Gram od 3 X (Ubi zaskoczyło mnie szybką wysyłką kolekcjonerki przed premierą :D) i jestem bardzo pozytywnie zaskoczony.
Nie ma tej obrzydliwej "znacznikozy" jak w poprzednich trzech częściach. Jest też zwiększenie nacisku na skradanie i działanie z ukrycia. Poza tym system walki, który bardziej odpowiada postaci asasyna, czyli koncentracja na unikach i parowaniu, a nie jak np. w Valhalli, gdzie Eivor-czołg wpadał w grupę wrogów i wszystkich z "ściąga na strzała". Natomiast sama historia jak zwykle świetna, a Basim wydaje się być postacią z krwi i kości.
Dobry powrót do korzeni serii!