Mówiłem jak tylko wyszedł gameplay że ta gra to porażka i skierowana do "wszystkich" w efekcie do nikogo, a ciepła i wychwalająca grę recenzja to pomyłka o 180 stopnia.
Ehh a szkoda, już nie chodzi o to że ta gra jest żałosna tylko że seria Dawn of War nie będzie już kontynuowana. Może kiedyś powstanie inny rts warhammera 40k...
Też cieszę się z takiego kierunku. Ba! Byłbym zadowolony gdyby udałoby im się coś w e-sporcie osiągnąć. To byłoby cacy, ale szkoda mi tego klimatu i innych rzeczy na które ponarzekałem.
Nom, autouzupełnianie to było zło totalne. Jeśli chodzi o DoWa 3 to dobrze byłoby jakby zamiast typowy spam DLC jak to robi sega wydali do trójki jedno wielkie DLC z np. dwoma rasami i jakaś kampania albo last stand. Jest też mod areny do DoWa 3 ale autorzy muszą go poprawić.
Zero skrimishów bo tam nie ma AI. Żadnej inteligencji. Poziom najtrudniejszy - on jest pasywny totalnie. Tak jakby zlewał co robisz. W 1 był wyzwaniem i fajnie się chociażby próbowało z nim wygrać. W 2 był znacznie łatwiejszy niż w 1, no ale dobrze grał z playerem a jak dobrało się boty i wszystkie na v. hard też nie było hop siup. No i AI było królem ekonomii to w skladzie mieszanym komputer-gracz też dobrze wychodziło. Przecież na stronie DoWa aż skragi leciały. Dla mnie to strata ale przeboleję bo to gra nastawiona na multi w końcu.
Tak tylko 3 w przeciwieństwie do Starfrafta ma resztę tych elementów (wieżyczka, rdzeń itd) nie tylko trawa. Jeśli chodzi o suppresive fire to po prostu zatrzymuje, działa. A tutaj to kwestia reakcji gracza (i znów mikrowanie), nic z tym nie zrobisz, ale rozumiem że zrobili to aby zwiększyć dynamikę rozgrywki.
3 ma najgorszy klimat. Z resztą nawet sam pracownik Relicu tak powiedział xD
Pomijam że np. w 1. trupy nie znikały, sync kille nadawały brutalności itd, ale chodzi o to że robiąc właśnie takie dziwne animacje w bajkowym stylu (to takie podskakiwanie na 6m, podrzucanie młotkiem, biegające śmiesznie terminatory itd), do tego grafika z przesadnymi błyskami (ehh... ten drednot, ale eldarzy to wiadomo oni tak mają), światełkami itd. stał się taki mniej immersywny, lekki, przerysowany i kolorowy. Starcraftowy klimat.
W 3 mi się podoba też rozwiązanie pojazdu typu land speeder czy deffkopta i eldarskich. O wiele fajniej się prezentuje niż w 2 (te eldarskie) i 1. Tak samo cutscenki z 3 to genialny pomysł, lepsze niż te w 1 i 2 na mechanice gry bo prezentowały się słabo. Wyczuwam moc DLC
Tak uproszczony. Nie ma friendly fire. O to mi chodzi również z tym "nie zwracaniem uwagi" Proste. Nie musisz na nic uważać. Czy czegoś w tym zdaniu nie rozumiesz?
Jakbyś czytał uważniej to byś wiedział: pisałem przygotowania w sensie strategicznym: używanie wieżyczek, pola minowe. Eldarzy i Gwiardia mieli to najbardziej rozwinięte (ale fakt że niewidzialne budynki po całej mapie były wkurzające) W 2 podałem za przykład supressing fire i rozłokładanie marines z ciężkim bolterem. Mogłeś planować, a tutaj bardziej chodzi o typowe mikrowanie, tak jak napisałeś - bardziej krwisty RTS. No i nikt nie pisze że MOBA tylko że ma elementy dla nich charakterystyczne (chowanie w trawie, wieżyczka, sposób rozgrywki itd).
"Bo w DoW1 nie ma ani więcej jednostek, ani specjalnie więcej budynków" naprawdę to twoje argumenty nie mają racji bytu bo ty nawet chłopie liczyć nie umiesz. 19 jednostek i to nie jak w DoWie 3 że jak zwiadowca ma inną broń to jest inną jednostką. Gdyby tak liczyć to wyszło około 37 jednostek (dla marines). No i 11 budynków mowa o podstawce oczywiście. Do tego masz 4 rasy a nie 3 (dobrze że jak rezygnowali to z chaosu bo ich najmniej lubiłem) za niebagatelną cenę. A przy tym w tej grze nie ma totalnie AI - zero skrimishów itd. No ale pewnie dodadzą! W DLC.
