Teraz to on nie powinien niczego dostać, takie moje zdanie.
Po pierwsze: na początku miał zaproponowany udział w zyskach. Wolał jednak konkretną kwotę, bo nie wierzył w sukces gry. Po drugie: ciekawe ile kosztowałaby go promocja Wiedźmina na taką skalę.
Overwatch nie jest starszy od Paladins, po prostu było o nim głośno. W Paladins można było zagrać już w 2015.
Nie była i nie jest martwa, aczkolwiek nie sądziłem by grało w nią tyle osób, by znalazła się w topce.
Mogę powiedzieć to samo. 361 gier, 3747 godzin. Top: CS:GO, L4D2, Rocket League, SpeedRunners, Freestyle Street Basketball 2, Dragon Age: Origins, Dragonball Xenoverse który pewnie niedługo wejdzie na 3-4 miejsce bo w niego zagrywam najwięcej.
Zgodzę się co do dlc, to jest duży problem, rozumiem gdyby były w nich jakieś dodatkowe postacie których w poprzednich częściach nie można było zobaczyć, ale nie Goro... Ułatwianie fatality - z jednej strony nie powinno to nikomu przeszkadzać bo tak naprawdę nie daje to żadnej przewagi płacącym jako, że fatality wykonuje się po walce a nie w jej trakcie. Z drugiej strony za to rujnuje trochę sam sens fatality, zawsze było to efektowne wykończenie na którego wykonanie trzeba było być naprawdę dobrym i szybkim graczem, popisać mógł się tym tylko "pro" a teraz może to zrobić każdy kto dorzuci do gry parę euro..