Ja tam ograłem ten tytuł od wersji 1.16, a przy 1.22 już wymaksowałem grę na 100% osiągnięć na PS4 (gram na Slim, poza glitchami graficznymi, nie widzę problemów). Teraz jedyne co mnie najbardziej obchodzi w temacie CP77 to fabularne DLC.
Code Veronica miał potencjał, ale jedna postać psuła cały klimat i fundowała mega cringe. Mam na myśli Steve'a Burnside'a, uznawanego za kiepską podróbę Leona i najbardziej upierdliwą postać w serii. Przeszedłem, może kiedyś wrócę. Wciąż jednak lepsze niż RE7 z Ethanem co ma osobowość worka treningowego. Village było troszkę lepsze od siódemki ale nie ma podjazdu do RE2 Remake.