Czytanie w grach jest głównie dla wtopienia się w fabułę i klimat danej produkcji - czyli, jak już Rojo napisał, immersji.
Jeśli chodzi o TES V: Skyrim, czytam jedynie krótsze notatki i księgi, bo czcionka jak i niezbyt ciekawy content rażą mnie w oczy. W piątej części The Elder Scrolls poszukuję głównie akcji z małą domieszką fabuły, a nie na odwrót, więc czytanie nie do końca mnie satysfakcjonuje.
Po skończeniu Skyrima zamierzam zabrać się do czekającego już na mnie Wiedźmina 2, a słyszałem że tam księgi są lepsze. Się zobaczy.
Podsumowując - dla wielbicieli fabuły RPGów i dla moli książkowych czytanie w grach będzie co najmniej przyjemne. A, no tak - wielki szacunek dla translatorów ksiąg na polski, bo troszku tego jest. :D