Torment. Ale nie wyczekuje tylko gry, bo ta opowieść jest czymś o wiele ważniejszym. Planescape był wirusem, który pod swoją cyfrową otoczką zakradał się głęboko w umysł i zmuszał do myślenia. Trawił zastane już w głowie myśli i wypluwał zupełnie nowe spojrzenie na świat. Czasami gwałtownie i boleśnie. Czasami niepostrzeżenie, jak gdyby to nowe postrzeganie zawsze było nasze. To tylko iluzja. Można rozwodzić się nad grywalnością, mechaniką czy sposobem przedstawienia tego dziwnego i zawiłego świata - ale to wciąż tylko sposób przekazu. Dziwnie jest przyznać się przed sobą, że "gra" może mieć aż taki wpływ na człowieka. Ale jeśli nowy Torment choć w ułamku potrafi "zmienić naturę człowieka" jak poprzednik, to nie da się nie czekać na tą premierę. Pozdrawiam.
Torment. Ale nie wyczekuje tylko gry, bo ta opowieść jest czymś o wiele ważniejszym. Planescape był wirusem, który pod swoją cyfrową otoczką zakradał się głęboko w umysł i zmuszał do myślenia. Trawił zastane już w głowie myśli i wypluwał zupełnie nowe spojrzenie na świat. Czasami gwałtownie, czasami niepostrzeżenie. Można rozwodzić się nad grywalnością, mechaniką czy sposobem przedstawienia tego dziwnego świata - ale to wciąż tylko sposób przekazu. Dziwnie jest przyznać się przed sobą, że "gra" może mieć aż taki wpływ na człowieka. Ale jeśli nowy Torment choć w ułamku potrafi "zmienić naturę człowieka" jak poprzednik, to nie da się nie czekać na tą premierę. Pozdrawiam.