Larian przedstawia Forgotten Realms tak, że wszyscy w tym świecie są homoseksualni. Najpierw się tłumaczyli, że każdy z drużyny dostosowuje się orientacją do gracza. Okazało się to ściemą, każdy facet z drużyny podrywa gracza nawet jak nie przeprowadzasz z nimi żadnych interakcji. Nie gadasz z nimi czy nie przyłączasz do drużyny. I tak w końcu włączy się scenka nocna z ich propozycjami romansowymi.
Jak sobie przypomnę gdy Halsin (którego nawet nigdy nie dołączyłem do drużyny) ni w pięć ni w dziewięć wyskoczył z hasłem, że jestem jego marzeniem to rzygać się chce. I tak co noc, nagabywanie przez innego typa z drużyny. Dziwię się, że przeszło to bez echa wśród graczy. Tak nachalnego wciskania homoseksualizmu jeszcze nigdzie wcześniej nie widziałem.
Romansowanie w BG3 jest bardzo płytkie i jednowymiarowe. Np. jeśli z Lae’zel nie prześpimy się na początku gry to relacja jest zamknięta już do końca gry. I to bezczelne wciskanie ideologii LGBT. Każdy facet z drużyny zapyta cię o romans nawet jeśli nigdy nic w tym kierunku dialogami nie robiłeś (oprócz tego, że pochwalali twoje wybory podczas rozwiązywania questów).
Dla mnie to wygląda okropnie. Poszli w skalę zamiast zaawansowane mechaniki strategiczno survivalowe małej rozpadającej się osady gdzie każdy człowiek był na wagę złota. Atmosfera kompletnie uleciała w takim blaszanym rozpasanym city buiderze.
Baldur’s Gate IV albo inna mocna licencja. Original Sin 3 to to jednak byłby trochę zawód po ogromnym sukcesie BG3. Warhammer? Dlaczego nie? Szkoda, że Star Wars i Fallout są nierealne.
Ciekawe kiedy ogłoszą bankructwo. Biorąc pod uwagę jak P2 był czy nawet nadal jest popularny P3 powinien mieć cały czas z 200 tysięcy grających. Tymczasem daleko mu nawet do pierwszej setki na steamie. Kompletna porażka. I dobrze, czas wykluczać takie niedopracowane wydmuszki bez zawartości i z popsutą infrastrukturą sieciową.
Raczej bankructwo niedługo ogłoszą. Overkill's The Walking Dead było porażką. Payday 3 nie istnieje na steamie.
Ja tam nie mogę uwierzyć, że kogoś jeszcze interesują gry Bethesdy po Starfieldzie. Grze która ma wszystkie największe wady jakie mogą mieć gry cRPG.
@ Szefoxxx
Głos rozsądku.
A tymczasem sprzedaż na steamie już 51 miejsce. Na łeb na szyję spada zainteresowanie produkcją. Z czasem i po przecenach pewnie się zwróci i zarobi ale wielkiego, dodatkowego budżetu na nową grę to nie zbiorą. Nie rozbiła banku i nie stała się światowym, modnym hitem.
Wydali 50 milionów dolca na developing i marketing? Na Tajwanie grę pisało 20 osób?
Jest milion ale sprzedaż już ostro spada. Z bodaj 4 miejsca na steamie już na 37. A jak wiemy, naprawdę dobre wyniki robią gry które są cały czas w czołówce sprzedażowej. Dziennie nadal masa negatywnych opinii i wcale nie o crashach. Gra może w ogóle na siebie nie zarobić skoro tak szybko wyhamowuje sprzedaż a opinie są nadal przeciętne. Ciekawe ile muszą milionów sprzedać by pokryć developing i ogromną kampanię reklamową.
Wymień grę Nintendo która jest "największym gównem" na tle swojego gatunku i dostała najwyższe noty. Wymień, pośmiejemy się.
Dla mnie gra była irytująca. Sprawiała mało funu. Nie szło 2 metrów przejść w spokoju, ślimacze tempo rozgrywki. Oddanie atmosfery tak, czysta radość z gry - nie. Za dużo stealthu i kiblowania pod biurkami, za mało eksploracji i zagadek.
Ale spam i całkowity brak zrozumienia branży gier video w komentarzach
Moc bliska PS4 w przenośnym sprzęcie którym nadal będzie Switch 2? Super i w 100% logiczne, zrozumiałe i robiące wrażenie.
Jeśli ktoś serio uważa, że Nintendo ma wypuścić sprzęt przenośny z mocą Asus ROG Ally lub Steam Deck, ich wysoką ceną i krótkim czasem pracy na baterii (nie do przeskoczenia póki co przy takiej mocy) a następnie sprzedać tego 150mln sztuk to polecam zrewidować błędne myślenie.