Z powyżej wymienionych (chodzi o komentarze) tylko nokia3310 i stacjonarny są telefonami. Nie czepiam się, ale semantyka ma znaczenie. W kwestii tematu korzystałem z motorolek, samsungów, ericssonów, nokii, prestigio, realme, redmi trafiła się nawet lumia i szczerze... z żadnym nie miałem problemów. Co do artykułu, nikt rozsądny nie kupuje jakiegokolwiek sprzętu (czy to mechanika, czy elektronika) wiedząc że będzie miał ewentualne problemy z częściami zamiennymi (no chyba że go na to stać, wtedy nie ma problemu). Peace Panie i Panowie.
Din's Curse, Depths of peril, Drox operative, Kivi's Underworld i Zombasite. Chciałoby się rzec, iż grając w którąkolwiek z tych gier grałeś w we wszystkie, tylko czy to jest to minus. Nie nafaszerowany fajerwerkami graficznymi h'n's z elementami rpg i strategii, ot wejdę sobie na 10 min i tyle... hehe jasne. Mimo że Soldacy wydali tylko kolejnego klona swoich poprzednich produkcji, to jest to dobry klon.
@doctor_greenthumb Kolega widać zaliczył zbyt wiele gier dla casualowców i produkcja bardziej dorosła go przerosła... zagraj w pierwszego divine "Divine Divinity" polegniesz pewnie przy pierwszym starciu "miszczu". Rozwiązania, które przedstawia nam team z Larian już w pierwszej odsłonie, prześcignęły produkcje wychodzące dużo później. Fabuła ? Czyś Ty gier przypadkiem nie pomylił ? Zapoznaj się poważnie z historią serii, a Original Sin jest PREQUELEM wydarzeń, z którymi zapoznajemy się w Divine Divinity więc jak możesz pisać o wydaniu Original Sin 2 ? Sequel prequelu ?... To nie jest pozycja, w której możesz sobie przeklikać wszystkie dialogi/księgi/notatki bo gówno zrozumiesz i będziesz pisał takie sucharowe komentarze... yebie aż mam ochotę wysłać sms'a o treści "pomoc" dla ciebie...
Temat piractwa... znowu... po raz który ? To już chyba było przeanalizowane z każdej możliwej perspektywy, strony, punktu widzenia, szkodliwości społecznej, psychicznej, moralności, duchowości, etyki zawodowej, sprzedawania ciała, narkomanów, handlu żywym towarem, handlu zwłokami, psich kup na trawniku, PRL-u, komunistycznych Chin i kinematografii węgierskiej... whatever nudy... PIRACTWO BYŁO, JEST I BĘDZIE dopóki istnieją ludzie (albo inne humanoidy).
Dorzucę tylko takie małe info iż część "miszczuf" na scenie pirackiej to osoby ściśle związane z branżą gier i na co dzień pracujące w dużych "korporacjach" ;) Wrzucę na ruszt produkt który niedługo zaszczyci nas swoją pełnoprawną premierą Grim Dawn, od wczesnej alfy każdy jego built był piracony, projekt indie mała grupka twórców zapaleńców (mająca na koncie kilka produkcji) wpadła na ciekawszy pomysł niż WALKA z piratami a jaki ? Dogadali się z nimi i w sumie wręcz zachęcili do zakupienia kickstartera. Wyszczególniam owo "mała grupa" z konkretnej przyczyny. Każde wyszukiwanie przez twórców cracka i tworzenie nowego zabezpieczenia (jak np losowe trigery drm utrudniające rozgrywkę, blokując kluczowe questy czy drop/spawn) pochłaniają czas, który normalnie przeznaczyłoby się na kontynuowanie prac. Oni więc zakończyli spór w inny sposób, a przyznać trzeba wojna na skill'e programistyczne była ładna :)
W kwestii semantyki mam problem, bo nie wiem czy Mr.Arasz wypowiadając się na temat piratów ma na myśli ludzi, którzy łąmią zabezpieczenia, czy tych którzy sprzedają (czerpią korzyści majątkowe) pirackie kopie aplikacji. Film teoretycznie dotyczy crkackerów, ale oni sami w sobie nie są piratami... Każda z grup istniejących na scenie coderów/crackerów zamieszcza info w stylu "Polubiłeś grę? Doceń twórców, aby mogła wyjść kolejna część". Oni nie zmuszają nikogo do pobierania, nie sprzedają tego, bardziej jest to pokaz umiejętności, forma cyfrowej sztuki. Czy oni są źli? Jak dla mnie kwestia moralności "pobiorę czy nie pobiorę". Udostępniona scrackowana wersja gry jest niczym innym, jak sposobem sprawdzenia produktu. Czasy dem i triali się skończyły, ale dlaczego ktoś wymaga od ludzi inwestowania pieniędzy w ciemno ? Nie popieram tych, którzy np pobiorą tytuł i grają do oporu potem delete i dziękuję. Nie to nie jest fair. To praca jak każda inna i nalezy się za nią wynagrodzenie. 15-30 min wystarczy by wiedzieć czy produkt przypadł nam do gustu czy sprzęt udźwignie dany tytuł etc :) Wypuszczajcie dema i trialówki, a gwarantuję że mimo iż piratów nie będzie mniej, to osób piracących na pewno :)
P.S.
