Z ciemność wyłonił się dziwny człowiek. Patrząc na niego porucznik Grimes pomyślał "znalazł się odważny, zobaczymy na jak długo", lecz nagle owy człowiek się zatrzymał stojąc w półcieniu, tak że pochodnia oświetlała tylko połowę jego twarzy.
Uśmiechną się patrząc na wygląd Grimes'a zważając na położenie jego rąk jak i ustawienie miecza.
-Witaj panie poruczniku! - podszedł bliżej robiąc gest schylenia głową nie spuszczając z oczu Grimsa - jestem ciekawy co masz na myśli mówiąc że "mamy szanse odpracować nasze występki".
- HAHA! nie domyślasz się?! - Grimes popatrzył na skazańca z pogardą - Posiadam specjalne zadanie dla takich szumowin jak wy!!!
- domyśliłem się!! - przerwał skazaniec - w sumie to mniejsza o to jakie to zadanie tylko o resztę nagród za owe zlecenie.
Pewny siebie skazaniec oparł się plecami o ścianę obserwując twarz Grimes'a.
-Pierwsze musicie je wykonać! - odpowiedział lekko podirytowany Grimes.
Skazaniec spuścił głowę wzdychając lekko.
-Heh może to i lepiej. - podszedł bliżej ukazując się cały w świetle pochodni - nazywam się Děmiŕn.
Děmiŕn jest to najprawdopodobniej nord o średniej budowie, poddawany tutaj wielu rodzajom tortur można zobaczyć że ma nawet świeżą krew na lewej ręce. można zobaczyć że jego długie, blond włosy zwisające do pasa, na całym tułowiu miał tatuaż. Grimes zobaczył że były to dwie ręce, mające między sobą jakąś kulę, najpewniej jest to Nirn. Jednak tym na co Grimes zwrócił szczególną uwagę, na blizny rozchodzące się po całym ciele pokazujące jak wiele Děmiŕn przeszedł.
- rozumiem, że dołączasz do tej ekspedycji? - Grimes powiedział spokojnie zmieniając położenie rąk.
- Oczywiście. - odpowiedział Děmiŕn spokojnie lecz po chwili zastanowienia zapytał- dostanę swój ekwipunek do tego zadania?
- Ciężko by ci było walczyć bez niego - odpowiedział już zadowolony z siebie Grimes. - Kto jeszcze dołącza do Děmiŕna?!