Nie zgodzę się z tym, że tylko fabuła się liczy. W przypadku the long dark just bardzo duże grono graczy - takich jak ja - dla których najważniejsza część to eksploracja. A pod tym względem gra jest bardzo bogata, a nowych map nadal przybywa. Jeżeli potrzebujesz czegoś w rodzaju questów czy zadań żeby czerpać z gry przyjemność jak jest to zrobione w modzie wintermute, to zawsze możesz kompletować osiągnięcia, czy to wbudowane w grę, czy te ze steama. W pewnym momencie samo przetrwanie (jeśli wiesz co robisz to nawet na najwyższym poziomie trudności) przestaje być trudne. Można jednak postawić sobie za cel zdobycie unikalnego ekwipunku z krańców mapy do których ciężko się dostać (i wrócić żywym), albo wytworzenie takiego ekwipunku, odkrycie i sporządzenie map wszystkich lokalizacji, których jest bardzo dużo i które z uwagi na sposób rozgrywki nie są łatwo dostępne. Niektórzy zbierają skóry i inne przedmioty i dekorują nimi wbudowane w grę lokalizacje. A jeśli wykonanie tego wszystkiego na pierwszych dwóch poziomach trudności, które są naprawdę łatwe nie jest wystarczającym wyzwaniem, to gra na dwóch ostatnich poziomach (zwłaszcza najwyższym) czyni to wszystko BARDZO trudnym, a jednocześnie satysfakcjonującym.
Gdybyśmy jeszcze tylko dostali możliwość budowania schronień innych niż te znajdujące się na mapie gra stałaby się kompletna.
Dobra, ale bez rewelacji. Nie mamy tutaj tak pięknej grafiki jak w subnautice, choć klimat jest podobny. Mamy za to bardzo dobrze pomyślany system rozwoju prowadzący nas przez proces terraformowania planety. Sporo ukrytych ciekawostek fabularnych, które wymagają jednak uwagi żeby je odkryć. Poznawanie świata wymaga ostrożności i za pierwszym razem jest bardzo przyjemne. Tym niemniej jest to gra na jeden raz. Nie widzę za bardzo sensu czy przyjemności w tym aby przechodzić ją po raz kolejny. Nie ma już wówczas tego przyjemnego użycia wiążącego się z odkrywaniem czegoś nowego. Świat tylko początkowo i pozornie wydaje się duży. W rzeczywistości kiedy mamy już dostęp do dobrego wyposażenia jest on na tyle mały, że poznajemy go na wylot. Obecny kształt gry pozwala na jej "ukończenie" w 30-40 godzin. Chociaż są osoby, które na liczniku steam mają już w niej spędzone 10 razy tyle.
Generalnie warte polecenia. Przy pierwszym podejściu bardzo przyjemna gra. Nie ma jednak potencjału do wielokrotnej rozgrywki jak np The long dark, w które można grać bez końca.
Gra nadal nie została ukończona, więc należy o tym pamiętać. Zapewne sporo jeszcze się w niej zmieni.
No paczpan. Tylu domorosłych specjalistów i tyle rzeczy źle zrobionych. Ale komputer śmiga już od 6 lat, jak widać na obrazku jest eksploatowany i jakoś się nie psuje. Mało tego - właściciel twierdzi że wszystko chodzi ok, a więc pewnie nie zauważył spadków wydajności w trakcie tych 6 lat. Więc w czym problem? Domyślam się że zdecydowana większość z tu wypowiadających się nie miała nawet komputera przez 6 lat bo jest albo za młoda, albo wymieniają go wcześniej. To i tak długo jak na żywotność takiego sprzętu.
Obecna generacja sprzętu pewnie tego nie uciągnie. Ale jeżeli prognozowany skokowy wzrost wydajności nowych rtx z serii 40 i odpowiedników AMD okaże się tak duży jak to zapowiadają, a przy okazji poprawi się optymalizacja UE5 (w końcu na razie ten silnik dopiero raczkuje) to myślę że w perspektywie max dwóch lat można będzie tworzyć gry z podobną grafiką.
