@nt

@nt ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

23.09.2024 23:29
odpowiedz
@nt
7
10
PS4

Detroid: Become Human uważam, za grę wybitną i najlepszą w swoim gatunku. Zarzucanie, że gra jest płytka, a postacie płaskie uważam za nie na miejscu. Owszem, może linia demarkacyjna między tymi złymi i dobrymi jest jasna i prosta, nie znaczy, że fabuła jest słaba. Nie każda gra/film musi zawierać filozoficzne dywagacje na temat duszy Dostojewskiego. Nie taki był cel autora ale chęć opowiedzenia historii, która wciąga i zostawia z satysfakcjonującą skończoną historię. Zresztą w tej grze mniej istotna jest fabuła, a moralne dylematy przed którymi jesteśmy stawiani i te wyboru definiują tą grę. Sam fakt braku odniesienia autora do takich zagadnień jak dusza, czy sensu istnienia zdaje się, że jest świadectwem formalnego ateizmu Davida Cage. Wydaj mi się, że to co autor chciał przekazać to, to, że człowiek nie posiada duszy i rządzą nim jedynie emocje i te emocje to tak naprawdę jedyna realna rzecz na tym świecie. Cage bawi się tymi emocjami i daje nam mnóstwo płaczliwych scen, które może proste ale świetnie działają. Moja ocena to 10/10.
Jeszcze kilka zdań o jednym z bohaterów tego tytułu. Connor to moja ulubiona postać ale wydaje się mniej ludzki od Kary i Markusa. Gdyby był człowiekiem można by mówić o zaburzeniu afektu. Z taką samą miną głaszcze pieska jak i strzela do człowieka. Świadczyć by to mogło o zaburzeniach schizo-afketywnych ew. lekkiej psychopatii czy po prostu, Connor już widział już w życiu tyle gów.a, że nic go w stanie nie jest ruszyć. Ta ambiwalencja wobec uczuć, świetnie kontrastuje z pozostałymi bohaterami jak Kara i Markus. Jednocześnie w mojej historii był postacią praworządnie dobrym. Co najbardziej mi pasowało do niego. Badass bez uczuć, który w każdej sytuacji wybiera dobro. Dziękuję z uwagę.

23.05.2016 00:40
odpowiedz
@nt
7

Co do ostatniego komentarza, a propos poziomu trudności w grach. To zwykły błąd percepcji. Gry są podobnego poziomu trudności co kiedyś tylko użytkownicy zapominają o możliwości wyboru poziomu trudności gry. Mało kto gra na hardzie pomimo, że większość gier oferuje taką opcję. O grze się mówi, że jest trudna tylko w momencie kiedy na najniższym poziomie trudności oferuje wyzwanie, co jest moim zdaniem głupie bo nawet taki głupi CoD na hardzie stanowi nie lada wyzwanie.

23.09.2014 16:40
odpowiedz
@nt
7

w bioshock infinite gracz nie mógł umrzeć. to znaczy mógł ale wtedy poznajemy historie innego bookera dewitta, który przeżył do tego momentu i kontynuuje historię. to jest ciekawe wykorzystanie historii gry, które razem tworzy logiczną całość.

03.12.2013 20:20
odpowiedz
@nt
7

a gdzie final fantasy: spirit within?

01.11.2013 14:44
odpowiedz
@nt
7

Jedynka była lepsza, ale 2 bardziej porąbana!

22.02.2011 17:35
odpowiedz
@nt
7

jeszcze a propos Silent Hill 1. Bardzo podobało mi się to co Shattered Memories zrobiło z bohaterami, jak się nie grało w pierwszą cześć, to nie łapie się połowy aluzji. Okazuje się, że w tej materii można zrobić jeszcze coś oryginalnego.

22.02.2011 17:05
odpowiedz
@nt
7

z wątków miłosnych w grach najbardziej mi się podobały te, w których de facto nie można mówić o miłości. np. w takim silent hill 1, lise widzimy chyba 3 razy w grze, między bohaterami jest jakiś dziwny niepokój, a pod koniec gry gdy dowiaduje się, że jest nie z tego świata, harry bardziej jej współczuje niźli można mówić o uczuciu. i jest to jedna scena z jednym z największych ładunków emocjonalnych w historii gier. z kolei w shadow of the collosus, można mówić, że wander raczej ratuje mono z poczucia obowiązku/honoru, niż z miłości. chociaż bohaterowie nie odzywają się przez całą grę, grafikom udało się uchwycić to specyficzne uczucie. w filmach takie coś mamy np.w odlboy'u.

