Grałem i miejscami łzami się zalewałem, stary Ezio spisał się na medal ??
Super część i pominąłem ją, bo assassyny, co miesiąc w tedy wychodziły xD I miałem dosyć, a tu taka perełka.
Bardzo się cieszę, że mogłem zobaczyć Altaira - Te przemianę z zimnego sukins*na, na ojca Assassynów. Aż ciarki mnie przechodziły od tych pokłonów i pustej biblioteki.
System walki super lepszy jak w AC 2- brutalny i krwawy. Brakuje mięsa tylko, ale tak to spoko ??
Jak na odgrzewany kotlet daje 9/10??
Gra fajna ale sterowanie jest tak stare jakby EZIO był robiony przez flaka od kiełbasy.