Najg0rzej

Najg0rzej ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

16.06.2020 00:06
odpowiedz
Najg0rzej
1

Był głupcem.
Głupcem, który pomimo zdobytego doświadczenia w Vvardenfell nie potrafił dociągnąć do końca prostego zadania. To co było jednak proste nie było łatwe.
Od początku zapowiadało się na ciężką przeprawę. Dawno już odzwyczaił się od ciężkich warunków tutejszych krain. Częste śnieżyce i niska temperatura wprawiała w nim niemal obrzydzenie, do tego stopnia, że przed przyjęciem kontraktu musiał dobrze się zastanowić. Kto odrzuciłby jednak umowę nie do odrzucenia?

Jednak zawiódł, wszystko nad czym pracował legło w gruzach w przeciągu kilku dni. A miało być tylko gorzej. Schodząc z ledwo jeżdżącego już drewnianego wozu poczuł w końcu grunt pod stopami. Lekkie płatki śniegu rozpływały mu się na twarzy i ich pozostałości spływały pomiędzy ciemnymi łuskami.
- Ruszać się! - pospieszał jeden ze strażników prowadzących więźniów.
Zasyczał z gniewem, kiedy został popchnięty przez jednego z umięśnionych nordów i niemal zarobił za to przez łeb.
W końcu przyjrzał się miejscu.
To czego fiugra widoczna była z daleka okazało się po stokroć mniej pokaźne. Widząc stojący budynek przestał wierzyć w jakąkolwiek przyszłość.

Cały fort zbudowany z kilkaset lat temu wyglądał niemal jak ruina. Gdyby nie skromne umeblowanie to miejsce wyglądałoby jak opuszczone. Pomieszczenie do którego go zaprowadzili nie miało okien, jednak nadrabiały to nieliczne dziury w dachu.
Rozrywki zapewnić miało towarzystwo. W celi znalazł się wraz z dwoma nordami.

- No no! Argonianin. Dawno nie gadałem z nikim jak ty. - odezwał się starszy, można było powiedzieć, że był w bardzo podeszłym wieku po niewielkiej ilości białuch włosów na głowie i liczbie zębów.

- Co musiałeś przeskrobać by cię tutaj zamknęli? Co jaszczur? - naskoczył natarczywie młodszy. Po twarzy, wyglądzie i minie starego kiedykolwiek się odzywał można było stwierdzić zaawansowany idiotyzm.

- Ej jaszczur no odpowiedz mi. No weź powiedz.

Jedyną odpowiedzią było groźne spojrzenie z rogu pokoju. Wzrok, który mógł zatrzymać najodważniejszego na moment. Widok pomarańczowych oczu, które przechodziły miejscami w głęboką czerwień oraz mięśni ukrytych pod więziennymi szmatami i łuskami uciszył norda. Wiedział, że będzie to niemiły i długi pobyt, co do jednego się mylił.

Stanęli w szeregu. Na podwyższeniu stanął wysoki i wielki mężczyzna z opaską na oku.

– Dzień dobry, łajzy. - powitał wszystkich z niemiłym grymasem na twarzy. Pochylił się lekko i oparł na poręczy. To co powiedział potem miało wielkie znaczenie.

- Chętni wystąp. - nastąpiło długie milczenie. Szansa na odkupienie i naprawienie błędu. Może nie jest za późno. Zrobił krok do przodu. Tylko on.

Grimes popatrzył na więźnia. Jeden z Saxhleel. Najprawdopodobniej Archein, ten pospolity. Wyglądał jednak na zręcznego i silnego.

- Ktoś jeszcze? Nie? Ty za mną. - Nie spodziewał się wiele, ale miał nadzieje na kogoś jeszcze.

- Jak się nazywasz? - szedł szybkim krokiem ze zwieszoną głową i wpatrywał się w chlapiące pod jego butami kałuże.

- Gah-Lai generale.

- Poruczniku. Dobrze, masz szczęście. Przynajmniej poruszasz się przed śmiercią.

- Dlaczego się tu znalazłes? - Grimes musiał się dowiedzieć czegoś o swoim przyszłym pomocniku. Spotkał go jednak brak odpowiedzi. - Dla kogo pracowałeś?

- Dla Telvannich.

- Widze, że dużo się nie dowiem. Musisz wiedzieć jednak, że jeżeli ja zginę to ty również, więc radze trzymać łapy przy sobie. Wyruszamy do Blackreach. - Nie ujżał najmniejszych emocji na twarzy argonianina. Sprawiło to jednak, że poczuł się trochę pewniej.

- Będę potrzebować mojego kija.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl