Dobrze się to ogląda, fajna kreska, klimat, ciekawe postaci. Jest też, powiedzmy, proekologiczny przekaz, ale podany dużo subtelniej i mniej dosłownie niż chociażby w Lazarusie.
Jak się porówna poziom emocji ostatniego odcinka SL z Dandadanem to jednak widać, że twórcy SL muszą się jeszcze sporo nauczyć. W moim odczuciu ta scena wypadła niestety raczej komicznie.