Strata AI nie jest taka zła bo od czego jest multi. Szkoda bo fajnie się testowało zestawy jednostek w 2 albo w 1 próbowało z kumplami walczyć na najwyższym heh. No albo w 2 na modzie.
Ale i tak zgadzam się z Tobą w kwestii hejterów. Moim zdaniem hejterzy dający na metacritic 0 albo 1,2, czy 3 przesadzają. Np. doktryny to akurat spoko pomysł albo wielkie jednostki jak Rycerz z możliwością zmiany uzbrojenia. Mi się po prostu DoW nie podoba, ale nie jest jakiś straszny, jest po prostu zupełnie inny i stracił klimat.
Właśnie pisałem że w tej grze chodzi o mikrowanie, a nie o taką strategię jak zwykle DoWy przedstawiały typu jakieś przygotowania itd, obstawienie choćby wieżyczkami (czy jednostkami takimi jak w 2 - typu "rozstaw" i supressing fire). Bardziej złożona taktyka. A w 1. budynki się nadawały do walki czy też wsparcia jednostek. Nie chodziło tylko o produkcję jednostek, można było coś budynkami zdziałać. Po coś były. W 3 tylko najwyżej orkowie mogą coś na ten temat "powiedzieć". I głównie chodzi tu własnie o takie mikrowanie i o bohaterów. Odpowiedni spam aniżeli typową strategię, jeszcze biorąc pod uwagę jak gameplay został strasznie uproszczony, jest nawet prostszy niż w 1 bo na nic nie musisz zwracać uwagi poza tym gdzie prowadzisz jednostki i co produkujesz.
No i lubię wszystkie frakcje, a Imperialnych Rycerzy w ogóle (ucieszyłem się jak zobaczyłem na trailerze) , szkoda że reszta gry jest słaba, przynajmniej dla mnie, szanuje wasze opinie. Argument typu "hurr dur..." se możesz ekhem. A na stemie, i metacriticu żadnej oceny mu nie wystawiałem.
Napisałem że na steamie to lepiej wygląda bo jest więcej pozytywnych, co nie zmienia faktu że gra dostała strasznie słabe noty i tam... ale i tak lepiej to wygląda niż na metacritic.
Właśnie total annihilation, C&C to gry z porządnym klimatem, a nie gdzie jakiś ludek biega z młotem i skacze na 20m, robot robi se wślizg i skok, a potem wszyscy chowają się w trawie. 2 i 1 nie posiadały takiego niepotrzbnego badassingu i bajkowych animacji oraz pomysłów i specyfiki grafiki. Dlatego tym bardziej nie spodobał się fanom 40k za totalny brak klimatu... który Gry-Online gdzieś dostrzegły i napisały jako plus. Nieładnie.
Elementy moby miały własnie przyciągnąć choćby garstki graczy doty czy lola, a uproszczona mechanika i rozgrywka miały to ułatwić. Mimo to sam uważam że jako RTS gra nie jest zła, tylko to się nie nadaje na DoWa - nie ma klimatu, (nie ma rzezi, trupy znikają, chyba że będzie DLC! xD), maksymalnie uproszczona rozgrywka (jedynie doktryny coś dają, ale w praktyce ilość budynków i ilość jednostek przy ilości ulepszeń... żal) itd.
Szanuję twoją opinię, ale nie zgadzam się z nią. Ja grałem długo w betę i potem kilka godzin w pełną wersje (w czasie premiery w Poznaniu) i nie trawię tego jako fan 40k i jako gracz Dawn of Wara. Esport to zły kierunek bo strasznie wszystko uprościł, żeby gra była że tak powiem dla każdego i zamiast typowej DoW'owej strategii jest nastawienie na mikrowanie i rozgrywka typu Starcraft. A od takiej rozgrywki mam Starcrafta, a nie Dawn of Wara.
DoW 1 miał 4 rasy i do tego przystępną cenę (bądź co bądź był tani), więcej jednostek i... lepszy system - przynajmniej trzeba było uważać na swoje oddziały a nie spamować na ślepo czymkolwiek. Tutaj jest wszystko tak uproszczone, że szkoda gadać. Rozbudowa bazy to samo - bieda i nędza. W 1 mogłeś nie koniecznie rozwijać armię, ale stawiać na obronę: kłaść pola minowe, wieżyczki, stacje przekaźnikowe itd... po prostu inaczej regulować "przepływ" rozgrywki niż tylko "ŁAA! SPAM! RUP SZYPCIEJ TYCH ORKUF I DO BOMBELKA OT RASU!"