O ile system walki nie będzie zły, to ta gra jak na razie wygląda wspaniale. Klimat czuć z samych screenów.
Wspaniała gra, jedna z bardzo nielicznych które przetrwały próbę czasu i nawet dziś gra się w nie z przyjemnością. Nie wspominając o całkiem solidnej bazie pvp, nie tylko tej na steamie ale również na innych platformach (osobiście za najlepszą uważam voobly gdzie gra cała elita aoe2).
Obok empire earth to chyba najlepszy rts w jaki grałem
Nie da się opisać tej gry słowami. Absolutnie wspaniała. Niewiele jest tytułów które wzbudziły u mnie takie emocje jak The Last of Us, zwłaszcza w ostatnich latach ( czytaj - kiedyś gry były lepsze ;) )
Wydaje mi się że wymagania są zaniżone. Na moim lapku ( i-7 3630mq, 8gb ram, gt650m SLI, win 10 ) gra jest praktycznie niegrywalna
Optymalizacja tragiczna. Na moim sprzęcie bez problemu uzyskuję 50 fps w MGS V Phantom pain na wysokich ustawieniach w 1080p, a w to dosłownie nie da się grać nawet na minimalnych...
Grę przejął nowy publisher, w lutym tego roku startuje najpierw tygodniowa closed beta, a następnie server live. Szczegóły pod tym adresem:
https://www.playredfox.com/nine_dragons
Wymagania sprzętowe są zawyżone. Podobnie te przewidywane przez nvidia geforce experience - według nich mój komputer nie spełnia nawet minimalnych wymagań do gry w ustawieniach low, a w rzeczywistości chodzi na 30 - 35 fps-ach przy ustawieniach medium - high ( podczas walki 20 - 25 ). Odpalam na laptopie Lenovo Y500, i-7 3630QM, 8GB ram, geforce gt 650m SLI
Słabo... może osoby które wychowały się na 3 części mają trochę zbyt wygórowane wymagania, ale ta gra najzwyczajniej w świecie mnie nudzi. Od samego początku. Po prostu nijak nie potrafię się w nią wciągnąć.
W tym roku twórcy gier przeszli samych siebie! Jestem już po części fabularnej Anno 2205 i bardzo mi się ten tytuł spodobał. Trochę szkoda, że przełożono premierę wersji PC najnowszego Tomb Ridera, właśnie na tę pozycję czekałem ( i nadal czekam ) najbardziej. Ale jak to mówią - co się odwlecze... ^^ Nie mogę się doczekać kwietnia '16
Nie rozumiem tak niskiej oceny. Mnie osobiście gra bardzo się spodobała. Grając na wysokim poziomie trudności trzeba się sporo namęczyć aby wykonać niektóre cele. Jedna rzecz która mnie bardzo boli to brak dobrej optymalizacji :/ z tego co wiem gywalność wygląda słabo nawet na najlepszych kartach graficznych, na domiar złego nvidia nie stworzyła jeszcze profilu SLI dla Anno 2205 ( sam posiadam gt650m SLI w moim laptopie i zmuszony jestem grać przy użyciu tylko jednej karty graficznej ). Mimo to ocena 6,6 jest moim zdaniem sporo zaniżona.
W końcu gra której nie przejdzie się jednym przyciskiem. Bardzo podoba mi się wysoki stopień trudności - od jakiegoś czasu większość gier RPG powstaje chyba dla dzieci z podstawówki w których nie trzeba się nawet odrobinę starać, gry same się przechodzą... Uznanie dla twórców Lords of the fallen za tą grę.
To trochę przykre jak dzieciaki w dzisiejszych czasach nie potrafią docenić tej legendarnej gry :) Osobiście wolę przejść po raz n-ty Gothica niż siedzieć nad większością nowych tytułów.