Kupiłem GTA V na xboxa 360. Grałem jak pogięty przez 2 miesiące. I nagle, ni stąd ni zowąd, pewnego wieczoru po uruchomieniu konsoli : "three red rings of death". A konsola już stareńka - z 2007 roku, dawno po gwarancji - ani to naprawiać, ani sprzedać. Wyniosłem do piwnicy. Grę zawiozłem mojemu szwagrowi, żeby się na chwilę oderwał od Battlefielda. A ja zostałem z pustymi rękami. Więc czekam i czekam - a tu obsuwa za obsuwą i końca tego czekania nie widać....