Gralem w ta gre bardzo dlugo (od EP4 na US serwerze), ale zeszla mocno na psy po ostatnich updatach i przestalem. Nowy gracz bez kupowania AP (za real kase) jest tak daleko w tyle, ze sie odechciewa grania. Chyba ze chce farmic cale dnie, to po paru miesiacach moze sie dorobi jakiegos gearu. A wbic lvl jest teraz latwo, bo zrobili jakis nowy "dungeon" (w cudzyslowiu, ale nie bede opisywal o co chodzi, w kazdym razie jest za latwo o expa tam) i pododawali itemy x10 exp itp.
Dzieki temu grindowania w party praktycznie nie ma (niektorzy w ta gre tylko po to grali), a jakbys spytal na czacie o duo, to w ogole ludzie nie wiedza o co chodzi. Na pvp z kolei bez gearu nie ma co nawet isc, bo jest sie na hita albo 2 jak slaby przeciwnik.
Takze gry nie polecam, kiedys byla bardzo dobra, szczegolnie na pvp, ale teraz nowy gracz bez kupowania rzeczy za realna kase nie ma tam czego szukac.
Dobra, to moze ja podam ta dluga liste niedorobek, bledow, itd. Mimo wszystko jednak zaczne od koszmarnego AI, bo wspomniec w jednym zdaniu o slabym AI, to tak jakby nic nie powiedziec.
- AI na mapie kampanii jest zbyt pasywne, dlatego 'open battles' prawie nie ma, wiekszosc to bitwy o miasto (w ktorych to zreszta AI najbardziej kuleje)
- czesto armia broniaca miasta odchodzi/odplywa w niewiadomym celu/kierunku, gdy ja w poprzednij turze podszedlem pod ich miasto. wraca w nastepnej turze, gdy juz miasto jest przeze mnie zdobyte (nie korzysta wtedy z pomocy wlasnego garnizonu, za to ja tak)
- AI preferuje produkcje masy malych armii/flot/agentow szwedajacych sie po calej mapie, od zaatakowania np. dwoma stackami 20/20. jesli juz zrobi full stack, to ma zlą kompozycję armii (zwykle na 20 jednostek 10-11 to procarze)
- jak juz pisalem wczesniej, AI nie radzi sobie kompletnie ze zdobywaniem osad, czesto sie z niewiadomych powodow blokuje i trzeba czekac na koniec czasu lub w ogole daje sie wystrzelac pod murami przez wieże/moich lucznikow
- nie mozna tu nie wspomniec o oslawionych flagach!; w bitwach o miasto jeszcze mozna je jakos przezyc, chociaz AI ma tendencje do wbiegania do miasta w kierunku flagi, nie zwracajac uwagi na jednostki przeciwnika stojace mu na drodze. natomiast w bitwach otwartych to kompletny bezsens. zamiast korzystac z uksztaltowania terenu, biegniesz kupą do flagi.
Samo to pozwoliloby mi na ocene gry maksymalnie na 6/10, jako ze dzieki temu dla gracza w single player nie ma zadnego wyzwania, doslownie przetaczasz sie przez mape bez oporu ze strony AI. Ale lista tu sie nie konczy..
- zly balans jednostek: darmowe statki transportowe sa w stanie rozwalic 'normalna' flote bez problemu, co neguje potrzebe takowych budowania. jednostki ladowe generalnie za szybko sie poruszaja i za szybko padaja, dzieki czemu bitwy trwaja po kilka minut, z czego wiekszosc czasu zajmuje rozstawianie jednostek przed bitwa;
- magiczne umiejetnosci nie majace wiekszego sensu (likwidacja zmeczenia, szybsza szarza, plonace oszczepy (wtf?); no chyba ze ktos lubi bitwy 'arcade style'
- brak wykrywania kolizji jednostek w czasie bitwy oraz brak zachowania formacji w obrebie danej jednostki. mozesz spedzic pol godziny przed walka na ustawianie rzymskiej formacji, a na koniec i tak wszystko to zmieni sie w jedna wielka kupe pikseli (no chyba ze Ai postanowi podbiec na 2 metry i sie cofnac lub w ogole krążyć bez celu, wtedy tego nie uswiadczysz)
- brak drzewka genealogicznego twojej rodziny. randomowe pojawianie sie nowych czlonkow rodziny po smierci starego kompletnie neguje rolplejowy aspekt gry i przywiazanie do dowodcow. jeden zginie to pojawi sie jakis nastepny, zadna strata.
- senat. nie wiadomo o co w nim chodzi, ciezko znalezc jakiekolwiek informacje, jak to wszystko dziala i po co. na koniec i tak sie okazuje, ze tak naprawde nie warto sobie zawracac nim glowy. masz poparcie senatu, czy nie masz, i tak na koniec bedzie wojna domowa, ktora tez zreszta niewiele zmienia (masz wybor pozostawienia republiki, badz stworzenia imperium, co rozni sie tylko bonusami do przychodu badz utrzymania armii). z tym ze nie wiem co sie dzieje, jesli udaloby mi sie przegrac ta wojne
Poza tym wszechobecne bugi, glitche, BARDZO slaba optymalizacja plus takie drobne rzeczy, jak brak filmikow podczas akcji agentow, krotkie w porownianiu do poprzednich czesci przemowy dowodcow przed bitwa, czat, ktory sam w sobie jest swietnym pomyslem, tez jest niedorobiony i zbugowany, bardzo dlugie oczekiwanie na zakonczenie tury w kampanii coop i ciagle desynchronizacje. Wszystko to powoduje, ze gra sprawia wrazenie niedorobionej, jakby SEGA cisnela na terminy i CA wypuscilo gre nieskonczona. Chociaz nie wierze, zeby nie bylo zadnych testow, na pewno jakies byly, bardziej prawdopodobne dla mnie jest to, ze zrobili to z premedytacją, znając wiekszosc, jesli nie wszystkie, problemy przed premiera. Popatchują, swoje dorzucą modderzy i po kilku miesiącach da sie w to grac.
A jak ktos chce jeszcze dluzsza liste, to niech na yt poszuka review od Angry Joe, lub przejrzy oficjalne forum rome 2, na ktorym tez sa co najmniej 3 fajne recenzje.
ps. to, ze ktos ocenil gre na 9,5 to jego sprawa i nic mi do tego, ale Asmodeusz chcial dluzsza liste, to dostal.