Co do MOBA zapomniałeś o chowaniu jednostek w trawie xD po prostu ludzie rzygają tymi MOBAmi bo jest ich od groma, a wiadomo że tylko nieliczne z nich są dobre, to po co jakoś upodabniać RTS'a do MOBY, bo taki trent? Bez sensu
DoW 2 też był shejtowany, ale nie aż tak... tam hejty nie przekraczały DWUKORTNIE ocen pozytywnych. I do tego wszystko nadrobił system osłon. Każdy już sobie wtedy wymarzył że 3 powinna być jak 1 ale z systemem osłon i mechaniką zbliżoną do 2. A wyszło co wyszło.
Weź pod uwagę za co ludzie hejtowali 2: za nastawienie na bohaterów. Co robi 3? Ogranicza jednostki i jeszcze bardziej nastawia się na bohaterów. Gratulację! Za co dalej była hejtowana 2? Za słaby AI, bo w 1 był lepszy. I co otrzymujesz w 3? A NO TAK! NIE MA AI.
A więc taki system shock z klimatem rodem z bioshocku i nutką half-life'a. Podoba mi się że tyfoni na każdym kroku nie są łatwym przeciwnikiem. Większość gier ma tendencję do tego że przypakowujesz postać i nikt ci nie podskoczy pod koniec gry poza bossami czy minibossami. Brawo bethesda.
Mogą robić RTS'y byle zupełnie nowe. Niech nie kładą łapsk na seriach bo najwyraźniej im to nie wychodzi.
Wystarczy spojrzeć na steam albo na metacritic jak Dawn of War został przyjęty przez graczy a jak przez recenzentów. Recenzenci: 79/100, gracze... 49. Część to oczywiście bezpodstawny hejt ale reakcja jest jak widać jednoznaczna.
Na steamie to lepiej widać bo tam jest: polecam, albo nie. Naprawdę słabo wychodzi.
Rozumiem recenzentów bo nie oceniali aż tak przez pryzmat poprzednich odsłon, a tym bardziej nie przez pryzmat Wh 40k.
Dobry RTS ale słaby Dawn of War... dodanie najgorszych rzeczy z serii (nastawienie na bohaterów, elementy MOBA, brak systemu osłon, mała ilość jednostek itd), a system budowania to kpina - tylko żeby przyciągnąć uwagę weteranów serii. Gdyby zrobili coś takiego bez nazwy "Dawn of War" to ani nie naraziliby się graczom co mieli kontakt z DoW'ami i zyskaliby nowych rasowym RTS'em (troszkę mobowym ale jednak)... oczywiście niestety kosztem rozgłosu i esportu o który tak uparcie walczy SEGA, bo to jedyna gałąź esportu gdzie widnieje stary Starcraft i SEGA tu upatrzyła szansę
A tak stanęli rozkrokiem między fanami serii, a popularnością i esportem. No i się rozkraczają, ale podejrzewam że haj$ i tak będzie... więc gratulacje i czekam na kolejną odsłonę za ładnych parę latek, a tę trójeczkę sobie daruje - grałem i nie przypadła mi do gustu.
Tak. Dam tej grze szanse. Po 5 latach jak może TROCHĘ stanieje i pojawią się jakieś mody, które zrobią z niej coś sensowniejszego. Trzeba przyznać że faktycznie każdy DoW był eksperymentem, o ile 2 się udała, to 3 już nie bardzo. Na pewno przyciągnie wielu ludzi, ale nie aż tylu fanów Wh40k i z pewnością odepchnie sporą ilość weteranów serii.
Plus w stylu "wiernie oddany klimat Warhammera 40 000"... Imperator nie jest zadowolony. Gra ma własnie słaby klimat.
W sync killach zrobiłem błąd powinno być "sprawia". Chodzi o to że ich brak sprawia że gra jest pustą naparzanką...
Gra mi się nie totalnie nie podoba. Trailer (pomimo przedstawienia chudych Kosmicznych Marines - ot, szczegół) był dobry, mroczny, warhammerowy. Wojna, mrok, wojna, nie ma nadziei, wojna, potężni wrogowie, śmierć, ciała sypiące się z niebios itd.