19.02.2011 17:43
odpowiedz
@nt
7

ostatnio widziałem, wywiad z dziennikarzami z mediów niezwiązanych z branżą gier, w której mieli wymienić jakąś polecaną grę. co ciekawe, nie wymieniali jakiś hitów sprzedażowych, zgarniających wszystkie nagrody, a gry które są na swój sposób nowatorskie, niekoniecznie dobre ale przede wszystkim nie mające szans na gigantyczny rozgłoś. Wśród nich znalazło się Deadly Premonition, widać wiedzieli co robią. To tak, a propos GulGun'a, czy Fract.

Wracając do tematu. Wydaje mi się, że gry niedopracowane, a dobre oferują coś w zamian. Tyczy się to zarówno horrorów jak i innych rodzajów gier. Chodzi o klimat, wciągającą fabułę, czy cokolwiek innego. Problem polega na tym, że po przejściu takiej gry, za każdym razem, towarzyszom nam nieodłączne słowa - co by było gdyby? Co by było gdyby, sterowanie było dopracowane, gra się nie zacinała ect. Można to tłumaczyć, że to niedopracowanie ma dużą siłę klimatotwórczą ale tak naprawdę faktem jest, że jest to zwykłe lenistwo twórców. Jakiś grafik komputerowy, miał zły dzień w pracy, nabazgrał coś w paincie i umieścił to w grze, a potem garstka fan'atyków nie mogąc zrozumieć co autor miał na myśli, nazywa to arcydziełem. Bo takie bugi jak toporne sterowanie, można zastąpić np. wymagającymi przeciwnikami. I tak zamiast trafić, do szerokiego grona odbiorców, chowa się w cień, otoczone tajemniczym kultem niewielu. Proszę nie zrozumieć mnie źle, nie mówię, że takie gry są złe, po prostu nie podoba mi się nie chciejstwo/nieróbstwo developerów.

06.02.2011 19:55
odpowiedz
@nt
7

przeszedłem GT i podtrzymuję to co wcześniej napisałem, dialogi do dupy. trochę jakby pisane na siłę, żeby cała historia trzymała się kupy. Intryga faktycznie lepsza niż, ta przedstawiona w HR ale to wynika z samych założeń historii w której sterujemy duchem podróżującym w czasie. za słabą stronę GT uważam fakt, że głównym bohaterem okazuje się postać, którą widzimy na ekranie przez dosłownie 2 sekundy. GT to taka ciekawa opowieść kryminalna, której nijak nie da się porównać do wyborów moralnych z którymi spotkamy się w HR.

05.02.2011 00:53
odpowiedz
@nt
7

grałem i w heavy raina i ghost trick, [narazie jestem na samym początku] i muszę się nie zgodzić z krzyskiem. Nie podobają mi się kompletnie dialogi w ghost trick, które są po prostu śmieszne i infantylne. zdecydowanie bardziej odpowiada mi mroczny klimat heay rain. Poza tym w HR po pewnym czasie czujemy się zżyci z bohaterami, z czym się nie spotkamy w GT.

25.01.2011 21:09
odpowiedz
@nt
7

dead space to horror klasy b, więc czego się spodziewać. to mniej więcej tak jak z kolejną częścią piły czy koszmaru z ulicy wiązów, które to marki też są mocno eksploatowane, a opierają się na tym samym schemacie.

22.01.2011 23:09
odpowiedz
@nt
7

Intrygująco wygląda sprawa w kwestii ds'a i iphona. Bo rozumiem, że filmy robi się dla graczy, a nie dla appla czy nintendo. Jeżeli omawiane metody są legalne, to nie rozumiem dlaczego nie można zadbać o jakość filmików. Gdyby w/w urządzenia posiadały odpowiednie wyjścia to założę się, że byłyby one wykorzystane. Ale rozumiem, że mamy tu do czynienia z polityką firmy.

21.01.2011 21:09
odpowiedz
@nt
7

dlaczego dell pominął mk4, grafika 3d może się nieco zestarzała, co bije po oczach szczególnie ze względu na poziom brutalności ale np. posiadała ulepszony sposób wykonywania combo-sów, mianowicie nie można było wykonać 100% combo przez co gra nie kończyła się na 1-nym ciosie.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl