@mamonka I rozumiem, że sposób tworzenia gry przed Redów jest moją winą jako posiadacza konsoli i PCta?
Zacznę od tego, że gra mnie totalnie pochłonęła. Jednakże jest kilka rzeczy do których od strony technicznej można się przyczepić, a nawet powinno się przyczepić.
Gram na PS4 i rzeczywiście gra rzadko kiedy trzyma stałe 30fps (no chyba że w Białym Sadzie :P) Ale wybaczam ten fakt bo nie przeszkadza to w rozgrywce tak bardzo i pewnie to poprawią.
Grafika jest piękna i do szczęścia mi wystarczy. Swoją droga gram na sprzęcie za 1500 zł więc cudów się nie spodziewałem ;)
Jedyna rzecz do której się przyczepię i to na poważnie to fizyka w grze. Nosz k***a czy naprawdę te drzewa muszą się wyginać jakby były z kauczuku? Geralt musi się poruszać jakby był z drewna? Bo mam wrażenie, że w tej kwestii nic się nie zmieniło od W2... No i kolizje Geralta ze... ze wszystkim do jasnej cholery. Nasz Wiedźmin zasadniczo potrafi się zawiesić na płocie, albo odbijać się jak kauczuk od NPC, a gdy wsiadamy na Płotkę i niechcący trafimy na przeszkodę to dopiero zaczyna się jazda :/ To już pierwsze AC w porównaniu do W3 miało dziesięć razy bardziej realistyczną fizykę postaci...
Brak słów co do niektórych osób... Zrozumcie, że granie na konkretnej platformie to wybór rodzaju sprzętu, a nie religii.
Do osób które uważają, że konsole są złem największym na tym łez padole:
1. Konsole to nie pcty pomimo podobnej architektury.
2. Wszyscy wiemy, że wasze PCty odpalają wszystko na Ultra w 4k i dlatego jesteście od nas fajniejsi.
3. Konsole są dla twórców gier głównym źródłem zysku i bez W2 na x360, nie było by tak wielkiego W3.
@maciek.ittech -> "tylko trochę ładniejsza od Wiedxmina 2" to będzie chyba na najniższych ustawieniach. Już pomijam fakt, że w porównaniu do tunelowego W2 (Pod kątem otwartości świata to nawet W1 go bił na głowę) W3 ma kilka otwartych całkowicie lokacji z czego ponoć 2 ogromne (każda z nich większa od całego świata w Skyrim), to sama jakość tekstur, cieniowania, czy oświetlenia bije W2 na głowę. Jeśli ktoś naprawdę uważa, że W3 nie rożni się prawie w ogóle graficznie od W2 to polecam odwiedzić okulistę.
W kwestii innej niż na pierwszych pokazach grafiki to oczywiście, że mają rację Ci którzy downgrade widzą, bo go kurde widać! Jestem przekonany, że w pierwszych materiałach oglądaliśmy grą w najwyższych możliwych ustawieniach czyli ULTRA + efekty NVIDIA + UBERSAMPLING. Wtedy jeszcze REDzi nie wiedzieli, że optymalizacja będzie tak ciężka. To jest ich pierwsza tak ambitna gra. Teraz zaś próbują pokazać grę nie taką jaką jest na ich komputerach projektowych, ale taką jaka będzie ja w stanie oglądać 99% graczy. mimo to gra wygląda oszałamiająco i jeśli nie spieprzyli jej fabularnie to będzie to jedno z najciekawszych doświadczeń w historii crpg. Cały świat ślini się na wiedźmina i wiecie co? Cały świat ma też w dupie to, że banda zapaleńców nie będzie mogła pograć sobie na HIPER detalach na swoich komputerach za kilka tysięcy $.
Zobaczymy jak będzie. narzekać będę jak zagram i usłyszę, ze stolicą Redanni jest Novigrad, a kolo Oxenfurtu leży Mahakam...
@Sir Xan -> Ja wiele jestem w stanie zrozumieć, ale tworzenie takiego tworu jak ta mapa jest totalnym nieporozumieniem. W tej chwili zaczynam się obawiać. Redzi stwierdzili, ze ta część będzie nowym otwarciem dla serii, że podobno nie trzeba będzie znać lore, aby się w grze odnaleźć. Jeśli chodzi o osoby które w świecie Sapkowskiego się doskonale odnajdują to są dla nich przygotowane "smaczki". Mam nadzieje, że Redzi mnie będą manipulować na potęgę historia świata tylko po to aby im to do gry pasowało :/ Pierwsza część nie do końca trzymała się kupy, druga sprowadziła grę na właściwe tory, co będzie z trzecią?