Sam Dawn of War 3 jest po prostu żałosny. Nie zrozumcie mnie źle - gra jest dobra (no... średnia), ale nie jako strategia osadzona w realiach Warhammera 40 000. Totalnie nie tego się spodziewałem. Uważałem że skoro w Dawn of War 2 system osłon (pomimo nagonki na za małą skalę walki) się sprawdził i został ciepło przyjęty przez znaczną większość fanów i nowych graczy tejże serii, to pójdą tą drogą. Nie poszli, woleli poeksperymentować z nowym systemem na myśl przywodzącym dosłownie League of Legends. Bardzo nie podoba mi się:
1) Grafika. Sama nie jest aż taka zła (z początku wyglądało to gorzej, teraz jest OK), modele wyglądają ładnie, ale dobrane barwy, wszechobecnie świecące się jakieś rozbłyski, kolorowe wybuchy, wielobarwne efekty są po prostu głupie. Totalnie ujmują ten ciężki, charakterystyczny dla Warhammera 40k klimat, mrok. Tego tu nie widzę. Bardziej kojarzy mi się to z o wiele lżejszym klimatycznie Starcraftem. Nawet w wypowiedzi pracownik przyznał że gra straciła na mrocznym klimacie, ale... dodali więcej krwi! CO TO ZA ROZWIĄZANIE DO JASNEJ CIASNEJ?! Sposób poruszania jednostek również umniejsza klimat, ale o tym później.
2) System osłon i "obrażeń". Co by tu nie mówić system osłon jest po prostu beznadziejny. Albo inaczej: raczej praktycznie go nie ma. Nie będę jakimś uszczypliwym fanem i nie uczepię się tego że takich bąbelków w WH40k po prostu nie ma, w końcu uniwersum jest obszerne... ale po prostu są bez sensu. Ot, wprowadzasz armię na chwilę w swego rodzaju bańkę, dzięki czemu może przetrwać. Strategia przeciwnika staje się klarowna: tam nie idziemy, bo się skryje w bańce. Nie mam oddziału, który by zrobił coś w bańce, to nie idę. Nie ma np. krycia jednostek za obiektami (uwzględniając ich rozmiar jak to było w 2), kreowania na szybko osłon (drop pod, murek, pole siłowe itd), przez co gra jest prostą naparzanką w której tylko trzeba ewentualnie wysłać 1 może 2 oddziały pod bańkę, żeby nie obrywały. Odrzucenie konwencji osłon DoWa 2 nie powinno mieć miejsca, bo rozgrywka stała się jeszcze prostsza niż w DoWie 1 przez nieuszkadzanie własnych jednostek. Ot możemy walić w armię przeciwnika czymkolwiek i ile wlezie, nie zważając na nic, nawet na własne oddziały.
3) Jednostki. Jeśli ktoś uważa że jednostek w DoWie 3 wraz ze zwiększeniem skali przybędzie, to się myli. Oh... przecież jest ich więcej, co ja piszę? TYLKO ŻE TYCH SAMYCH. Różnią się jedynie uzbrojeniem. W DoWie 2 były to jedne i te same jednostki, a uzbrojenie im dobieraliśmy. W DoWie 3 po prostu w ten sposób sztucznie pomnożyli armię "ma inną broń? No to inna jednostka! I mamy więcej!". W 2 jedynie z działem plazmowym tak zrobili bodajże. Pomijającą kwestią jest fakt że np. Imperialni Rycerze nie mają osłon, z których w uniwersum słyną, inne jednostki je mają a mieć nie powinny itd. - to po prostu kwestia bycia fanem i można to bez problemu przeboleć.
4)Budynki. "Co? Będą budynki w DoWie 3 jak w 1?! Fantastycznie!" Nie. Budynki budujesz jak w Polsce: nie wszędzie możesz, a to że masz teren nie znaczy że możesz tam postawić. Wieżyczki stawiasz tylko w odpowiednim miejscu itd. Mam wrażenie że ta opcja była dodana tylko po to żeby przyciągnąć fanów w stylu "tęskniliście? To macie", a w rzeczywistości to obietnica w stylu No Man Sky.
