"W grach gracz ma pewną swobodę w działaniu przez co jego poczynania często są sprzeczne z zamysłem twórców. Trafia się właśnie dysonans."
Gracz również nie jest idiotą i dobrze wie, że jeśli przykładowo gra policjantem i zacznie biegać i mordować ludzi no to coś tu jest nie halo. Jednak nikt mu nie każe tego robić. Jeśli chcesz, masz akurat teraz ochotę zrobić masakrę - proszę bardzo, baw się. Żaden scenariusz go do tego nie zmusza. To jest jego świadomy wybór, żeby "popsuć" sobie historię. To jest taki sam argument jakbym powiedział, że podczas oglądania filmu możesz sobie przewinąć 15 minut i w ten sposób zrobisz coś czego scenarzysta się nie spodziewał, albo wyrwiesz 3 kartki z książki. Możesz? Oczywiście. Ktoś ci kazał?
Już pominę porównywanie gier z otwartym światem do gier liniowych, gdzie Tlou 2 jest grą absolutnie liniową, gdzie gracz nie ma żadnego nawet najmniejszego wyboru. Według tego co napisałeś Tlou idealnie wpisuje się w termin "interaktywny film" bo nawet podczas rozgrywki musisz zrobić to co scenarzysta napisał.
Tworzenie historii przez gracza jest jednym z największych atutów gier. To TY możesz zadecydować kto ma żyć, to TY będziesz musiał kogoś zabić albo oszczędzić i obserwować konsekwencje wyborów, które TY podjąłeś. Żaden film czy książka nie jest w stanie zreplikować tego głupiego kliknięcia klawisza, które sprawia, że to ty bierzesz odpowiedzialność za to co zrobiłeś.
W grach jest ogromny potencjał do tworzenia szalenie poruszających, głębokich historii z emocjami, których nie poczujesz w filmie czy książce. Należy jednak zrobić to dobrze.
Ciężki jest żywot Dirt4. Pogodzenie graczy casualowych i graczy stawiających na realizm jak widać nie wyszedł mu na dobre. Czytam recenzję i muszę przyznać, że w wielu miejscach nie zgadzam się z autorem bądź też wiem, że bolączka wytykana jest dla mnie nieważna bo podczas wyścigu czy rajdu nie mam zamiaru rozglądać się na boki i podziwiać widoków. Jednak trasy rallycross'owe nie należą do najbardziej atrakcyjnych i są bardzo powtarzalne, ale chyba nikt kto ogląda rallycross nie robi tego, aby podziwiać kunszt designer'ów tylko po to, aby podziwiać umiejętności jakimi popisują się kierowcy. Z drugiej strony będzie to bardzo mało atrakcyjne dla casualowego gracza. I taki jest Dirt 4. Z jednej strony jest głaskany z drugiej bity. Mimo wszystko wydaje mi się, że gra jest bardziej "surowa" i nastawiona na tych graczy, którym zależy na doświadczeniu rajdów w realistyczny sposób. I jeśli generator działa jak powinien to jest to największy plus gry. Mam nadzieję, że przyszłe gry rajdowe podpatrzą ten pomysł i go ulepszą. Cały duch rajdów polega na współpracy kierowcy i pilota na nieznanym odcinku. Mając 20 tras prędzej czy później zaczniesz się ich uczyć, a wtedy równie dobrze można wyłączyć głos pilota i jeździć sobie jak po torze i kręcić najlepsze czasy, bo ten zakręt mogę jednak przejechać szybciej.