Ta mapa to jakaś zlepka lokacji która z rzeczywistym obrazem świata nie ma nic wspólnego. Od kiedy to Kaer Morhen leży w Redani koło Novigradu? oO Albo ten klif koło Wyzimy? No i skąd taki łańcuch górski tak blisko Novigradu? Gdzie jest Tretogor? A do Skelliege można wpław dopłynąć widzę? To tak jakby wkleić mapę Śródziemna gdzie Shire graniczy z Mordorem :/
@legolas93 bo cały PCMR wygląda w ten sposób:
"Na konsolach Wiedźmin 3 będzie wyglądać beznadziejnie w 30fps i dodatkowo tylko FHD! I dlatego PC "rzondzi" bo gdybym sobie kupił PCta za 8000zł to by mi wszystko w 4k na ultra chodziło!"
@Texas84
mam Skyrim na PC i osobiście nie korzystałem z modów. Jakoś mnie to nie bawi, aby grac w niedopracowane pseudo kampanie, albo przerabiać sobie grę aby zamiast smoków mieć kucyki. Inaczej mówiąc, dla mnie mody to zabawa na 5 min. Oczywiście DLA MNIE. Każdy może mieć inne zdanie.
@Irek22
no tak, będziesz mógł sobie zrobić/zainstalować moda z mieczem który bierze wszystko na hita... Jak ja Ci zazdroszczę ;)
@Irek22 "...są produkcje (i Wiedźmin 3 będzie do nich należeć), które na PC mają więcej, dużo więcej do zaoferowania." tzn? Będziesz miał dodatkowa zawartość? Więcej questów? Więcej grywalnych postaci? Jeśli przez "więcej do zaoferowania" rozumiesz wodotryski graficzne, to błagam Cie znajdź sobie kamień i walnij się nim w głowę.
"W każdym razie z jednego zasadniczego powodu dla mnie wersja PC Wiedźmina 3 jest jedyną słuszną, bo mam "trochę" większe aspiracje niż "otworzyć sobie piwo, usiąść w fotelu i grać (zupełnie jakby tego nie dało się zrobić na PC...)".
Bez komentarza.
Osobiście mam PCta którego można już nazwać dziadkiem :P Mam też PS4 które kupiłem właśnie po to aby nie musieć co rok, czy dwa inwestować kolejnych tysięcy w upgrade sprzętu. Czy będę w stanie się cieszyć grami w 1080p w 60fps? Nie. Czy będę mógł obserwować na ekranie wodotryski w ustawieniach ultra w 4k? Nie. Czy będę miał święty spokój grając sobie w 30fps, we wszystkie tytuły które wyjdą na PS4 przez najbliższe 4-5 lat bez stresu, że znowu trzeba lecieć do sklepu po ram albo nowa kartę graficzną? Tak!!!!!!!!!!!
