Właśnie ukończyłem RDR2 na konsoli Xbox series S.
Żałuję. Żałuję, że ją ukończyłem. Najchętniej cofnąłbym się w czasie i zaczął od nowa nie znając całej historii. Chciałbym to przeżyć jeszcze raz.
Jestem dumny, że mogłem zagrać w to arcydzieło i przeżyć tą całą historię.
Zazdroszczę każdemu kto jeszcze nie grał i dopiero przyjdzie mu przemierzyć ten wspaniały, prawdziwy świat rewolwerowców, dzikiego zachodu.
Nie jeden reżyser oscarowy może się uczyć scenariusza, dialogów i klimatu od tej gry.
Gra w której napisy końcowe oglądasz do samego końca łudząc się, że to jeszcze nie koniec...
10/10 pod każdym względem.