Na tle całej serii wypada najgorzej. Jestem fanką Devil May Cry ale ta część to klapa.
Grałam w każdą grę z serii i choć nie jest to już typowy DMC i nie jest to ten sam Dante, to gra aż taka zła nie jest.
Nie jest to już survival horror rodem z pierwszych części serii ale wciąż jest to świetna gra warta polecenia. Dla takich fanów serii jak ja nie będzie to coś zachwycającego, do czego można wrócić ale dla typowych casuali będzie to fajna strzelanka. Grafika śliczna, fabuła możliwa, postacie kultowe i wciąż wspaniałe. W tej grze wracam jedynie do trybu najemników, który daje masę frajdy, tym bardziej w coopie.
Po świetnej pierwszej części spodziewałam się czegoś lepszego. Mimo wszystko dla fanów człowieka nietoperza gra warta polecenia choć szału nie robi.
Moim zdaniem najlepsza część i klasyk. Ciągle do niej wracam i bawi tak jak na początku. Polecam.
Z Resident Evil jestem od pierwszej części i ukończyłam wszystkie gry z tej serii. RE5 zdecydowanie wypada najgorzej i stwierdza to wielka fanka serii, która teoretycznie nawet gniota powinna usprawiedliwiać i chwalić - niestety tej części nie da ukazać się w dobrym świetle. Po świetnym RE4 spodziewałam się czegoś więcej i niby fajnie, że styl jest ściągnięty z poprzedniej części ale totalnie tą gierkę zniszczyli. Ukończyłam ją niechętnie cierpiąc katusze podczas grania i zdecydowanie nie wrócę do niej po raz kolejny tak jak do re4 czy pierwszych trzech części. Dla fanów serii może być znośna.
Gra do której wracam po dziś dzień. Wydaje mi się, że ukończyłam ją już co najmniej z 10 razy jak nie więcej, na każdym poziomie trudności i zebraniem wszystkiego co było możliwe. Za każdym razem cieszy, nie nudzi się i jest genialna, zdecydowanie najlepsza odsłona serii z którą jestem od pierwszej części. Zdecydowanie polecam!
Gra jest obłędna i niezwykle cieszy nawet za drugim, czy trzecim podejściem. Każdy wybór ma znaczenie, każdy dialog czy zebrany totem również. To jedna z nielicznych gier, które ukończyłam z platynowym trofeum i nie nudziłam się przy zbieraniu tych wszystkich znajdziek. Zdecydowanie polecam każdemu i oby wychodziło więcej tego typu gier!
Gra nie warta swojej ceny. Po zachwycie jakiego doznałam grając w Skyrim czy Morrowind byłam przekonana, że i w takiej odsłonie będę się świetnie bawić i gra wciągnie mnie na liczne godziny, ale myliłam się i to strasznie. Nie dość, że płacisz za samą grę to jeszcze musisz wykupić PS Plus, aby móc pograć. Gra zdecydowanie nie warta swojej ceny. Wiele gier F2P tego typu jest zdecydowanie lepsza niż ten gniot.
Na początku był szał i zachwycenie, a po paru następnych tygodniach gdy już ograło się wszystkie postacie i tryby gra została odstawiona na bok i tyle było z 200 złotych. Jeżeli chodzi o tego typu gry jest ona zdecydowanie najlepsza patrząc na konkurencję, ale przynajmniej dla mnie szału nie robi. Postacie ciekawe, zróżnicowane pod względem wyglądu i umiejętności. Grafika dobra, ciesząca oko, ale na dłuższą metę (przynajmniej dla mnie) się nudzi. Jeżeli ktoś chce spróbować i nie żal mu pieniędzy to polecam.
Gra dobra, zdecydowanie warta polecenia, ale nie jest to coś niesamowitego, co zachwyciłoby mnie nie wiadomo jak bardzo. Prolog jest niesamowity, a reszta gry wypada już nieco gorzej, ale wciąż trzyma dobry poziom. Jak dla mnie gra na raz, później już się do niej nie wraca, choć sentyment pozostaje.
Genialna gra, zdecydowanie warta polecenia. To od niej zaczęła się moja mania na gry z serii souls, a ta pochłonęła mnie całkowicie. Poziom trudności dla casualowego gracza może być wyzwaniem, ale zdecydowanie jest to zaleta. Nauka ciosów przeciwników i uników to podstawa i to jest właśnie w tej serii wyjątkowe. Za pierwszym podejściem nie obeszło się bez licznych zgonów i rzucaniem przekleństw ale dzięki temu radość z pokonania kolejnego bossa była nie do opisania. Mroczny, ciężki klimat to kolejny plus. Zdecydowanie Bloodborne nie ma większych minusów, o których warto byłoby wspomnieć.
Gra nietypowa, zdecydowanie ciesząca oko ze świetną i dynamiczną rozgrywką. Fabuła jest ciekawa i zaskakująca, znajdźki nie są irytująca i aż chce się je zbierać. Grając w Horizon nie znalazłam jakiś znaczących wad, o których warto byłoby wspomnieć. Gra się przyjemnie, dialogi nie są męczące, a sam pomysł jest w moim odczuciu genialny. Kończąc Horizon wciąż było mi mało i mam nadzieję, że dodatek wypełni tą pustkę.
Niewiele gier tego typu wciągnęło mnie na tak długo jak League of Legends, a niedługo styknie już czwarty rok grania w to samo. Społeczność jest największym minusem, który doskwiera już od pierwszych meczy i mimo upływu czasu i starań Riot games wciąż ten problem jest czymś na porządku dziennym tak samo jak problemy z serwerami i balansem postaci. Wciąż jednak mimo minusów gra wciąga, a każda rozgrywka jest emocjonująca mimo tego, że ciągle gramy na tej samej mapie.
Gra do której powraca się mimo upływu lat i wciąż cieszy tak samo jak na początku. Nie należę do osób, które grają w ten sam tytuł po raz kolejny, ale Skyrim to zupełnie inna bajka. Grafika się nie starzeje i wciąż nie kłuje w oczy, fabuła główna jest dobra ale zdecydowanie lepiej wypadają misje poboczne, których jest ogrom, i choć niektóre są do siebie podobne wciąż chce się je robić. Skyrim oczywiście nie jest grą idealną ale zdecydowanie warto w nią zagrać.
Fabuła i misje poboczne (w większości) są świetnie wykonane i zrobione z pomysłem co jest dużym plusem gry. Oprawa wizualna i muzyczna to istny majstersztyk, a i klimat jest naprawdę dobry. Niektóre wybory w Wiedźminie rzeczywiście ciekawie wpływały na rozgrywkę i dało się je odczuć. Mnie osobiście nie podobały się jedynie liczne znaczniki na mapie, które niby dawały jakieś skrzynki z lootem ale na dłuższą metę nie chciało się ich odwiedzać, a już w szczególności na Skellige gdzie opierało się to głównie na pływaniu i zbieraniu skrzynek z kontraband.