Każdy kij ma dwa końce. Nie uważam, żeby downgrade był spowodowany kiepska wydajnością PS4/XO. Dlaczego? ponieważ od początku nie wierzyłem, że zwykły gracz będzie w stanie grę odpalić w takich detalach jakie widzieliśmy na pierwszych pokazach. Mało tego, przecież oczywiste było, że na konsolach będzie 30 fps, które zupełnie nie przeszkadza! Nie przeszkadza mi i milionom ludzi na całym świecie ;) Ja osobiście wolę 30fps xD Dlaczego? Bo dla mnie większa ilość klatek wygląda nienaturalnie. pamiętam jak poszedłem do kina na pierwszego Hobbita w 48 klatkach i myślałem, że oszaleje. Miałem wrażenie, że oglądam film w którym ktoś omyłkowo ustawił przyspieszenie obrazu x1,5 :P Jest to jednak moje święte prywatne zdanie i odczucie, które możecie sobie podważać, a nawet mnie przez to zlinczować. Mam to gdzieś :)
Na koniec jeszcze dodam, że pamiętam tuz przed premierą AC:U zajrzałem sobie na canyourunit w celu sprawdzenie sobie wymaganych ustawień i nagle ujrzałem dość ciekawą statystykę. Okazało się, że wymagania zalecane spełnia tylko 3% wszystkich komputerów które były porównywane z wymaganiami AC:U :) Oczywiście wiem, że ten wynik może nie być miarodajny, ponieważ, nie wszyscy swój komputer tam testowali, ale daje pewien obraz rzeczywistości. W tym kontekście zastanawiam się ile osób będzie w stanie odpalić W3 na minimum, a dodatkowo ile z tych osób które ledwo go odpalą, płacze, że przez konsole gra wygląda "brzydko" ;)
@gimza -> Nieeeee! Błaaaaagam! Nie rób nam tego ;( Kup, błagam cie kup DA:I... Bez ciebie to nie to samo <chlip>
@gimza -> skopany system walki? A na czym grasz? Bo ja np. jestem ogromnym fanem oldschoolowych erpegów jak np. BG, PT, czy ID, ale w DA:I gra mi się świetnie. Nigdy nie miałem złudnych oczekiwań, ze będzie to kolejny PoE, ale raczej ME w świecie DA. Ja gram na xboxowym padzie na PC i dawno się tak dobrze nie bawiłem. Grze po 37 godzinach wystawiam ocenę 10/10, dlaczego? Bo TAKIEGO crpg jeszcze nie było. Może DA:I nie jest mega oryginalne, ale z całą pewnością pod kątem rozmachu jest rewolucyjne. Ma w sobie mieszankę wszystkich elementów które kocham w grach komputerowych. Dlatego czytając negatywne komentarze tutaj, czy na Metacritic jestem przekonany, że opinie te są albo hejtem albo rozczarowaniem na poziomie: "Idę do kina na Avengers i spodziewam się głębokiego dramatu wojennego" <facepalm>. Z tego co pamiętam do gamplaye pokazywały grę właśnie taką jaką jest. Jako fantasy ME a nie BG. Mało tego, w wymaganiach sprzętowych jest napisane, ze gra jest zrobiona na PC pod PADA!!! Nie ma to jak kupić grę zrobioną pod pada, a potem płakać że na klawiaturze i myszce się kiepsko gra. No ludzie. Waszych bólów już się czytać nie da. Czuje się jak facet obsługujący windę w SkyTower we Wrocławiu który przy każdym kursie na górę słyszy od zwiedzających, że (kto by się spodziewał) podczas szybkiego wjazdu na 49 piętro "zatykają im się uszy".
@Cyniczny Rewolwerowiec -> ktoś ci płaci za gadanie głupot? Projekt Blackfoot który był pierwowzorem DA:I miał być czymś na wzór Baldura, czyli miałeś mieć możliwość przechodzenia fabuły w co-opie. Nigdy nie miał być MMO! I albo nie grałeś w Inkwizycję, albo grałeś mało bo ja tam nie widzę żadnych znaków tego że to miała być gra tylko Onlnie. No chyba że znajdźki we wszystkich nowych grach świadczą o MMOwości tytułów. KofA tez nigdy nie miał być MMO był tworzony jako doświadczenie single w duchu MMO a to co innego. Jak się nie ma wiedzy to się nie wypowiada. No chyba że osoba chce stać się pośmiewiskiem.
Już 37 godzin w grze! xD
@Zakątek leśnego demona (Satyr) -> Widziałem gdzieś filmik z porównaniem grafiki na PC pomiędzy Low a Ultra. Myślę ze na PS3 i X360 możesz się spodziewać podobnej grafiki jak na Low. Może nawet trochę lepszej bo wymagania PC na minimum są dla komputerów co najmniej 4 letnich.

@strelnikov -> a w piłkę nożną gra się najlepiej nogą i koniec kropka. No ludzie naprawdę nie macie się o co sprzeczać? W gry akcji lepiej gra się padem, do strategi i symulatorów łodzi podwodnej (czy zwykłej) najlepszy zestaw to m+k (do momentu wydania kontrolera od Valve, ale o tym jeszcze się przekonamy). Koniec kropka (aczkolwiek nie mówie tutaj, że osoby uparte nie mogą próbować grać na telefonie stacjonarnym albo na grzebieniu). Można płakać i lamentować, że DA:I jest dla hamburgerów, czy że jest za mało Baldurowa. Nic jednak tego faktu nie zmieni. Nie chcesz kupić to nie kupuj. Chcesz poczekać na promocję to poczekaj. Nawet napisz tutaj o swoich bólach czterech liter, ale skończcie z tymi sprzeczkami o to co jest lepsze: pomidorowa z ryżem, czy makaronem.
