Cóż, ta gra nie powinna była powstać. Długo marzyłem o takiej grze a kiedy już dostałem ją w swoje łapki... Nie sprawia żadnej przyjemności. Z grą trzeba walczyć na każdym kroku, a to co powinno stanowić clue zabawy czyli układanie tras... Naprawdę trzeba się namęczyć żeby połączyć dwa miasta. Prawie zawsze są różnego rodzaju problemy z wysokością które ciężko satysfakcjonująco obejść. Zamiast tak jak w serii Cities in Motion skupić się na zaplanowaniu jak najciekawszych i najkorzystniejszych tras które następnie budujemy z palcem w nosie tutaj budujemy takie trasy jakie sa wykonalne przy okazji tracąc sporo kasy na nieudane próby... Albo bawiąc się w stylu: a)"zapis gry", b) próba budowy trasy c)"wczytanie gry" sprzed próby budowy trasy d) kolejna próba budowy trasy...
hej hej, jakiś baaardzo miły głosik w eterze:) jeśli to tylko eksperyment to chcę takich więcej, a że eksperyment się udał, to prowadzącą tego flesza chętnie usłyszę (jak naj)częściej ;]
nie gram i nie zamierzam grać w żadne mmo, nie mam i nie zamierzam mieć xboxa, death spank też mnie jakoś nie przekonuje... Ale fragment ze skłądaniem konsol genialny;]
XBoxa nie mam więc niewiele mnie to interesuje, alecała reszta...;] two worlds był niesamowitą grą, szkoda tylko, że przez niedopracowanie jej nie skończyłem, ale dwójka zapowiada się świetnie. Oby więcej takich gości:)) A rage... trochę zbyt podobne do borderlands. tamta gra mnie do siebie nie przekonała, ta poza grafiką pewnie też niewiele pokaże:(