Od 1 listopada w mojej firmie zaczyna obowiązywać praca w porze nocnej. Powiem szczerze że nigdy nie pracowałem w ten sposób. Macie może jakieś porady jak nie zasnąć i pracować normalnie w takiej porze? Jestem przerażony tymi zmianami. Do tej pory była to praca 5-13 i 13-21 od poniedziałku do piątku. Teraz dojdzie jeszcze 21-5 rano. Tutaj pewnie jeszcze jakiś dodatek nocny będzie. Do tej pory zarabiałem mniej więcej 2900 zł na konto juz. Pracodawca tłumaczy się niższymi rachunkami za energię i zwiększeniem produkcji. Mam żonę i syna 13 miesięcy. Czy praca na tzw. nocki nie koliduje z życiem rodzinnym?