Nie zaprzeczam, jednak mi bardziej chodziło o postać głównego bohatera. Myślę, że opcja homo-romansów powinna być dostępna bez względu na to, czy jest się w (z braku lepszego słowa) zacofanym średniowieczu, czy w już bardziej tolerancyjnym mieście przyszłości, bo bycie nie-hetero to jedno, a "afiszowanie" się tym to drugie.
Co to znaczy "takie wątki pasują do uniwersum"? W jaki sposób orientacja seksualna ma pasować do świata? Tak samo jak nieheteroseksualność istnieje w prawdziwym świecie, tak samo może sobie istnieć i w grze, podobnie jak jakakolwiek różnorodność cech, preferencji, czy czegokolwiek. Nie rozumiem, w czym problem.