P.S. Ja wolę z makaronem.
maciell -> Ja np. idę kupić ta samoprzechodzącą się gierkę dla hamburgerów w dniu premiery. Dlaczego? Bo Lubie grac na padzie i jeść hamburgery.
Haters gonna hate!
@grungehe123 -> Najsmutniejsze jest to, że dużo ludzi żyje w jakiejś iluzji. Wydaje im się, że można bezkarnie obrażać innych i uwłaczać ich godności. Jednocześnie sami oczekują szacunku i zrozumienia.
Byłem kiedyś świadkiem ciekawego wydarzenia. Wracałem sobie w nocy do domu z imprezy i jakoś tak wyszło że dane mi było podążać w tym samym kierunku z grupka tzw. metali. Klika długowłosych Panów w pewnym momencie mijała popularny homoseksualny klub muzyczny. Nasie długowłosi ubrani w glany Panowie zaczeli wykrzykiwać hasła typu: pedały! cioty! jebać homosiów! itp. Ludzie palący sobie papierosy pod klubem zignorowali agresywną werbalnie zgraję Panów którzy, zapewne wyzwiska rzucali w imię wolności słowa. Przeszedłem za owymi Panami jeszcze pewnie coś koło 100-200 metrów by być świadkiem o ironio bardzo ciekawego zjawiska. Bowiem Panowie "metale" napotkali znacznie większa grupę Panów nazywanych popularnie "prawilniakami", lub "dresami". Oczywiście Panowie metale nagle ucichli i to jak makiem zasiał. Niestety najwidoczniej ich ubiór i fryzury były wystarczająca prowokacją w oczach prawilnej grupy. Gdy zrobiło się gorąco spokojnie przeszedłem sobie na druga stronę ulicy aby bezpiecznie móc oglądać całe zajście. Najpierw pojawiły się wyzwiska skierowane do Panów "metali" na szczęście nie doszło do jakiś strasznych rękoczynów poza kilkoma popchnięciami i kopniakami w zad. Bo całym zajściu grupka dresów oddaliła się rzucając obelgami w stronę poturbowanych emocjonalnie "metali". Jako że nalezę do osób ciekawskich ponownie zmieniłem stronę ulicy aby móc sobie podsłuchać wrażenia ze spotkania z "dresami". I zdębiałem, bowiem Panowie "metale" jasno określali "dresów" jako nietolerancyjnych i zaściankowych (oczywiście pomijam wszystkie obelgi których używali między słowami). Po prostu szok. O ironio.
I tak to właśnie wygląda u nas w Polsce. Żądamy wolności słowa dla siebie, ale tylko dla siebie lub innych nam podobnych i dodatkowo uważamy ze naszym świętym prawem jest możliwość obrażania kogoś kto się wyróżnia, kogoś kto jest inny niż my.
Smutne.
Najsmutniejsze jest to, że dużo ludzi żyje w jakiejś iluzji. Wydaje im się, że można bezkarnie obrażać innych i uwłaczać ich godności. Jednocześnie sami oczekują szacunku i zrozumienia.
