Tylko że dzisiejsi Redzi to nie ci sami co wtedy. Będąc na giełdzie, gdyby przy takim hypie powiedzieli nagle: sorry, przesuwamy choćby o dwa miesiące, mieliby pierdyliard problemów wartych miliony cebulionów. Prędzej zakładam, że na ten moment uważają, że grę skończą do stycznia i dodali sobie kwartał na wszelki wypadek.