Yep, tez mam wrazenie, ze wiekszosc prac to Wiedzmin => Kopiuj => Wklej
Zagrajcie w ta planszowke, jest naprawde zajedobra :P
Dzień trzeci.
Siedzę sobie na moście, obok toboły tego Geremiego czy Galahada herbu Jakmutam.
Chłopy przyszli prosić, coby rycorz stwora jakiegoś albo żywiołaka utłuk. Nieważne.
Dwie minuty zajęło, zanim pojąłem, że do mnie gadają!
Dopiero zważyłem, że rzeka już zabrała flaki tamtego.
Dla zabawy zażądałem więcej niż cała wioska warta i żony tego co najwięcej gadał (choć zapewniał, że brzydka jak kozie boby).
Potem wziąłem ich trzosik i ruszyłem na najbliższy targ.
Nigdy się nie nauczą...