A cóż to za pogańskie obyczaje się praktykuje? Ku chwale Wiecznego Ognia, NATYCHMIAST zrywam jemiołę i palę w najbliższym kominku, po drodze rzucając jeszcze kilkoma obelgami w stronę przebrzydłego mutanta i tych diabelskich czarodziejek, po czym pędzę jak najprędzej do Radowida, aby wysłał łowców czarownic. Oczywiście Radowid dobrze wynagrodzi swojego wiernego sługę...