Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia. Wszystkiego innego przy okazji. I niech świąteczny Hed nawiedzi wasze domostwa dziś w nocy.
Moją pierwszą myślą był Siegward z Catariny lepiej znany jako Cebulowy Rycerz. Powód raczej oczywisty, przecież jesteśmy Polaki Cebulaki. Jednakże jego skłonności do drzemek oraz spokojny ton głosu nie są tego co jest potrzebne komentatorowi. Musi być to ktoś pełen energii, zapału, głos takiej osoby musi sprawiać że rytm bicia serca słuchacza synchronizuje się razem z biciem skoczka. I olśnienie. Jedna postać która zawsze nas wspierała, dawała porady, była z naszą postacią całym duchem a emocje z niej płynące sprawiają że żadna przeciwność losu nie wydaje się aż tak ciężka - Pelikan Kapłan z Kangurka Kao 3. Prosty przykład, to co Pelikan mówi po zakończeniu samego samouczka (w którym dla przypomnienia uczymy się skakać, toczyć, atakować): "Brawo! Udało się, pokonałeś złe moce, dzięki Tobie i Twojej odwadze, wioska jest uratowana, co Ja mówię, cała planeta!". Moim zdaniem materiał idealny.
Zachować neutralność czy popchnąć Geralta. Wiedźmina. Gościa co nachla się mocniej niż Pan Miecio z pod sklepu, łapa machami bardziej niż nie jeden z polityków sejmowych co dodatkowo wywołuje magiczne sztuczki aka ogień z palców a następnie mimo tego zabija potwory, przed którymi nie jeden zesrał się by ze strachu patrząc na jednego już nic nie mówiąc o kill streaku takiego. Mogę co najwyżej, ale to tak minimalnie ZASUGEROWAĆ, przedstawić fakty, linie czasu, wydarzenia oraz zrobić mu spis najważniejszych zasług obydwu Pań ale PCHNĄĆ GO?! Może i mam nie równo pod sufitem przez depresję bo mamy XXI wiek i jest to modne, ale na samobójstwo w tej postaci bym się nie zgłaszał. A więc się powtórzę - co najwyżej mogę mu zasugerować, pomóc zorganizować potrzebną ewidencję oraz podsumowanie dokonań Yen i Triss zarówno działających na korzyść bądź niekorzyść Białego Wilka, ale to nie mnie osądzać. I nawet gdyby zestawienie dawało teoretycznie jednostronny wynik jako ostatnią poradę powiedziałbym "Panie Geralt, to Pan z nimi obcował i balował, to Pan wie która mocniej krzywdzi, a która mniej zawodzi, jednak pamiętaj że każda kobieta ma cycki ale nie każda da Ci poczucie domu i wewnętrznego spokoju".
Szczerze nie zagrałem w żadną część ME. Brak zapału, jednakże zrobiłem błyskawiczny research, zajmujący mniej niż 10 minut i wiem kto by się nadawał idealnie. Najpierw ocena ryzyka:
1. Redakcja będzie służyć wam pewnie jako mięso armatnie więc muszę mieć pewność o wystarczającej sile ognia bądź osłonie
2. Arasz może zdjąć koszulkę co spowoduje że każdy kto na niego spojrzy dostanie efekt Przerażenia bądź Inspiracji. 50/50
3. Od taktyki będzie Mądry więc muszę się spodziewać niespodziewanego czyli np. wliczyć Julię która będzie chciała mi się zakraść na plecy albo śnieżki lecące od podłogi
4. Szefuńcio ze swoją wiedzą wojenną może korzystać jednej ze sztuczek wojennych więc muszę mieć kogo kto wie czym pachnie pole bitwy
5. Od kiedy dowiedziałem się że Jordana #1 anime to Kill La Kill jestem na 95% pewien że pojawił by się w stroju głównej bohaterki. Nie wiem jaki ma to związek z całą i czemu o tym wspominam. Nie oglądam anime i nie wiem jaki ma wpływ na Jordana.
6. Hed
Wybór - Pijany Generał Oraka. Z tego co zdążyłem się dowiedzieć
1) Teoretycznie jako generał powinien być w stanie załatwić kilku wojaków jako kontr ofensywa głównego ciosu redakcji
2) Będzie pijany - zwiększone szanse na to że nie będzie zwracał uwagi albo nawet rozmaże mu się klata Arasza przez co będzie odporny
3) Jest generałem militarystycznego gatunku. Daje mi to nadzieję na przewagę taktyczną nad Mądrym I szefem
4) Miał już zawód z kobietą - będzie się patrzył co chwila za plecy żeby nie było niespodzianki od Julii
5) Jak wspominałem - nie wiem czego spodziewać się od Jordana więc musiałbym ustawić monitor który by odtwarzał w pętli Jego pierwszy materiał którego tak nie lubi. Lepiej likwidować zagrożenie całkowicie jeżeli jego poziom jest nieznany.
6) Cholera. Przegrałem.
Spełnić swoje już długie marzenie - Złożyć komputer (best gaming pc under 500$) a następnie zacząć streamować. Strumykowanie to coś do czego zawsze mnie mocno ciągnęło ale ze względu na to że życie lubi płatać figle nigdy nie byłem w stanie odłożyć na to pieniędzy. Teraz postanawiam kupić na raty więc wystarczy dorwać w końcu stałą pracę i będzie dobrze.