Dwójka była monotonnym drewnem które niewiele miało wspólnego z gatunkiem RPG, to że z perspektywy czasu wydaje się ciekawsza w wielu aspektach niż kolejne części serii, mówi właśnie wiele o nowszych odsłonach które dla mnie są już kompletnie niezrozumiałym i niestrawnym tworem.
Gra bez jasnej wizji, tworzona na przekór graczom i ich potrzebom, oczekiwaniom. EA testuje rynek, jak bardzo jeszcze można z klientów drwić i wciskać im wadliwy towar którego Ci nie chcą.
Ubisoft nawet nie gasi ognia pod patelnią, stary tłuszcz skwierczy a znudzony kucharz sięga do lodówki po kolejny kotlet do odgrzania. kotletów tej firmie chyba nigdy nie zabraknie, co zaskakujące, chętnych na ten wtórny posiłek, również. Szok...
Gdyby tak każdej grze z tej listy zapewnić współczesną grafikę, te tytuły znów podbiły by rynek, znów stawiano by je na piedestale. Dzisiejszy rynek gier idzie w dziwnym, niezrozumiałym już dla mnie kierunku, wyznacznikiem jakości gry często jest ilość godzin, ile trzeba poświecić aby zaliczyć dany tytuł, gameplay strasznie się spłaszczył i ujednolicił: duży, otwarty świat, niewymagający system rozwoju oraz masa pobocznych aktywności, jakby wstydem było zrobić grę krótką, taką na 10h, bez systemu craftingu, rozwoju, broń boże z korytarzowymi lokacjami. Współczesne gry, przynajmniej ich wspaniała większość straciły jakąkolwiek oryginalność, niczym nie zaskakują, wystarczy ograć jeden z dziesiątek tytułów i już wiesz wszystko o dzisiejszej elektronicznej rozrywce: obowiązkowy crafting, zadania lojalnościowe współtowarzyszy, romans, rozwój postaci wybaczający masę błędów ( a najlepiej taki w którym błędów po prostu nie da się popełnić, z czasem rozwijasz wszystko na max), skrzynki z niewartościowym skarbem, znaczniki na mapie itd... Dobra, stara gra broni się samym pomysłem na siebie, klimatem wyrażonym ubogimi, ograniczonymi środkami, zwięzłą rozgrywką która nie zdąży się znudzić... tak, stare klasyki to po prostu gry konkretne, mające do zaoferowania samo mięso rozgrywki bez całej tej rozrzedzającej je otoczki. https://www.youtube.com/watch?v=4zLfCnGVeL4
Rynek gier toczy choroba pazernością zwana, szkoda tylko że znajdą się klienci którzy wciąż będą wprawiać w ruch tę karuzele chciwości. Jak sobie człowiek dodatkowo uzmysłowi w co zamienił się Fallout.... tylko płakać... ryczeć, wyć. ... . .. ............
Seria Fallout skończyła się na części drugiej. Trójka, New Vegas oraz nadchodząca czwórka nie powinny nosić w nazwie słowa Fallout, to obelga dla tej legendarnej serii. Te gry nie mają nic wspólnego ze swymi szlachetnymi poprzednikami. Dobranoc.
Oj tak sterta rośnie... Divinity original sin, pillars of ethernity, dragon age inkwizycja, napalony byłem i dalej jestem na te tytuły jak szczerbaty na suchary, niestety czasu na ukończenie brak a jeśli już uda się wyrwać chwilę na granie to i tak zasiadam do Wiedzmina którego ogrywam od dnia premiery... Do tego deus ex, max payne 3, mass effect 3, splinter cell blacklist i cholera wie co jeszcze zalegające na steam, origin, uplay itd. Ach te cholerne wyprzedaże...
Zwycięzca tego rankingu może być tylko jeden- Pillars of Eternity. Duchowy następca kultowego Baldura na którego czekają rzesze fanów spragnionych pełnokrwistego, staroszkolnego crpg. Czekam i ja, czekam znudzony i rozczarowany kolejnymi tytułami które to pojawiają się na rynku z łatką "crpg" właśnie, tytułami które tylko spłycają, wyniesiony przeze mnie na piedestał gatunek elektronicznej rozrywki, nie wnosząc do niego nic nowego, nic wartego uwagi , jedynie odchodząc coraz to dalej od jego rdzenia. Czekam więc na Pillars of Eternity niczym na mesjasza który przed wyruszeniem w drogę zbierze drużynę :) i przywróci należyty blask i chwałę grom "rpgami" zwanymi.