Diablo 3, ktoś wspomniał że nie został scrackowany. Został ;) Grupa napisała by nawet cały emulator serverowy ze wszystkimi skryptami pod drop/spawn/eventy etc ale blizzard zastosował lepszy chwyt ZAPŁACIŁ by tego nie robić ;P (umowa długoterminowa:P)
Pozdrawiam :)
Wikipedia... nawet te same grafiki. Zasmuca mnie takie podejście do tematu. Do Iwonki nic nie mam, ale seria "Koncepcja artysty" powinna nieść ze sobą coś więcej niż "info w pigułce", a w tym wypadku "info w czopku"...
Oddam w chcące ręce... serio, 5h poświęciłem i więcej nie zamierzam... jak ktoś ma chęć zagrać w fallout'a (pomijając 1, 2 i tactics, cóż starość nie radość, aktualne pokolenia i tak ich nie docenią) to polecam NV który klimatem góruje nad 4 pod każdym względem... w sumie to bredzę nie czytajcie mnie klimat w Fallout 4 przewyższa nawet stawianie porannego klocka...
@12dura no właśnie... zobaczyłem na głównej info o poradniku do Assassin's Creed i za dałem sobie to samo pytanie " Po chooy komuś poradnik? " Walące wręcz po oczach neonowe wskaźniki z napisem "TO WEŹ, TAM IDŹ I TO ODDAJ I WRÓĆ TO ZNAJDZIESZ COŚ INNEGO" nie wystarczą ? ( Twórcy dzisiejszych gier już nawet nie udają, że gracz ma pomyśleć, jak będzie musiał myśleć to nie kupi gry...)
Nie kupiłem wcześniej PoE, gdyż czekałem wiadomo na jakie rodzime arcydzieło :P Wczoraj jednak znajomy podrzucił mi preorderka. Męczył Wieśka, męczył i przestał męczyć ze słowami "Veni vidi za 150 godzin może vici" więc PoE mi oddał :P Ja z natury nie umiem grać długo w 1 grę choćby nie wiem jak zayebistym arcydziełem była, wolę książki :P (nie wiem co ma to do grania, ale chcę napisać długi komentarz). Wobec tego PoE... akronim nie mający nic wspólnego z Edgarem Allanem, a mimo to chce się rzec "Never more..."- tak właśnie ;P, dopiero się od niej oderwałem... nienawidzę takich gier, ID, BG, NN, DS (Drakensang - polecam jak ktoś nie grał), a dlaczego ich nienawidzę ? Wciągają jak dobre książki, odejść od monitora się nie da ;x (dzisiaj dokupiłem dodatek, bo noob jestem i dopiero dzisiaj się o nim doczytałem :P) A zresztą nie chce mi się już pisać tego komentarza dodatek się zainstalował ;P Peace. Gra dla lubiących czytać :D (a myślałem że po Original Sin już nic mnie pozytywnie w dziedzinie rpg nie zaskoczy ;P )
@weisswolf odpowiedź jest banalna, poważnie :) Owe "głębie" fabularne i "wysiłek umysłowy" przy rozwiązywaniu questów w "starych" fallout'ach wiąże się z niczym innym jak wiekiem ;) Im ktoś "głośniej" krzyczy w tych sprawach tym młodszy był grając w 1 i 2, a 3 oraz NV odbiera jako "banalne" ponieważ umysł już trochę inaczej postrzega zarówno questy jak i sposoby ich rozwiązania. Ową "banalność" podkręca jeszcze mechanika nowych gier, gdzie w większości wypadków błędy czy podjęte decyzje można sobie "odsejwować". Żaden z fallout'ów nie był wymagający w samej rozgrywce, wymagające było zrozumienie gry w innym języku. No i sama tematyka. Dla osób, które z tematem post apokaliptycznego świata i życia w takim świecie, spotkały się po raz pierwszy w grze, było to ciekawe doznanie, było to świeże, nowe, warte poznawania i dlatego owy temat, jak i same gry (jak to ładnie ująłeś) "mitologizują", (ale osoby, które już wtedy wciągały się bardziej w literaturę, ten temat doskonale znały, nie był dla nich czymś nowym) Dla młodych pokoleń takie doznania są obce i będą biorąc pod uwagę hierarchię współczesnych wartości (ale to nie temat na komentarz:P) Pozdrawiam :)
@Wayland ja już od jakiegoś czasu odnoszę wrażenie że ludzie dawno przestali pisać tu recenzje teraz zostały tylko boty, a że te działają czysto mechanicznie to takie rzeczy się zdarzają (przynajmniej myślenie o tym że to boty przywraca mi na chwilę wiarę w ludzkość...)