5)Charakter jednostek. Nie wiem jak to nazwać... jednostki poruszają się jak w jakiejś mandze, czy anime (bez urazy, sam czasem oglądam :]). GORGUTZ MACHA RĘKĄ I ODBIJA POCISKI ŁOOO! JAKI BADASS. To wygląda głupio i bajkowo. Gabriel Angelos skacze 5 m w górę w prawie najcięższym pancerzu w uniwersum, podrzuca jeszcze młot i upada z wdziękiem baletnicy ważącej 3 tony... JAKI BADASS! Właśnie nie. I to również wygląda głupio, sprawia że zastanawiam sie czy to faktycznie w realiach 40k, ujmuje drastycznie klimatowi. Straszne i takie dziecinne. Rozumiem, rozumiem. Komuś może to nie przeszkadzać, ale dla mnie klimat w grze jest bardzo ważny. Chcę widzieć batalię mrocznej i odległej przyszłości, a nie starcia superbohaterów z anime.
6) Balans. I nie chodzi o balans między rasami, a w naszej własnej armii. Jednostki typu dowódza, elite i super jednostka są po prostu ponad wszystko. Po co mi armia marines, jak mam Gabriela Angelosa? Po co mi taktyka, skoro zawsze będę wysyłał Gabriela/Machę/Gorgutza itd na przód, w końcu mają więcej hp niż 10 oddziałów razem wziętych. Bańki? Niech se siedzą, nie wyslę tam oddziałów, ale Angelos i tak ich rozwali. Grając ma się wrażenie że NIKT nie wysyła jednostek bez bohatera. Jedynie na początku... ale tylko na początku. Potem i tak zawsze musi sie pojawić, bo sama armia NIE DA RADY. Zawsze na przodzie. Zawsze likwiduje wszystko wokół siebie. To on jest armią, nie reszta jednostek. Po co mi one? 3 bohaterów wszystko załatwi. Już nie wspominam o tym że nie zadajemy obrażeń nawet minimalnych własnej armii... Umniejszyli tak rolę zwykłych jednostek i uprościli tak system że przypomina to grę w stylu MOBA i to nie jest żaden żart.
7) Brak sync killi. Sprawiają DLA MNIE że bitwa jest taką pustą naparzanką. Oczywiście niektórzy uważają że były lekko oszukane, bo czyniąc specjalną animacje zabijania jednostka nie otrzymywała obrażeń. I ja to rozumiem i traktuję brak sync killi jako taki opcjonalny minus. Bez problemu to przeboleję.
8) Rasy. Tylko Orkowie trzymają fason - są wręcz fantastyczni (poza dowódcą...). Nie podoba mi sie dobór i brak podstawowych jednostek jak np. Rihno, ale kto wie? Może dodadzą w DLC... no i fakt że za 180 zł dostaję tylko 3 rasy.
GRY-Online. Mam nadzieję że tuż przed wydaniem tej gry to przeczytacie. Albo jak będziecie ogrywali DoWa 3. Jak ktoś mi powie że gra jest "fantastyczna" albo "bardzo dobra!" 'Dałbym 8/10!" to....ehhh mnie zawiodła w całej linii, poza orkami i modelami jest beznadziejna. Jako fan Dawn of War i Warhammera 40k dałbym jej 2.5/10. Jako fan Dawn of War dałbym jej 3/10. Jako gracz patrząc na grę z pełną surowością i nie zwracając uwagi na poprzednie części, nie patrząc na klimat i uniwersum dałbym jej 5, może 6/10. Na więcej nie zasługuje... wiem, skala liczebna nie jest dobra, ale to obrazowo.
REASUMUJĄC. Gra jest dobra, ale jest słabą strategią. A jeszcze słabszą strategią z serii Dawn of War. Wręcz żałosną: zupełnie nie trzyma klimatu, wprowadza dziwne konwencje i nie wyciąga fajnych rzeczy z poprzednich odsłon i zbyt mocno stawia na bohaterów, a do tego jest słabym eksperymentem by wbić się w e-sport.
JEŚLI jesteś graczem, który grał w gry pokroju DOTA czy LoL i chciałbyś wbić się jakoś w tę serię, albo przestawić na strategie RTS bo nigdy w nie nie grałeś to bez obaw! Gra ci się spodoba i nie ma tu krzty sarkazmu.
JEŚLI jesteś fanem Warhammera 40 000, albo grałeś w któregoś Dawn of War'a to UNIKAJ JAK OGNIA I NIE DOTYKAJ BO CI RĘKA USCHNIE! Gra jest wówczas nie warta 180zł. Jest czystą abominacją, ten ich "eksperyment" jest typowym eksperymentem w Sci-Fi, który okazał się katastrofalny i zrodził monstrum, czyli DoW 3. Gra jest w fazie Beta, więc wiele się już nie zmieni.
Niech Imperator ma was w opiece. Amen.