Już jedni pisali o cenach. To najważniejszy argument na pytanie, piracić czy nie ? Antywirus na rok za 17zł, najnowszy windows za 22zł i gry od 1zł kilka godzin po premierze. Osobiście gry biorę te droższe bo są mniejsze kolejki do ściągania. Jak tani software zniknie to bez mrugnięcia okiem ściągnę tą "darmową" wersję. Druga sprawa, było dużo gier że po 30min rozrywki całość została odinstalowana. Gra nie trafiła w mój gust albo była odświeżonym kotletem dla konsolowców. Czyli 140zł w błoto ? Nie, kilka zł ! Starsi pamiętają że kiedyś były wersje DEMO, przed kupnem można było zobaczyć, popróbować, pograć. Teraz są gejmpleje na YT :(
Piszesz o wyciętych rzeczach a nie wiesz że o nich piszesz. Skoro FC5 to czasy współczesne to jakim cudem DLC jest w Wietnamie ? Jest jakieś fabularne powiązanie miedzy podstawą a tym DLC ? To tak jakby twórcy StarCrafta zrobili DLC ala Warcraft. Rozumiesz ?
Powiem tak, gra na początek wyśmienita, cacy i w ogóle super ale po 10h mam już serdecznie dość przekopywania dna za jakimiś schematami. Nie ma nawet głupiej mapki która pokazuje gdzie już byliśmy. Gra nie ciągnie, jak na coś nie trafisz przypadkowo to możesz i cały tydzień sobie pływać.