295 godzin na klawiaturze? Szacunek za cierpliwość ale naprawdę, polecam zainwestować w kierownicę. Tyle godzin w rally więc wnioskuję, że jesteś lekkim zapaleńcem rajdowym i nie rozumiem, dlaczego jeszcze na klawiaturze jeździsz :) Kierownica naprawdę daje dużo zabawy. Chyba, że na kierownicy jest już dla ciebie za łatwo i w ramach utrudnienia grasz na klawiaturze :)
No cóż, w końcu to dirt 4 a nie rally 2. Gra chce przyciągnąć uwagę większej ilości graczy swoim casualowym podejściem do sprawy niż bardziej surowy rally. Co nie zmienia faktu, że twórcy mają zamiar przygotować 2 modele sterowania i mam nadzieję, że te wszystkie "udziwnienia" z poprzednich części będą opcjonalne, a nie tak głęboko zaimplementowane w rozgrywkę. Chcą połączyć dwie grupy graczy z poprzednich dirtów i z rally w jednej grze, tak aby żadna ze stron nic nie straciła. A czy im to wyjdzie to już inna historia.
Mnie też przez myśl przechodziły skojarzenia z trasami generowanymi z "klocków". Pewnie w jakimś stopniu tak właśnie to będzie wyglądać, ale mam nadzieję, że nie będzie to aż tak widoczne. Wiele nadziei pokładam w tym całym "Your stage". W zasadzie to główny powód, dla którego jestem zainteresowany Dirt 4. Nie wiem też nic na temat języków jakimi będą się posługiwać piloci, ale widziałem na profilu Dirt 4 na yt, że trailery były w polskiej wersji językowej co wzbudza nadzieję na polskiego pilota. "Ręczne" tworzenie odcinków też miałoby swoje plusy i ucieszyłbym się jakby taka możliwość została dodana. Ja sam nic ciekawego pewnie bym nie stworzył ale inni potrafią zdziałać cuda jeśli da im się do tego narzędzia. Nic tylko czekać i zobaczyć co z tego wyjdzie.
Właśnie o to chodzi. To nie ma polegać na tworzeniu własnych etapów tylko na generowaniu losowych, różnych odcinków. W każdej grze rajdowej w końcu przejedziesz już wszystkie trasy i zaczniesz się ich mimowolnie uczyć. Ten generator sprawi, że wciąż będzie nowy odcinek do przejechania. To samo tyczy się eventów jakie są w dirt rally. Odcinki się powtarzają i co najgorsze przed rozpoczęciem wyzwania można zobaczyć jaki odcinek jest do przejechania. Więc czemu nie przejechać go 50 razy zanim zmarnuję swoją jedyną próbę? Tutaj do akcji mam nadzieję wejdzie generator, który stworzy unikalny odcinek, na którym każdy może się wykazać swoimi umiejętnościami, a nie pamięcią.
Jeśli ten moduł Your Stage będzie działał tak jak zapowiadają to już mnie kupili. Dla mnie jest to najważniejsza zmiana w dircie i grach rajdowych. Ta dyscyplina nie polega na powtarzaniu tego samego odcinka do momentu aż nauczy się go na pamięć czy trzymania pedału gazu do dechy, bo może akurat ten przejazd się uda i będę miał lepszy czas. Każdy przejazd jest jednorazowym doświadczeniem i wyzwaniem. Chodzi o umiejętność jazdy a nie o umiejętność jazdy na wybranym odcinku. Jeśli uda im się to osiągnąć to będzie rewelacja.
Też mam z tym problem. Tak samo w rainbow 6 z tą różnicą, że wcześniej wystarczyło wyłączenie i włączenie UPnP. Po dzisiejszych próbach stwierdzam z przykrością, że w moim przypadku już to nie działa.
O rany, jak w ET się zagrywałem. Obok StarCrafta nie było drugiej takiej gry, z którą spędziłbym tyle czasu. Gdyby nie nagłe wyłączenie serwera, na którym grałem może zabawa trwałaby jeszcze dłużej.