Byłem kiedyś świadkiem ciekawego wydarzenia. Wracałem sobie w nocy do domu z imprezy i jakoś tak wyszło że dane mi było podążać w tym samym kierunku z grupka tzw. metali. Klika długowłosych Panów w pewnym momencie mijała popularny homoseksualny klub muzyczny. Nasie długowłosi ubrani w glany Panowie zaczeli wykrzykiwać hasła typu: pedały! cioty! jebać homosiów! itp. Ludzie palący sobie papierosy pod klubem zignorowali agresywną werbalnie zgraję Panów którzy, zapewne wyzwiska rzucali w imię wolności słowa. Przeszedłem za owymi Panami jeszcze pewnie coś koło 100-200 metrów by być świadkiem o ironio bardzo ciekawego zjawiska. Bowiem Panowie "metale" napotkali znacznie większa grupę Panów nazywanych popularnie "prawilniakami", lub "dresami". Oczywiście Panowie metale nagle ucichli i to jak makiem zasiał. Niestety najwidoczniej ich ubiór i fryzury były wystarczająca prowokacją w oczach prawilnej grupy. Gdy zrobiło się gorąco spokojnie przeszedłem sobie na druga stronę ulicy aby bezpiecznie móc oglądać całe zajście. Najpierw pojawiły się wyzwiska skierowane do Panów "metali" na szczęście nie doszło do jakiś strasznych rękoczynów poza kilkoma popchnięciami i kopniakami w zad. Bo całym zajściu grupka dresów oddaliła się rzucając obelgami w stronę poturbowanych emocjonalnie "metali". Jako że nalezę do osób ciekawskich ponownie zmieniłem stronę ulicy aby móc sobie podsłuchać wrażenia ze spotkania z "dresami". I zdębiałem, bowiem Panowie "metale" jasno określali "dresów" jako nietolerancyjnych i zaściankowych (oczywiście pomijam wszystkie obelgi których używali między słowami). Po prostu szok. O ironio.
I tak to właśnie wygląda u nas w Polsce. Żądamy wolności słowa dla siebie, ale tylko dla siebie lub innych nam podobnych i dodatkowo uważamy ze naszym świętym prawem jest możliwość obrażania kogoś kto się wyróżnia, kogoś kto jest inny niż my.
Smutne.
Gdy przeczytałem, że DA:I ma przystosowane sterowanie pod pada to wykrzyczałem: Nareszcie!!! Wkurzało mnie od zawsze to, że w ME czy DA nie było opcji grania na padzie. Nigdy nie miałem konsoli, aczkolwiek od 5 lat gram głównie na padzie, pomijając oczywiście gry z serii Total War i upośledzone pod tym kontem produkcje Bioware. Dlatego nie będę dyskutował tutaj z nikim na temat co jest lepsze. Moim bowiem świętym mega subiektywnym zdaniem uważam, że granie na padzie niszczy granie na myszce i klawiaturze w każdym istotnym dla mnie wymiarze. Np. abym mógł w łóżku przytulić zasypiająca w moich ramionach ukochaną dziewczyną i jednocześnie grać. #YOLO
Własnie pobieram ze Steama i jak zobaczyłem prawie 59gb wymaganego miejsca to prawie spadłem z krzesła xD Jak by nie było za 5 godzin bedzie po bólu ;)
Zacznę w ten sposób: Gra wymiata, ale...
..no własnie. Obfituje przy tym w kopalnie bugów, mniejszych lub większych. Dla mnie największym regresem w stosunku do np. Morka jest dziennik. Jak można było tak spierniczyć najważniejszą w RPG sprawę. Zubożenie na maxa. W porównaniu do Wieśka 2 w tym aspekcie Skyrim leży i kwiczy(rozumiem że to inny rodzaj gry, ale mogli chociaż wrócić do tego co było w morku) Niby można odhaczyć quest i iść bez strzałki tylko na podstawie czego? Czasami po kilku godzinach zapomina się czego dany quest dotyczył i wtedy człowiek zagląda do dziennika, a tu bum. Szczątkowa informacja z której nic nie wynika. Oczywiście kiepskie sa jeszcze choćby system jazdy konnej. Koń skręca tylko w galopie(WTF?).
Mimo mojego dziennikowego rozgoryczenia do gry wrócę i wracać będę (wspomagając się kartką i długopisem). Gra w swoim gatunku oraz biorąc pod uwagę przynajmniej kilka lat wstecz zasługuje na 10/10. Dlaczego? A wskażcie mi choć jedną podobną grę wydaną w ostatnich 5 latach(Mass Effect, Dragon Age i Wiesiek to nie to samo.) Jeśli zaś chodzi o Elder Scrolls to nie odważę się dać więcej niż 9/10(Morek 10/10 - jako wykładnia, Obek 7,5/10)
Mi zaraz po włączeniu wywala do pulpitu =/ Instaluje raz jeszcze, tym razem z płyty...
W Magnolia Park Wrocław zarówno w Empiku jak i w Saturnie już jest na półkach! xD Po 119zł!
Mam informacje od kumpla pracującego w Saturnie na dziale software, że Skyrim będzie na 99% w czwartek 10.11 :)
PS. a przynajmniej w Magnolia Park Wrocław xD