Czas napisać moją pierwszą recenzję :)
Tak więc, bardzo szanuję Scotta Cawthona za zrobienie gry samemu. Były to czasy kiedy robił te gry po to, by utrzymać swoją rodzinę (teraz jego majątek wynosi ok. 60 mln dolarów !!)
Wróćmy jednak do gry. Pierwszy Fnaf był w dniu premiery dosyć innowacyjną grą ze względu na mechanikę. Na samym początku gra jest dosyć łatwa, później jednak staje się coraz trudniejsza, więc nie ma szans by nie dało się uniknąć jumscarerów.
Fabuła tej gry jest dosyć prosta (przynajmniej na samym początku). Gracz steruje stróżem nocnym w pizzerii, którego zadaniem jest ochrona przed opętanymi animatronikami. I tutaj pojawia się pierwszy problem. W pierwszej części nie wiemy dlaczego animatroniki są opętane, czemu restauracja jest pusta, kim jest nocny stróż. Odpowiedzi na część pytań dostajemy pod koniec gry, a na kolejne część, w następnych częściach. Dowiadujemy się później, że roboty są opętane przez 5 dzieci, które zostały zabite przez jednego z właścicieli pizzerii. Jednakże pojawiają się kolejne pytania. Kim jest morderca, dlaczego je zabił. A później pojawiają się kolejne. I kolejne. I KOLEJNE. I tak z prostej na pierwszy rzut oka fabuły zmieniła się ona w pokręconą historię, którą gracze próbują rozwiązać od 7 lat...... i dalej ją nie rozwiązali. Oczywiście na niektóre pytania są odpowiedzi, ale po tym powstają kolejne pytania. Niektórym graczom takie coś pasuje, ale mi po prostu wydaje się to za trudne. Po prostu niech twórca powie nam prawidłową odpowiedź i sprawa rozwiązana.
Teraz powiem o sprawach technicznych gry. Gra będzie wam działać na wszystkim. Grafika nie należy do najlepszych stron gry, ale wystarczy na to, by dawała ciarki na ciele. Dźwięk jest bardzo wyraźny, nie z byle jakiego powodu. Jej zadaniem jest potrzymywać gracza w strachu i gotowości na wszystko. W niektórym momentach mamy jednak wrażenie, że gra w jednym momencie jest 2D, a w drugim 3D. Jest to bowiem problem silnika, którego używał twórca.
Pizzeria, w której się znajdujemy, również jest dosyć straszna. Nigdy nie wiemy gdzie będzie animatronik. Pojawiają się też w grze halucynację oraz easter eggi dodane przez twórcę.
Napiszę teraz trochę o samych robotach. Na samym początku wyglądają na zwykłe roboty, jednakże później okazują się morderczymi bestiami. Z każdą nocą są oni coraz trudniejsi do pokonania, przez co musimy znaleźć na nich dobrą taktykę.
I oto całe Five Night's at Freddys. Ciekawa gra o interesującej, ale BARDZO długiej fabule, dobrej mechanice, oraz zarąbistej rozgrywce. Nawet dzisiaj potrafi przestraszyć nie jednego gracza. Całkowita ocena 8.7/10.
NikomakPL