Nie mam zamiaru bronić polityki EA związanej z DLC i czy gra jest okrojona czy nie. Ale naprawdę, jeśli chodzi o to narzekanie na mały realizm itd. Kurcze, to jest BF. W to ma się da grać. Jeśli ktoś szuka realizmu, to są gry w których jest realizm, no ale proszę was. Jeśli idziemy w takim kierunku to nie grajcie w większość strzelanek, bo trafisz kogoś w brzuch a on biegnie dalej jakby nigdy nic. A na dodatek po chwili już mu nic nie jest. Pancerny koń - jasne, to nie jest realistyczne, ale jeśli miałby ginąć od 3 strzałów to równie dobrze mogłoby go nie być bo kto by na niego wsiadał. No ale jest i musi spełniać swoje funkcje a bez naginania realizmu... no ciężko. Wskrzeszanie zmarłych jest od nie wiem kiedy obecne w grach i też nikomu to nie wadzi. A jak wadzi to idzie grać w gry "realistyczne" a nie wypowiada grze, która nie ma najmniejszego zamiaru być szczególnie realistyczna, że taka nie jest. Zgadzam się w 100% ze wszystkim co mówicie. Jednak to tak jakby mówić osobówce, że nie jest ciężarówką. No nie jest. Jeżdżą po drogach, są samochodami, mają podobieństwa, ale nie są tym samym i nigdy nie miały być. Ale są ciężarówki, więc tam można znaleźć czego się oczekuje. Natomiast sama gra ma na tym etapie wiele niedoróbek, błędów, bugów, niektóre pojazdy i bronie są źle zbalansowane a samolotem lata się lekko mówiąc nieprzyjemnie (sterując myszką, nie wiem co z padem).
Ja chyba jestem jakiś inny, ale osobiście ten Battlefield przypadł mi do gustu. Może przez to, że w poprzednie gry nie grałem bardzo dużo i przyszedł mały głód na strzelanki tego rodzaju. Wielu porównuje BF1 do Battlefronta i muszę powiedzieć, że na Battlefronta wydałem 200zł po premierze i do tej pory mam przegrane całe 5 godzin. Po prostu nie chciało mi się grać. Natomiast z BF1 jest troszeczkę inaczej bo z wielką chęcią wracam na pustynie. Tak na PUSTYNIE - to do tych co narzekają, że na pustyni jest parę budynków (no shit). Proszę mi pokazać gdzie na Półwyspie Synaj macie wielkie miasta. Jedni chcą większego realizmu a inni narzekają, że na Pustyni Synaj jest mało ciekawych rzeczy. Wszystkim nie dogodzisz. Wydaje mi się jednak, że najbardziej przemawia do mnie okres działań. Mam serdecznie dosyć w grach broni które same sobie wszystko zaznaczają, celują i jeszcze może czasami strzelają, rakiet które same lecą do celu, czołgów czy innych pojazdów, które potrafią wykryć pozycje czy inne cuda. Tutaj jak chcesz coś zrobić to musisz to zrobić sam, ręcznie. Takiej prostoty chyba mi zaczynało brakować i akurat pojawił się BF1 do zagrania. Może i większość ma racje i to nie jest nic nowego i nie chce im się znowu w to samo grać. Jasne ale są też tacy jak ja, którzy nie grali dużo w poprzednie BFy czy inne togo rodzaju gry i naprawdę BF1 sprawia mi dużo radości i nie jest odgrzewanym kotletem.
Uwaga, uwaga nastąpi wielkie objawienie - w opcjach! Tak! Naprawdę! ESC/Options/Key Bindings! :)
I jak tu brać na poważnie konsolowych graczy kiedy przychodzi taki znawca i wygłasza swoje "mądrości". Nie wie nic ale musi swoje powiedzieć. Jeśli to nie jest troll to współczuje.
PanieWaras, gry na konsolach w większości przypadów są skalowane do 1080p najczęściej z 900p.
Teraz powiesz, że np taki Fallout4 działa w 1080p! No tak! Szkoda tylko, że klatki spadały poniżej 20fps.
Znowu powiesz, że wyszedł patch i teraz działa dobrze! No tak! Szkoda tylko, że musieli obniżyć jakość grafiki żeby to osiągnąć a fps i tak do 20 spadają.
