Każdy kto przeszedł Wiedźmina 3 wie, że ta gra miała 3 różne zakończenia. Ale po przeanalizowaniu tych wydarzeń z zakończenia można dojść do wniosku, że twórcy gry dali tak naprawdę graczom jedno zakończenie którego w całości nie widać. Każdy zobaczy tylko 1/3 w zależności tego jakie wybory podejmował (zastanawiając się nad wyborami z Ciri trudno się domyślić w jaki sposób to czy ją pocieszymy, pójdziemy z nią zakopać Skjaala itp. może mieć wpływ na zakończenie,). Akcje wszystkich zakończeń dzieją się w różnym czasie. Najpierw kiedy Ciri nie wraca Geralt idzie ją pomścić i zdobywa naszyjnik Vesemira. Potem kiedy Ciri wraca postanawia zostać wiedźminką i o jej wyczynach jest głośno w wielu krainach, a więc Emhyr mógł się dowiedzieć o tym, że jednak ona żyje i wysłać do niej posłańca. W takim rozwoju wypadków Ciri po kilku miesiącach zostaje cesarzową. Gdyby Emhyr jednak przegrał wojnę i został zabity to chyba Ciri po powrocie i tak zostałaby cesarzową, przez to że jej się to należało. Myślicie, że takie jedno zakończenie ma jakiś sens?