To teraz wejdź do ova2, zobacz ile waluty dostajesz za misje codzienne, tygodniowe itp, a potem policz na kalkulatorze ile tych misji musisz zrobić, żeby odblokować wszystko do Kiriko. Ta liczba zwali cię z nóg. A to tylko sama Kiriko... a gdzie reszta postaci?
Jakie P2W? W Overwatchu nie ma czegoś takiego jak P2W. Jedyne co dostajesz z tej śmiesznej przepustki to elementy kosmetyczne, które w żaden sposób nie mają wpływu na to jak grasz. Ktoś tutaj chyba nie rozróżnia pojęć. Po za tym samo odblokowanie postaci to po prostu granie. Samo wbicie tego 25lvla, żeby grać rankedy, zajęłoby tyle, co zdobycie każdej postaci. A jak ktoś chce iść na compa nowym kontem, to nawet i lepiej, że musi farmić dłużej. Od zawsze uważałam, że lvl 25 był zdecydowanie za niski, aby grać rankedy.
A co do battle passa to prawda jest taka, że wszystko to, co jest w nim zawarte, w ov1 można było dostać z lootboxów, które zdobywało się za levelowanie czy wygrywanie w salonie gier (oprócz tych nowości co dodali w ovie2). Nawet jak jakiś element kosmetyczny ci się nie podobał, zawsze była ta szansa, że się to wylosowało ze skrzynki. A z battlepassem jest taki problem, że musisz zapłacić za coś, co jest totalnym badziewiem, jeśli chcesz zdobyć np jakiegoś jednego skina. Po za tym gdzieś czytałam, że sam grind, aby zdobyć wszystko do Kiriko zajmie około 5 lat. Fajnie, prawda? Dlatego nie dziwi mnie, że gracze chcą powrotu do lootboxów. Albo niech je przywrócą albo niech dodadzą jakieś inne możliwości, aby odblokowywać to wszystko, bo to jest po prostu śmieszne.