Panowie, no nie ma cudów. Konsole jak na swoje podzespoły i tak działają bardzo dobrze. Nie ma się co dziwić, że pc-towcy narzekają na wymagania czy na optymalizacje jeśli wydają 6k na dużo mocniejszy sprzęt a i tak nie są w stanie w niektóre tytuły pograć w płynnych 60fps na maksymalnych ustawieniach graficznych i to oczywiście w 1080p.
Widziałem film, w którym został złożony zestaw za 20k a i tak w niektórych grach nie osiągał 60fps w 4k. Oczywiście można powiedzieć, że to przez słabą optymalizacje pod SLI/Crossfire no ale mimo wszystko.
Tak więc jeśli ta nowa konsola zobaczy światło dzienne i będzie działać w 4k to pokaże nam, że jednak się da, że optymalizacja działa cuda i faktycznie na sprzęcie słabszym da się odpalić dobrze zoptymalizowany program.
Zanim się obejrzałem to już było po 3 misjach. Kurcze, to nie jest nawet 1 wieczór. Teraz przesadzili z podziałem misji na 3 pakiety. Dużo bardziej cieszyłbym się z całego pakietu nawet jeśli musiałbym czekać do grudnia. Boli to tym bardziej, że grało się bardzo przyjemnie. I ten cliffhanger...
Mam trochę inne wrażenia co do rozpoczęcia gry. Na samym początku byłem strasznie zagubiony, wydawało mi się że wszystko dzieje się za szybko i dużo informacji mnie omija. Podchodzę do pierwszego npc a tam jakieś nody, konwersacje, punkty energii wymagane, contribution points. Otwieram mapkę i znowu jakieś znaczki, linie itd. Oczywiście są filmiki które tłumaczą podstawy ale często nie dowiadywałem się wszystkiego co chciałem. Te wszystkie nowe mechaniki przytłoczyły mnie. Nie mówię, że są złe ale nie wiedziałem co ze sobą zrobić. Nie gram dużo w Black Desert i wciąż nie wiem co mam zrobić z moimi workerami, chatami, jak craftingować itd. Więc trochę średnio odnajduję się jako nowicjusz w mmo. Mimo tych wszystkich moich bolączek gra mi się przyjemnie. Recenzja naprawdę fajna, nawet nie wiem kiedy skończyłem czytać :)
"gracze konsolowi mogliby poczuć się traktowani niesprawiedliwie"
Ale w drugą stronę to już widać nie działa.
Intel Core i7-4790K
GTX 970
8GB RAM
Windows 10 64bit
1080p, ustawienia wysokie, praktycznie stałe 60 fps. Sporadycznie zdarzy się drop do 55 fps.
Od początku gry grałem na ustawieniach bardzo wysokich i gra działała znośnie między 45 a 60 fps. Było tak do momentu wejścia w pierwszą większą lokacje "Soviet Installation". Tam fps potrafiły spaść do 35 ale problemem były bardzo częste zacięcia gry, które przerodziły się w co kilkusekundowe zacięcia na mapie Geothermal Valley. Jak azgan powiedział, gra na bardzo wysokich teksturach zjada 6GB VRAM tak więc nie dziwota, że na karcie z 4GB VRAM coś tutaj jednak nie działa jak powinno.
Sam korzystam z tego moda i muszę przyznać, że bardzo ładnie to wygląda. Szczególnie spodobały mi się tekstury drzew i różnych krzaczków. Klatki faktycznie nie spadają po zainstalowaniu moda. Sam autor twierdzi, że wystarczy karta z 3gb pamięci żeby nie odczuwać zmian w płynności. Jeśli już o takich modach mowa to polecam Increased LOD, Super Turbo Lighting Mod/E3FX, Improved Sign effects i Darker Nights. Co prawda z tymi modami odczuwam spadki kilku fps w mieście ale nie przeszkadzają na tyle żeby z nich rezygnować.
@ralfdud Chciałbym żeby tak było ale kilka dni temu kupiłem sobie ssd na którym zainstalowałem system a resztę dysków kompletnie sformatowałem tak więc "czystszego" systemu nie mogłem mieć :)