Szkoda że nie wspomnieliście, choćby w ramach ciekawostki systemu rozwoju postaci z serii Gothic, miał swoją ciekawą odrębność, miło go wspominam. Sam program zapowiada się bardzo ciekawie, zdecydowanie ląduje na szczycie mojego osobistego rankingu programów gry tv. Uwielbiam gry rpg, miło ogląda się tak dobrze zrealizowane, rzeczowe materiały o tym gatunku. Życzę ciągłego rozwoju i owocnej pracy. Oby tak dalej. Pozdrawiam.
Ps. Pomysł z "naszymi" komentarzami zdecydowanie podbijam, jest na tej stronie wielu zapaleńców rpg-ów jak i gier w ogóle, którzy mają coś ciekawego, interesującego do powiedzenia, zawsze znajdą jakiś smaczek, czy grę wartą uwagi, która być może wam umknie.
Szkoda, szkoda wielka szkoda. W tym roku zamówiłem dwa pre-ordery oba zanotowały opóźnienia. W sumie powinniśmy się już chyba powoli do takich sytuacji przyzwyczajać, współczesny rynek gier stoi na głowie, wydawcy nie dotrzymują terminów, wypuszczają buble wyglądające na wersje alfa, za których wcześniejsze testowanie pobierają jeszcze od graczy kasiorę. Trudne to czasy dla growego konsumenta, zaprawdę czasy to szaleństwa, czasy pogardy wymierzonej w konsumenta.
Oj tak, strasznie mnie ta gra swego czasu pochłonęła, wybitny twist fabularny, bardzo dobra rozgrywka, wciągająca walka, doskonała oprawa audiowizualna. Wybitny przedstawiciel gier rpg, dla mnie jedna z najważniejszych, ogranych pozycji.
Jest nieźle, a może być tylko lepiej. Nie wyobrażam sobie grania w Wieśka w innej niż rodzimej, lokalizacji. Musieliby twórcy już po całości zjebać sprawę żebym zagrał z angielskim dubbingiem.
Mam nadzieję że warto było czekać, grę kupiłem w pre-orderze i nawet ani razu nie odpaliłem, czekałem cały czas na polonizację. Trzymam kciuki aby spolszczenie okazało się warte tak długiego oczekiwania a cdp pozbierało się do kupy i już więcej nie notowali takich wpadek, choć przez całą tą sytuację stracili dużo w oczach polskich graczy i nie łatwo im będzie odbudować utracone zaufanie, mnie przynajmniej zrazili do siebie dość mocno i przynajmniej na chwile skutecznie obrzydzili pre-ordery. Ale nic tam, na pohybel nieudacznikom z cdp, zapowiada się dobry weekend.
pewnie każdemu z nas zdarza się przymulić dość długo przy kompie czy konsoli i zgadzam się z tym iż jest to marnotrawienie czasu, ale jakże przyjemne. W Polsce niestety nie ma jeszcze subkultury graczy, samo granie w gry kojarzy się ogółowi społeczeństwa z czymś płytkim, dziecinnym, niepoważnym, czy wręcz szkodliwym i niestety taki obraz środowiska graczy błędnie pogłębiają media. Bywa ciężko znaleźć w starszym pokoleniu zrozumienie dla elektronicznej rozgrywki, oni porostu nigdy nie meli styczności z tą gałęzią kultury, dopiero "nasze" pokolenie, pokolenie pierwszych graczy którzy wychowali się na grach komputerowych musi się zestarzeć aby w społeczeństwie była akceptacja i zrozumienie dla graczy.
Gra jest toporna, zbugowana, system walki jest mega drewniany...ale cóż z tego? Gra pomimo swoich niezaprzeczalnych wad urzeka mnie do dzisiaj. Co rok regularnie wracam do dwóch pierwszych części serii i co roku bawię się wyśmienicie mimo iż obie gry znam na pamięć. Świetny klimat, świetny świat, charakterystyczne i charakterne postacie, interakcja, ach... jedne z najważniejszych dla mnie gier,gry w których zatracam się zupełnie, gry przez pryzmat których, oceniam dzisiaj inne tytuły, absolutne legendy i klasyki. Szkoda że losy tej serii potoczyły się tak jak się potoczyły i pewnie nie doczekamy się już nigdy kolejnego, solidnego Gothica.
