Tak, te 3 miliony to jest liczba graczy, a nie sprzedanych kopii (oczywiście anonament nie jest darmowy i Ubisoft też przecież na tym zarabia), ale przecież chwalą się też sprzedażą. W tym samym tweecie - Drugi najlepszy wynik sprzedaży w dniu premiery w historii serii oraz najlepszy wynik Ubisoftu w dniu premiery na PS Store. Tu już chodzi o sprzedaż.
Ale czemu sam fakt, że postać nie jest Japończykiem i że się wyróżnia czy rzuca w oczy ma psuć immersję? Przecież właśnie to może być sednem historii i podstawą do jakichś ciekawych reakcji innych postaci/relacji z innymi bohaterami. Czy taka historia będzie dobrze napisana to już inna kwestia, ale tego jeszcze nie wiemy.
A niemało jest takich opowieści właśnie w stylu „fish out of water”, gdzie chodzi dokładnie o to, że postać czuje się nie na miejscu w obcym środowisku. Ba, tzw. Gaijin jako główny bohater to jest bardzo częsty motyw właśnie w historiach osadzonych w Japonii. Przecież bohaterowie „Ostatniego Samuraja”, „Tokio Drift”, czy ostatnio bardzo popularnego „Shoguna” też wyróżniali się na tle innych przez swoje pochodzenie. A w ich przypadku nie słychać było tyle płaczu co przy nowym asasynie.
A w jaki sposób gra będzie „psuć immersję” bardziej niż poprzednie odsłony? I czy masz na myśli coś innego niż trzymanie się faktów historycznych? Bo w tym asasyny nie były dobre nigdy.
No, czyli nie ma wyboru orientacji seksualnej XD
Bo zaimki czy tożsamość płciowa to coś zupełnie innego. Nie rozumiem jak to że MOŻESZ stworzyć postać transpłciową cokolwiek promuje. Możesz, a nie musisz. Tak samo jak w wielu innych grach (w tym poprzednich odsłonach DA i ME) możesz, ale nie musisz grać postacią homo/bi/pansekaualną. Więc czemu to nie było promowanie..?
Zresztą w takim Baldur’s Gate 3 też można stworzyć postać niebinarną albo np. wybrać głos niezależnie od budowy ciała. To jest promowanie, czy nie?
Gadasz głupoty xd
Nie ma tu żadnego wybierania orientacji seksualnej. Po prostu możesz romansować z każdym z towarzyszy niezależnie od płci twojej postaci, czyli dokładnie tak jak w DA2 czy w Baldur’s Gate 3. Tam też było „promowanie ideologii”?
Nie wiem o jakie dialogi i „niektóre problemy” bohaterów konkretnie ci chodzi, bo nie podajesz konkretnych przykładów. Ale np. w Inkwizycji była postać transpłciowego najemnika. Można z nim było o tym porozmawiać i np. zapytać czemu nie skorzysta z magii do zmiany płci. Ta postać była ważna w wątku jednego z towarzyszy - Iron Bulla, który sam opowiadał o tym że wśród Qunari inaczej patrzy się na płeć i zupełnie normalnym jest identyfikowanie się inaczej niż płeć przypisana przy urodzeniu.
O, a czym to się różni w takim razie? Gdzie leży granica tego „promowania ideologii”?
„gdzies czytalem kiedys xd” to moje ulubione źródło informacji.
Shepard mogła być w homoseksualnym związku już w pierwszej części. „Woke” zawsze było obecne w ME.
Artykuł nie tylko... wątpliwej jakości (serio? Kopiowanie screen rant?), ale też wprowadzający w błąd. Żaden rekord liczby walk w live action nie zostanie pobity, bo już Rey i Kylo Ren zmierzyli się w sequelach trzy razy.
Jak ktoś miał nie zauważyć tych "przekazów"? Chyba tylko jeśli w ogóle nie grał w opisywane gry xd
"W opisanej przez kobietę historii"
Z tego co widzę po szybkim spojrzeniu na Twittera Lawhead, nie identyfikuje się jako kobieta. Drobny research przed napisaniem artykułu nie zaszkodzi.
I przykro mi jak patrzę na te wszystkie komentarze obrażonych mężczyzn, którzy najlepiej wiedzą co stało się ok. 10 lat temu w Vancouver.