Ja czekam na Life is Strange: Before the Storm już od pierwszego trailera zaprezentowanego na E3. Towarzyszyły mi przy tym łzy szczęścia :D. Czekam na tą grę z dwóch powodów: dzięki "jedynce", która wzbudziła we mnie tak wiele niesamowitych uczuć zaczynając od radości, poprzez niezdecydowanie i obawa przed popełnionymi decyzjami, aż po łzy. Szczęścia i smutku zarazem. Jestem przekonany, że prequel będzie conajmniej na tym samym poziomie, jak nie lepiej. Gra z Chloe w roli głównej to coś pięknego.
Chciałbym zagrać w Life is Strange: Before the Storm, ponieważ właśnie takie produkcje pokazują, że gry to coś znacznie więcej niż głupie patrzenie w ekran i klikanie przycisków. Pokazują, że gry to dzieło sztuki.
Chcę jeszcze raz przeżyć te wszystkie emocje :D.
I oto jest ... Niektórzy czekali na nią 9 lat. Jak się okazuje, jak też na nią czekałam, ale dowiedziałam się o tym dopier po premierze. The Last Guardian - gra stworzona przez Fumito Uedę. Nieco bajkowa grafika i przepiękny soundtrack idealnie oddają niesamowity klimat. Do tego świetna narracja, niekiedy nam podpowiadająca, a zarazem skrywająca wiele tajemnic.
Po ograniu ICO czy Shadow of the Colossus, nie trudno się domyślić, że to gra od tego samego twórcy - bardzo przypomina pozostałe rozgrywką czy też oprawą graficzną. Jak dla mnie to duży plus.
The Last Guardian opowiada o przyjaźni. Ale nie o zwykłej przyjaźni (o czym może świadczyć chociażby fakt, że sam Trico jest niezwykle uroczy ^^), a o przyjaźni człowieka ze zwierzęciem. Trico aż chce się przytlić :).
Jest mało exclusivów na PS4, które mają do zaoferowania dobrą fabułę i wysoki poziom rozgrywki. Na ratunek przychodzi The Last Guardian.
Moim zdaniem właśnie ta gra jest najlepszą grą miesiąca i to na nią najbardziej czekam.
Czyż nie jest idealna?