Jak na razie ta gra to moje największe growe rozczarowanie tego roku i bardzo ciężko będzie innym tytułom w tej kategorii do Watch_Dogs'ów zbliżyć, porażka na każdym prawie polu, nudna, niewciągająca fabuła, monotonny gameplay, kiepska muzyka, fatalna jazda samochodami, banalni przeciwnicy, jedynie grafika się broni. Napalony na grę byłem jak szczerbaty na suchary, niestety rzeczywistość dość brutalnie sprowadziła mnie na ziemię. Gry nie ukończyłem i podejrzewam że nigdy tego nie zrobię, porażka.
Co prawda wolałbym odświeżoną pierwszą twierdzę w europejskich klimatach ale cóż, i tak gierkę przetestuję choć nie zapowiada się najlepiej. Dwie pierwsze części to klasyka gatunku i świetne gry z miodną grywalnością nawet dzisiaj, niestety dalej było już tylko gorzej i obawiam się że najnowsza odsłona, blasku serii nie przywróci.
Materiał przydatny, w końcu wiem o co biega, grałem w prawie każdą z dotychczasowych części serii ale prawie każda mnie strasznie po dłuższym czasie muliła i nie dawałem rady zagrać do końca( wyjątkiem jest ac brotherhood oraz ac black flag którą uważam za najlepszą część serii)Świetny zamysł twórców na całą historię ale słabe wykonanie, cała seria jest za łatwa, monotonna, tak naprawdę wciąga tylko fabuła a cały gameplay po dłuższym czasie nuży. Niby gramy assasinem, elitarnym skrytobójcą ale gra nie daje tego poczuć, zamiast wymuszać na graczu skradankowe podejście i cichą eliminacje wrogów gra dąży do sytuacji gdzie naparzamy się z dość licznym oddziałem nieprzyjaciela a ciche podejście do rozgrywki jest prawie w ogóle w żaden sposób nie premiowane . Cała rozgrywka ogranicza się do skakania po dachach i końcowej jatki z grupą nieprzyjaciela lub szybkiej eksterminacja wroga. Wielka szkoda że ubisoft zmarnował potencjał tkwiący w tak fajnej serii.
Nockę zarwałem dwa razy, razem z kumplem biłem diablo i baala czarodziejką i paladynem Sławkiem i raz grając w Half Life 2. Za to dosyć często potrafię zarwać dzień, gdy mam wolne potrafię łoić w jedną grę cały dzień, od bladego świtu aż do wieczora.
Bezimienny z Ghotica, polubiłem tego gościa przez te wszystkie lata wspólnej tułaczki po Górniczej dolinie i Khorinis. Do tego CJ z gta sa i Adam Jensen z Deus ex HR.
Zgadzam się z Araszem, ta gra to crap, nasz, polski, wiekowy crap. No i zimne piwko za " Koniec wieczności" Asimova, właśnie kończę czytać, polecam.
Spokojnie, to dopiero wczesna wersja gry, nie ma co sugerować się jakością screenów w tym momencie. Pomysł z Paryżem mało zaskakujący acz dobry, świetne miasto, świetne, krwawe czasy, nie dziwi więc że się twórcy na to miasto zdecydowali. Mam nadzieję że styl rozgrywki będzie bliższy AC II, więcej skrytobójstwa, więcej skradania niż to było w dwóch ostatnich częściach serii. (Black Flag było grą świetną ale mało było w tym klimatu assasina.) Trzymam kciuki za twórców i czekam na potwierdzenie informacji która z tych gier, być może obie, pojawi się na pc.
o jakże na tę grę czekam, oby był to powrót do stylu znanego z Baldura, Tormenta, Arcanum. Po przesunięciu Wiedźmina na luty 2015, jest to najbardziej wyczekiwana, przeze mnie, gra tego roku. Mam nadzieję że wszystko się uda i dostaniemy naprawdę dopracowaną produkcję.