"Barszcz z uszkami"
Trud niesie zmęczenie
W czerwieni coś się skrywa
Uśmiech wynagradza
Need for Speed: Heat - Wiem, że nowe dziecko w rodzinie NFSa nie jest idealne, ale obiecuję, że pokocham jak swoje.
Od zapowiedzi jestem bardzo ciekawy Blair Witch. Studio Bloober Team z pewnością wizualnie zaskoczy gracza i czuje w kościach, że uda im się zbudować klimat filmowego pierwowzoru. Niestety martwi mnie brak PS4 wśród platform przez co muszę obejść się na razie smakiem. Jednak, żeby pozostać w klimacie chętnie bym sprawdził The Dark Pictures: Man of Medan w nadchodzące coraz dłuższe wieczory.
Na "stare" lata sprawiłem sobie PS4 i chętnie bym odświeżył wspomnienia z czasów PS1 przy Crash Team Racing Nitro-Fueled.
Worms WMD i wspomnienia z dzieciństwa powrócą. To były czasy... 4 osoby przy jednym kompie a nie jakieś sieciowe granie :)
Kiedy pierwszy raz zobaczyłem screeny Assassin’s Creed Chronicles: India przypomniała mi się stara, ale genialna w swoim gatunku Prince of Persia z 1989 roku. Chętnie się przekonam czy ma taki klimat jak kiedyś Prince of Persia.
Od czasu niedawnych open beta testów jestem mega podjarany Tom Clancy's Rainbow Six: Siege i prawdę mówiąc nie wytrzymałbym do stycznia do rozwiązania tego konkursu, więc i tak ją pewnie niedługo kupię. Destrukcja otoczenia daje tyle możliwości, że każda rozgrywka jest nieprzewidywalna. Wiadomo... to jest Ubisoft a jak to w ich przypadku bywa są niedociągnięcia, ale to nie zmienia faktu, że gra jest mega. W ramach przerwy w walce w ciasnych budynkach chętnie bym dokonał rozwałki w otwartym świecie Just Cause 3. Czasami trzeba sobie pozwolić na odrobinę szaleństwa.
Star Wars: Battlefront, żeby kosmicznie zakończyć rok w którym Marty McFly przybył do naszego świata.
Mad Max, czyli brakujące ogniwo Fallouta 4. Połączenie pustynnego świata i brawurowych pościgów Mad Maxa z legendarnym klimatem Fallouta tworzyłoby grę idealną, ale zawsze można spojrzeć na to z innej strony... dostaniemy dwie zapewne świetne gry zamiast jednej. Dwa razy więcej zabawy na ponure jesienne wieczory. Dlatego na zakończenie upalnego lata chętnie przygarnę pustynnego Mad Maxa.
Sprzęt który się nie psuje spowalnia rozwój gospodarki i mój laptop dobrze o tym wie. Cud, że tyle lat po gwarancji jeszcze działa... tzn działa to za dużo powiedziane, bo nawet Heartstone na nim laguje, ale przyszła pora na nowy sprzęt który chętnie przyjmie do testów Armikroga. Jeśli testować nowy komputer to tylko na grze, która przywołuje fajne wspomnienia z dzieciństwa.
LEGO Jurassic World, bo w czerwcu jest dzień dziecka a ja chce jeszcze chociaż raz poczuć się jak dziecko :)
Grafika pierwszego Oddworld`a była bardzo ładna i klimatyczna i dobrze pamiętam czas spędzony wspólnie w przyjaciółmi nad tą grą. Mam mieszane zdanie na temat "odgrzewanych kotletów', ale w Oddworld: Abe's Oddysee New N' Tasty chętnie bym jeszcze raz zagrał. Sądzę, że ta gra po tylu latach nie straciła ani trochę klimatu na tle dzisiejszej konkurencji.