Zgadzam się kompletnie z treścią twojego komentarza. Pierwsza godzina gry ciągnęła mi się stanowczo za długo, cały czas szedłem przed siebie i poza nużącymi dialogami nie było w grze nic, co utrzymałoby moją uwagę. W końcu dostałem kostkę i karty, i tak jak napisałeś coś się tam dzieje, coś wypada, jakoś się walczy. I tak się ta gra ciągnie, niby zbieram więcej kart, niby naprawiam kostkę, żeby móc użyć lepszych kart, ale wszystko jest tak nużące. Wiele kart jest bezużytecznych, osobliwa grafika może i wygląda ładnie, ale widać, że świat gry był stworzony, metodą kopiuj i wklej. Wszędzie pełno kopii tych samych budynków, obiektów i przeciwników. Pojedynki trwają zdecydowanie za długo, brak tu interesującej treści pobocznej, a aktorzy brzmią dziwacznie, wręcz w nieprofesjonalny sposób. Kupiłem grę na sporej przecenie, więc mocno mnie nie boli to, że jej nie ukończyłem. Mimo to ubolewam trochę, bo po zwiastunach spodziewałem się czegoś lepszego, i myślałem, że grę pokocham, a tu niestety nie.
Napisaliście że Midoriya mimo wszystko posiada ukryte moce co jest błędem fabularnym. Polecam poprawić jeśli ktoś to czyta, w każdym razie sumienie czyste.
spoiler start
Dla ciekawskich, nie posiada on swojego własnego quirk, został mu on przekazany z rąk All Mighta.
spoiler stop