modrzew, dzieki wielkie za linka.
dudxxx, w zupelnosci sie zgadzam, nie ma powodow do narzekan. Na zachodzie premiera nastapi 30/10, a wiec tydzien po polskiej premierze.
100 km dziennie oznacza 36 500 km rocznie, zaden profesjonalista tyle nie przejezdza, a nawet jesli, to jest to bardzo dobrze rozplanowane, periodyzacja roku odgrywa kluczowa role. Madrze zaplanowany trening jest bardzo wazny, ale bez odpoczynku daleko nie zajedziesz, dlatego nawet w szczycie sezonu zazwyczaj jeden dzien jest bez roweru, wzglednie naprawde leciutko i malutki dystans. Rownie wazna jest dieta, u profesjonalisty dochodzi jeszcze przyspieszanie regeneracji poprzez masaz itd. Nikt nie jezdzi po 100km kazdego dnia, bo byloby to po prostu bezcelowe i wykanczajace, skutkowaloby spadkiem(!) formy. Osobiscie jestem amatorem, przejezdzam ok. 12 000 km rocznie, przy czym jednego dnia najwyzej ok. 200 km (co najwyzej raz na 4 tygodnie), a dystans powyzej 100 km robie ok. 3 razy na 4 tygodnie w szczycie sezonu najwyzej 5 razy (wliczajac wyscigi). Nigdy nie przejezdzam 100 km dwa dni pod rzad, jedynym wyjatkiem sa wyscigi etapowe.
Jezeli chodzi o Tour de France, to dystans 3500km w 3 tygodnie jest naprawde OLBRZYMI. Dla profesjonalisty jest to bardzo duze wyzwanie, zarowno pod wzgledem fizycznym, jak i psychicznym i bez odpowiedniego wsparcia calego zespolu i odpowiedniego sprzetu byloby to niewykonalne. Osobiscie uwazam, ze dla zwyklego smiertelnika taki dystans jest niemalze nieosiagalny.
Na temat gry sie nie wypowiadam. Jakis czas temu spotkalem sie z ktoras z poprzednich edycji - nie zaciekawila mnie.